Moja rodzina pierwotnie mieszkała w małej wiosce rybackiej przez pięć pokoleń. Wieś położona jest na południe od miasta Nha Trang (obecnie okręg Nam Nha Trang). Przepływa przez nią malownicza rzeka Quan Truong, której bieg prowadzi do estuarium i bezpośrednio do Morza Wschodniego. Ludzie często nazywają ją wioską rybacką Cua Be. Nazwa brzmi dość rustykalnie.
Miałem okazję podróżować służbowo do wielu miejsc i poznać wielu nowych przyjaciół. Uświadomiłem sobie jedno: mogę zmienić wszystko, każdy sposób zwracania się do ludzi, ale nigdy nie zmienię nazwy mojego rodzinnego miasta. Zamiast jej unikać lub próbować używać bardziej pochlebnej nazwy, z przyjemnością przedstawiam im wioskę rybacką Cua Be.
W każdej z tych opowieści czułem się, jakbym na nowo przeżywał nostalgiczną atmosferę mojego dzieciństwa w tej małej wiosce. Widok powracających łodzi rybackich, przedzierających się przez mgłę, niosących mnóstwo świeżych owoców morza. Tętniący życiem handel, który wciąż wspominam z rozrzewnieniem i nazywam „odgłosem rybackiej wioski”. Odgłos radości zwiastujący nowy dzień i obfite zbiory.
Ulotne wspomnienia przywołują popołudnia, kiedy tata zabierał nas na plażę, ucząc każdego z nas pływać. Stopniowo staliśmy się bardzo dobrymi pływakami, nieustraszonymi wobec niczego. Czasami nawet wyobrażaliśmy sobie siebie jako utalentowanych pływaków rywalizujących w niebieskim wyścigu.
Morze naszej ojczyzny po cichu wspierało nas w dorastaniu, zapewniając rybakom bogate źródło utrzymania. Każdy powrót z długiej podróży to radosne święto ciężkiej pracy na morzu.
Dla mnie morze mojej ojczyzny znaczy wszystko! To obraz mojego ukochanego domu, z dziadkami, rodzicami, rodzeństwem i wszystkimi bliskimi, z którymi dzieliłem choćby jedną klatkę wspomnień. Dopiero kiedy tu wracam, czuję, że nie muszę już dorastać...!
Duc Bao
Source: https://baodongnai.com.vn/van-hoa/chao-nhe-yeu-thuong/202512/ve-voi-bien-que-huong-7970fc4/







Komentarz (0)