Po raz pierwszy w historii Anglia straciła trzy gole afrykańskiemu przeciwnikowi w jednym meczu. Co więcej, ten rozczarowujący wynik przerwał serię Trzech Lwów bez porażki z drużynami afrykańskimi, która liczyła 21 meczów (15 zwycięstw, 6 remisów). Była to również pierwsza porażka Anglii pod wodzą trenera Thomasa Tuchela.
„Oszałamiający”, „Haniebny” – takie słowa brytyjskie media użyły, opisując porażkę drużyny trenera Tuchela, mimo że był to tylko mecz towarzyski.
Anglia poniosła upokarzającą porażkę u siebie. |
Mimo dobrego początku, w którym Harry Kane otworzył wynik spotkania już w 7. minucie po asyście Anthony'ego Gordona, Anglia szybko ujawniła słabości w obronie i brak kreatywności w ataku.
Senegal, z ich szybkim stylem gry i nieustającą presją, szybko doprowadził do remisu. W 40. minucie Ismaila Sarr pokonał Kyle'a Walkera na prawym skrzydle, a następnie otrzymał dośrodkowanie od Nicolasa Jacksona i strzelił wyrównującego gola.
W drugiej połowie, mimo że Tuchel dokonał trzech zmian przed 60. minutą, próbując poprawić grę, Anglia pozostała bierna w obliczu kontrataków przeciwnika.
W 62. minucie Habib Diarra wykorzystał precyzyjne długie podanie Kalidou Koulibaly'ego i finezyjnie umieścił piłkę między nogami bramkarza Deana Hendersona, dając Senegalowi prowadzenie 2-1.
Anglia w ostatnich minutach ruszyła do ataku i niemal wyrównała, gdy Jude Bellingham umieścił piłkę w siatce. Sędzia Stephanie Frappart nie uznała jednak gola, orzekając, że Levi Colwill dotknął piłki ręką.
Podczas gdy gospodarze byli zajęci szukaniem wyrównania, Senegal zadał decydujący cios w doliczonym czasie gry bramką Cheikha Sabaly'ego, zapewniając drużynie imponujące zwycięstwo 3-1.
Ten wynik nie tylko przedłużył serię Senegalu bez porażki do 16 meczów (11 zwycięstw, 5 remisów), ale także był sygnałem ostrzegawczym dla Anglii, która we wrześniu wznowi eliminacje do Mistrzostw Świata. Po pierwszej porażce pod wodzą Tuchela, „Trzej Lwy” mają przed sobą mnóstwo pracy, jeśli chcą przerwać passę trofeów.
Źródło: https://znews.vn/tuyen-anh-nhan-that-bai-lich-su-post1559823.html







Komentarz (0)