![]() |
Zdjęcia Tien Dunga świętującego swoje 29 urodziny. |
Na swojej stronie osobistej bramkarz urodzony w 1997 roku napisał: „Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe. Tegoroczne urodziny są wyjątkowe, podzielę się nimi ze wszystkimi w następnym poście. Życzę wszystkim spokojnego i szczęśliwego 2026 roku”.
Pod postem rodzina, przyjaciele, koledzy z drużyny i kibice przesyłali gratulacje, pokazując tym samym nieprzemijającą popularność bramkarza, który prawie dekadę temu wzbudził sensację.
Tien Dung obecnie dochodzi do siebie po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego (ACL) doznanym w październiku podczas sezonu V.League 2025/26. Po operacji wziął przerwę do końca sezonu i spędził większość czasu w Da Nang z żoną i dziećmi, często dzieląc się prostymi, codziennymi chwilami.
Tien Dung był niegdyś ikoną złotego pokolenia młodych piłkarzy Wietnamu. Zasłynął, pomagając reprezentacji Wietnamu do lat 19 w zdobyciu trzeciego miejsca na Mistrzostwach Azji do lat 19 w 2016 roku, a następnie został podstawowym bramkarzem na Mistrzostwach Świata do lat 20 w 2017 roku. Szczyt jego kariery przypadł na Mistrzostwa Azji do lat 23 w 2018 roku, kiedy odegrał kluczową rolę w historycznym zajęciu przez reprezentację Wietnamu do lat 23 drugiego miejsca.
W tym samym roku Tien Dung, wraz z wietnamską reprezentacją olimpijską, dotarł do półfinału ASIAD i zdobył Puchar AFF 2018 na szczeblu drużynowym. Za te osiągnięcia został uhonorowany Medalem Pracy Trzeciej Klasy. Może się również pochwalić złotym medalem Igrzysk Azji Południowo-Wschodniej, co uzupełnia jego imponującą kolekcję tytułów.
Poza boiskiem, życie osobiste Tiến Dũnga również przyciąga uwagę. W maju 2022 roku, po dwóch latach związku, poślubił ukraińską modelkę Diankę Zakhidovą. Pod koniec 2022 roku para powitała na świecie swojego pierwszego syna, Danila.
W wieku 29 lat Tien Dung nie znajduje się już w blasku reflektorów z czasów Changzhou, ale może to być konieczna przerwa przed jego większym powrotem.
Źródło: https://znews.vn/tuoi-29-cua-thu-mon-bui-tien-dung-post1631729.html









Komentarz (0)