![]() |
Oczekuje się, że Gyokeres zabłyśnie. |
Zdecydowane zwycięstwo Arsenalu 4:0 nad Leeds, w połączeniu ze stratą punktów przez Manchester City i Aston Villę, powiększyło przewagę Arsenalu na szczycie tabeli do sześciu punktów. Co ważniejsze, to zwycięstwo przerwało serię trzech meczów bez zwycięstwa zespołu Mikela Artety w Premier League, znacznie zmniejszając presję psychologiczną.
Na tym nie skończyła się impasowa passa Arsenalu. W połowie tygodnia pokonali Chelsea 1:0, zapewniając sobie miejsce w finale Pucharu Ligi Angielskiej, co utwierdziło ich w przekonaniu, że klub z północnego Londynu wraca na właściwe tory w tym kluczowym momencie sezonu.
Wracając do Emirates, Arsenal ma wszelkie powody do pewności siebie, zwłaszcza że nie przegrali w 43 kolejnych meczach u siebie z drużynami, które niedawno awansowały, co jest najdłuższą serią w historii Premier League.
Tymczasem Sunderland przystąpił do meczu jako groźny przeciwnik. Zwycięstwo 3:0 nad Burnley w poniedziałek pomogło Czarnym Kotom utrzymać pozycję w górnej połowie tabeli, choć większość punktów zdobyli u siebie.
Forma wyjazdowa drużyny Sunderland nie jest zła, ale nieudana próba wygrania siedmiu ostatnich meczów wyjazdowych, a zwłaszcza trzech kolejnych w Londynie, stawia poważne pytania o ich zdolność do sprawienia niespodzianki.
Historia bezpośrednich pojedynków również nie sprzyja gościom – Arsenal nie przegrał w ostatnich 13 spotkaniach, a Sunderland nie wygrał na Emirates w Premier League od 1983 roku. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę ich odporność i skuteczność w atakach w końcówkach meczów, Sunderland i tak zapowiada się jako trudny sprawdzian dla ambicji Arsenalu, by zdobyć tytuł.
Źródło: https://znews.vn/truc-iep-arsenal-vs-sunderland-post1625912.html








Komentarz (0)