
Asystent trenera Tran Hung Cuong dodaje otuchy bramkarzowi Huynh Tuan Linh po porażce z Ho Chi Minh City FC. Zdjęcie: NK
Biorąc pod uwagę obecną sytuację, Quy Nhon Binh Dinh jest uważany za silnego kandydata do bezpośredniego spadku. TymczasemSHB Da Nang prawdopodobnie zagra w meczu barażowym o awans do V-League w przyszłym sezonie.
Nie ma co się spodziewać żadnych niespodzianek.
Po przedostatniej rundzie, walka o uniknięcie strefy spadkowej (1,5) toczy się między zaledwie trzema drużynami: Binh Dinh (21 punktów), SHB Da Nang (22 punkty) i Quang Nam (25 punktów). Quang Nam ma najłatwiejszą pozycję, ponieważ uniknięcie baraży jest w zasięgu ręki, a do zwycięstwa potrzeba tylko jednego punktu na stadionie Pleiku w rundzie finałowej 22 czerwca.
Przewagą Quang Nam FC jest to, że gospodarze, Hoang Anh Gia Lai, zapewnili sobie już miejsce w lidze i dlatego brakuje im motywacji. W dwóch ostatnich meczach z drużynami walczącymi o utrzymanie, Hoang Anh Gia Lai zremisował 2:2 z Da Nang i przegrał 2:3 z Song Lam Nghe An.
Binh Dinh i Da Nang, dzielące zaledwie jeden punkt, będą musiały walczyć o utrzymanie w rundzie finałowej. W szczególności Da Nang trzyma swój los we własnych rękach i pokazało, że potrafi niespodziewanie przyspieszyć w decydujących momentach. Od zwycięstwa 3:1 na wyjeździe z Quy Nhon w 22. rundzie, Da Nang zanotowało serię czterech meczów bez porażki (dwa zwycięstwa, dwa remisy). Ostatnio zremisowało 2:2 z gospodarzem Hong Linh Ha Tinh, przegrywając 2:0.
W rundzie finałowej Da Nang FC zmierzy się jedynie z Song Lam Nghe An, który zapewnił sobie już miejsce w lidze, więc potencjalnie może zdobyć jeden punkt i uniknąć bezpośredniego spadku. Tymczasem szanse gospodarzy, Binh Dinh FC, na zdobycie punktów w meczu z Hanoi FC są bardzo nikłe.
Smutek krainy sztuk walki
W zeszłym sezonie klub Binh Dinh FC zaskoczył wszystkich, zajmując drugie miejsce w V-League. Teraz jednak stoi na krawędzi spadku, czego mało kto się spodziewał. Przyczyn jest wiele, w tym utrata wielu utalentowanych zawodników z powodu trudności finansowych.
Choroba trenera Bui Doana Quang Huya znacząco podkopała morale drużyny (po 22. kolejce zastąpił go trener Tran Minh Chien). Jednak głównym powodem była porażka z Da Nang u siebie w kluczowym momencie walki o utrzymanie. Pomimo wszelkich starań, piłkarze pod koniec meczu stawali się coraz bardziej bezradni i zdemoralizowani.
Porażka na stadionie Thong Nhat wieczorem 15 czerwca niemal zniweczyła resztki ducha walki klubu Binh Dinh. Zawodnicy padli na murawę rozczarowani. Nawet sztab szkoleniowy nie mógł ukryć smutku. „Po tej porażce nie mamy już żadnej nadziei na uniknięcie spadku z V-League. Teoretycznie wciąż mamy szansę, ale morale zawodników jest bardzo niskie. Możemy jedynie starać się zachęcić zawodników, by dali z siebie wszystko w rundzie finałowej i walczyli o miejsce w barażach” – powiedział asystent trenera Tran Hung Cuong na pomeczowej konferencji prasowej.
Przy odpowiednich inwestycjach wiele drużyn, które spadły z ligi, może powrócić do V-League już po jednym sezonie. Da Nang FC jest tego przykładem. Jednak dla Binh Dinh FC trudności, z którymi borykał się sponsor, a następnie fuzja Gia Lai i Binh Dinh, sprawiły, że przetrwanie klubu stało się trudną kwestią.
Źródło: https://tuoitre.vn/v-league-2024-2025-noi-buon-bong-da-dat-vo-20250617111756974.htm






Komentarz (0)