
Piłkarze Realu Madryt przybyli do Anglii, gotowi na mecz. (Zdjęcie: Getty).
Dla Dortmundu zwycięstwo w tym meczu zapewniłoby im pierwszy i jedyny tytuł w sezonie 2023/2024. Tymczasem Real Madryt, mając już na koncie zwycięstwo w La Liga, dążyłby do zdobycia dubletu.
Zwycięstwo zapewniłoby niemieckiej drużynie drugi tytuł mistrzowski w najważniejszych klubowych rozgrywkach europejskich, podczas gdy drużynę Carlo Ancelottiego czeka 15. tytuł Ligi Mistrzów.
Obie drużyny miały sporo czasu przed meczem uważanym za najważniejszy w sezonie. Można śmiało powiedzieć, że Borussia Dortmund i Real Madryt rozpoczęły przygotowania do starcia na Wembley zaraz po zwycięstwach w półfinałach z PSG i Bayernem Monachium na początku maja.
Obie drużyny nie miały już o co grać w większości meczów finałowych w Bundeslidze i La Liga. Dortmund zapewnił sobie już miejsce w czołowej piątce tabeli Niemiec, a Real Madryt zapewnił sobie tytuł mistrza La Liga kilka kolejek wcześniej. Dortmund miał również pełne dwa tygodnie odpoczynku, ponieważ sezon Bundesligi zakończył się 18 maja.
Obie drużyny są dobrze przygotowane, więc dzisiejszy mecz zapowiada się bardzo nieprzewidywalnie, mimo że Real Madryt jest obecnie uważany za zdecydowanego faworyta. W drodze do finału Los Blancos pokonali potężnych przeciwników, takich jak Manchester City i Bayern Monachium, mimo licznych trudności.

Mecz odbędzie się na stadionie Wembley w Anglii. (Zdjęcie: Getty).
Dortmund, pod wodzą trenera Edina Terzicia, zaprezentował się imponująco, pokonując PSG i Atletico w drodze do finału, ale w dwóch meczach półfinałowych z PSG miał też sporo szczęścia.
Jeśli chodzi o składy, żadna z drużyn nie ma zawodników zawieszonych na ten kluczowy mecz. W Dortmundzie kilku rezerwowych jest kontuzjowanych, a Real z pewnością będzie musiał obejść się bez Tchouameniego, który nie wrócił jeszcze w pełni do zdrowia.
Finał Ligi Mistrzów UEFA pomiędzy Borussią Dortmund a Realem Madryt odbędzie się 2 czerwca o godzinie 2:00 czasu wietnamskiego. Transmisję na żywo będzie można obejrzeć na stronie VOV.VN, a zainteresowanych czytelników zapraszamy do śledzenia wydarzenia.
Tran Tien/VOV.VN
Źródło







Komentarz (0)