Tuchel priorytetowo traktuje pomoc Anglii w osiągnięciu jak najlepszych wyników. Zdjęcie: Reuters . |
Niemiecki strateg zapewnił, że jego najważniejszym celem podczas obozu treningowego jest podniesienie poziomu gry, zwłaszcza przed meczem kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata 2026 z Łotwą, który odbędzie się rano 25 marca. Według Tuchela, rotacja w składzie, aby „faworyzować” zawodników, nie tylko wysyła drużynie zły sygnał, ale także jest sprzeczna z duchem rywalizacji i profesjonalizmu.
Choć wcześniej zgadzał się z poglądami Pepa Guardioli, zwłaszcza w kontekście prowadzenia Chelsea, Tuchel stwierdził, że priorytetem jest dla niego reprezentacja narodowa. Tak jak Guardiola był niezadowolony, gdy John Stones doznał kontuzji po rozegraniu obu meczów towarzyskich Anglii w zeszłym roku, tak Tuchel rozumie wrażliwą naturę relacji między klubem a reprezentacją. Zapewnił jednak, że nie będzie traktowany w sposób szczególny.
„Arsenal wystawił Declana Rice'a w pierwszym składzie w meczu rewanżowym z PSV, mimo wygranej 7:1 w pierwszym. Nie sądzę więc, żeby kluby przejmowały się zbytnio pomaganiem Anglii w odpoczynku zawodników” – powiedział Tuchel „Guardianowi” . „Nie mam powodu, by sądzić inaczej. Będziemy monitorować ich formę, kontaktować się z klubami, ale to nie znaczy, że zrobimy cokolwiek inaczej. Nie podejmujemy ryzyka, ale też nie postępujemy nieprofesjonalnie”.
![]() |
Trener Tuchel potwierdził, że nie będzie rotował w składzie drużyny. |
Tuchel podkreślił również, że odpowiedzialność wobec zawodników jest najważniejsza: „Nie chcę, żeby ktokolwiek doznał kontuzji. Chcę, żeby byli zdrowi, żeby zagrać w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Dbamy o nich, podobnie jak kluby. Ale przede wszystkim wszyscy jesteśmy za zawodnikami”.
Największym problemem Tuchela jest obecnie znalezienie równowagi w ataku. Z mnóstwem gwiazd grających na pozycji numer 10, jest zmuszony do podejmowania trudnych decyzji, a jeśli Anglia zakwalifikuje się do Mistrzostw Świata, może nawet pominąć kilka wielkich nazwisk.
„Nie można mieć zbyt wielu dziesiątek w jednym składzie” – przyznał. „Nie chodzi tylko o pokonanie Łotwy, ale o to, jak się ją pokona. Zależy mi na rozstawieniu, standardach gry i kontrolowaniu gry. Jeśli będę musiał zrezygnować z kilku wyróżniających się nazwisk, żeby znaleźć najbardziej odpowiedni zespół, to to zrobię”.
Według „The Guardian” , przyjście Tuchela do reprezentacji Anglii nie oznacza tylko utrzymania posady, ale zmianę sposobu myślenia, stylu gry, a nawet poziomu rywalizacji. I zrobi to na swój własny sposób: zdecydowanie, szczerze i bezkompromisowo.







Komentarz (0)