Karierę piłkarską Simone Inzaghiego przyćmiła ogromna obecność jego starszego brata, Filippo Inzaghiego. Jednak w roli menedżera to młodszy Inzaghi jest prawdziwym „starszym bratem”.
A teraz trener Simone Inzaghi stoi przed historyczną chwilą, gdy Inter Mediolan zmierzy się z Manchesterem City w finale Ligi Mistrzów 2022-2023, który odbędzie się rano 11 czerwca (czasu wietnamskiego). „To najważniejszy mecz w moim życiu. Myślę, że to samo myślą niektórzy zawodnicy. Awans do finału Ligi Mistrzów to godziwa nagroda za nasze wysiłki po długim i ciężkim roku” – powiedział trener Simone Inzaghi.
| Trener Simone Inzaghi aktywnie przygotowuje się do meczu z Manchesterem City. Zdjęcie: sportsstar |
Trener Simone Inzaghi rozpoczął karierę trenerską w Lazio w 2016 roku i od razu zrobił na drużynie dobre wrażenie, zdobywając Puchar Włoch w 2019 roku, dwa Superpuchary Włoch w 2017 i 2019 roku (oba zwycięstwa nad Juventusem) oraz miejsce w Lidze Mistrzów w sezonie 2020-2021. To wszystko wystarczyło, aby zwrócić na siebie uwagę kierownictwa Interu Mediolan.
Trener Simone Inzaghi dołączył do Interu Mediolan w 2021 roku, gdy klub stał na skraju całkowitego kryzysu po odejściu trenera Antonio Conte. Jednocześnie zespół sprzedał Romelu Lukaku i Achrafa Hakimiego, dwie gwiazdy sezonu zakończonego zdobyciem Scudetto, aby zrównoważyć budżet. Simone Inzaghi, dzięki swojej pomysłowości, wziął się do pracy zamiast narzekać. Stworzył systemy taktyczne, które pomogły zmaksymalizować potencjał zespołu. Chociaż w tym sezonie nie zdobyli tytułu Serie A, Simone Inzaghi pomógł Interowi Mediolan wygrać Puchar Włoch i Superpuchar Włoch, a także poprowadził Nerazzurrich do finału Ligi Mistrzów.
Mecz z Manchesterem City to finał Ligi Mistrzów po 13 latach oczekiwania, odkąd Inter Mediolan wygrał go po raz ostatni w 2010 roku. Od tamtej pory żadna drużyna w Serie A nie zdobyła tego prestiżowego trofeum. Finał z Manchesterem City odbywa się rok po tym, jak Inter Mediolan został wyeliminowany przez Liverpool w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ta porażka z Liverpoolem dostarczyła cennego doświadczenia, które pomogło drużynie Simone Inzaghiego w marszu do Stambułu (Turcja), gdzie z niecierpliwością czekała na nich drużyna Guardioli.
Po siedmiu zwycięstwach w finałach Pucharu Włoch i Superpucharu Włoch, trener Simone Inzaghi zyskał przydomek „Król Pucharów”. 47-letni trener przyjął pochwały z pełnym przekonaniem: „Podoba mi się przydomek „Król Pucharów”. Zawsze mierzyłem się z silnymi drużynami, prowadząc Lazio i Inter Mediolan. W tych finałach zawsze dobrze atakowaliśmy i broniliśmy. To samo zrobimy z Manchesterem City”.
HOAI PHUONG
Źródło






Komentarz (0)