
Wietnamska scena muzyczna rozgrzała się w czerwcu, gdy wielkie nazwiska wypuściły serię nowych produktów. Binz wystrzelił pierwszy strzał swoim albumem „ Gặp lại ” (Ponowne spotkanie), na którym wystąpiła plejada gorących artystów. Następnie Sơn Tùng M-TP wywołał sensację współpracą z raperem Tygą, którego nagrania mają miliard wyświetleń. W ostatnich dniach wyścig nabrał tempa dzięki serii nowych teledysków Tóc Tiên, Noo Phước Thịnh i Chi Pu.
Czerwiec każdego roku to idealny czas dla piosenkarzy i raperów na premierę nowych produktów. Konkurują o każdą okazję, by zabłysnąć na rynku, zyskując w ten sposób przewagę, gdy marki rozpoczynają „polowanie” na ambasadorów marek i partnerów reklamowych. Jednocześnie organizatorzy letnich wydarzeń muzycznych (koncertów, festiwali) przeszukują rynek w poszukiwaniu ofert współpracy.
Sơn Tùng M-TP pozostaje najjaśniejszym nazwiskiem w tym konkursie. Jednak w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat, kiedy Sơn Tùng wydał teledyski „Chúng ta của hiện tại” i „Đừng làm trái tim anh đau ”, popularność utworu „Come My Way ” spadła szybciej niż oczekiwano i możliwe, że piosenkarz z Hưng Yên nie utrzyma swojej pozycji w czołówce trendów, dopóki YouTube nie usunie go automatycznie po pewnym czasie.
Przewidywany wynik dla Son Tunga.
W ciągu ostatnich trzech dni teledysk do „Come My Way” notował około miliona wyświetleń dziennie. Popularność „Come My Way” stopniowo malała z każdym dniem po zakończeniu pierwszego złotego tygodnia. Od siódmego dnia, to, czy teledysk utrzyma popularność, zależy od tego, czy widzowie będą go ponownie słuchać. Dwa lata temu „Don't Break My Heart” był produktem Son Tunga, który idealnie trafił w gusta publiczności, pomagając teledyskowi utrzymać pozycję lidera przez 35 dni, kończąc ją dopiero po usunięciu go z platformy.
Come My Way różni się tym, że Son Tung nie zaspokaja gustów wietnamskiej publiczności.
Wokalista wybrał styl afrobeat, rodzaj rytmu, który trudno docenić wietnamskiej publiczności. Sơn Tùng dodatkowo wystawił cierpliwość wietnamskich widzów na próbę, śpiewając wyłącznie po angielsku. W ostatnich dniach teledysk wzbudził kontrowersje z powodu zamieszania wokół wizerunku żurawia i oskarżeń o plagiat utworu innego artysty, „Tàn Chỉ”.
Teledysk do utworu „Don't Break My Heart” osiągnął 30 milionów wyświetleń po 10 dniach. Po 12 dniach od premiery „Come My Way ” teledysk nie osiągnął jeszcze 30 milionów wyświetleń. W ciągu ostatnich dwóch dni liczba wyświetleń gwałtownie spadła. To zły znak dla Son Tunga, wskazujący na słabnący wpływ teledysku na rynku krajowym. Z drugiej strony, Son Tung zmaga się z coraz większą konkurencją, a „trendy” dla tego męskiego wokalisty będzie musiał podzielić się z innymi artystami.
Sơn Tùng zaryzykował, wydając produkt w całości w języku angielskim, co oznacza, że piosenkarz przewidział taki scenariusz. Skoro większość słuchaczy musi włączyć napisy, aby zrozumieć, co napisał Sơn Tùng, oznacza to, że powtarzalność utworu będzie niska. Zamiast tego, „ Come My Way” pomoże Sơn Tùngowi osiągnąć ambitniejsze cele wykraczające poza muzykę wietnamską.


Toc Tien i Binz toczą zaciętą rywalizację z Son Tungiem.
Teledysk do utworu „Em” (Binz ft Soobin) po cichu osiągnął 11 milionów wyświetleń na YouTube. Kiedy Son Tung wydał swój teledysk „Come My Way”, nowy utwór Binza z jego debiutanckiego albumu został całkowicie przyćmiony. Jednak w ciągu ostatnich trzech dni „Em” powrócił, zajmując pierwsze miejsce na playlistach Spotify. Na YouTube dzienna liczba wyświetleń utworu „ Em” zbliża się teraz do liczby wyświetleń utworu „Come My Way ”.
W przeciwieństwie do „Come My Way ”, „Em” to utwór, który pod każdym względem trafia w gusta publiczności. To sentymentalna ballada, której wkład Soobina podnosi ją na wyższy poziom w porównaniu z solową wersją Binza, wydaną kilka miesięcy wcześniej. „Em” ma historię, która przyciągnęła uwagę i wywołała kontrowersje, a wiele subtelnych detali interpretowanych jest jako nawiązanie do relacji między Touliverem a Toc Tienem. Kolejną zaletą „Em” jest porywający refren, w którym Soobin znakomicie potwierdza swoją pozycję „Księcia wietnamskich ballad”.
Nie potrzebuje drogiego, wysokobudżetowego teledysku, ale rozwiązuje najtrudniejszy problem: sprawia, że widzowie słuchają go wielokrotnie. To potencjalny produkt, który może przyciągnąć długoterminową liczbę wyświetleń/odtworzeń i może nawet prześcignąć Son Tung w wyścigu o popularność na YouTube.
Na trzecim miejscu znalazł się utwór Toc Tiena „Do You Still Love Me ?”. Po trzech dniach od premiery teledysk zgromadził prawie 2 miliony wyświetleń. Imponujący start teledysku to zasługa kampanii medialnej stworzonej przez zespół Toc Tiena. Początkiem były plotki o randkowaniu Toc Tiena z Tran Ngoc Vang miesiąc wcześniej, a punktem kulminacyjnym było pojawienie się ich obojga w teledysku, który jest pełen scen pocałunków.
Tóc Tiên wywołała spore poruszenie swoim teledyskiem „Em” Binz i Soobin. Następnie jej teledysk „Người còn thương em không” (Czy on nadal mnie kocha?) , z fabułą sugerującą potencjalną „nową miłość”, zyskał ogromną popularność w mediach. Liczne rzesze widzów zgromadziły się przy nowym teledysku piosenkarki, często bardziej dla efektów wizualnych i scen pocałunków niż dla muzyki. Dlatego 1,8 miliona wyświetleń „Tóc Tiên” w zaledwie trzy dni idealnie odzwierciedla charakter tego projektu.


Urodzona w 1989 roku piosenkarka plasuje się tuż za Binz i Sơn Tùng M-TP. To pozytywny powrót Tóc Tiên po długim okresie zmagań ze znalezieniem produktu wystarczająco mocnego, by konkurować na szczycie listy najpopularniejszych utworów muzycznych na YouTube. To, czy teledysk „ Người còn thương em không” (Czy on nadal mnie kocha?) poprawi swoją pozycję na liście „najpopularniejszych” i będzie dążył do osiągnięcia większych celów w przyszłości, będzie zależało od jego podstawowej wartości: samej muzyki.
Utwór „Does He Still Love Me?” spotkał się z dość negatywnym odbiorem publiczności, z przestarzałą i nieatrakcyjną muzyką w porównaniu z innymi balladowymi hitami. Efekt teledysku osłabnie za tydzień, a ostatecznie pozostanie muzyka przypominająca „You” .
Czy Toc Tien zdoła pokonać Binza i Son Tunga, czy też Binz prześcignie Son Tunga? Odpowiedź poznamy w ciągu najbliższych 2-3 dni.
Następne w kolejce są długo oczekiwane premiery Noo Phuoc Thinh, Chi Pu, Grey D i 52Hz. Teledysk Noo Phuoc Thinh do „Nhat May” rozpoczął się dobrze, szybko pnąc się na szczyty list przebojów, ale jego postępy spadły z pierwszej dwunastki. Teledysk Chi Pu nie wywarł wystarczająco dużego wpływu na wczesnym etapie, pomimo znacznej inwestycji. Fenomeny takie jak 52Hz i Grey D są przyćmiewane przez konkurencję ze strony wielu znanych marek.
Konkurencja między Son Tung, Binz, Toc Tien i serią innych teledysków pomogła wietnamskiemu rynkowi muzycznemu „odwilżyć” po pół roku. Rynek będzie się nadal rozgrzewał w lipcu, kiedy powrócą dwa teleturnieje „Anh trai” (Brat), potencjalnie odtwarzając podobny wyścig dwóch koni, jak ten sprzed dwóch lat.
Źródło: https://tienphong.vn/toc-tien-co-lat-do-son-tung-m-tp-post1849867.tpo









