W 22. minucie na Etihad Stadium, po gwałtownym ataku środkiem boiska, Vinicius przedarł się w pole karne i oddał groźny strzał, piłka trafiła w dłoń pomocnika Bernardo Silvy tuż przy linii bramkowej. Po konsultacji z VAR, sędzia zdecydował o przyznaniu rzutu karnego Realowi Madryt i wyrzuceniu z boiska pomocnika Manchesteru City.
Vinicius wykorzystał rzut karny bezbłędnie, podwyższając wynik na 1-0 i ustalając wynik meczu na 4-0 na korzyść przedstawicieli La Ligi.
Jednak to, co wywołało kontrowersje w meczu, to celebracja Viniciusa. Po strzeleniu gola, przyłożył palec do ust, dając znak „cisza” kibicom na Etihad Stadium, po czym wykonał prowokacyjny gest „płaczu” w kierunku kibiców gospodarzy. Ta akcja szybko stała się viralem w mediach społecznościowych i jeszcze bardziej zaostrzyła i tak już wysokie napięcie między obiema drużynami.
|
Vinicius prowokacyjnie świętuje zwycięstwo kibiców Manchesteru City. Zdjęcie: Reuters . |
Na trybunach fala gniewu kibiców Man City skierowała się w stronę Viniciusa. Brazylijski napastnik tylko się uśmiechnął i wrócił na połowę Realu Madryt, aby kontynuować mecz.
Według Opta , był to 15. gol Viniciusa w meczach fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Awansował na drugie miejsce na liście piłkarzy spoza Europy z największą liczbą bramek w tych meczach, ustępując jedynie Lionelowi Messiemu (49 goli).
Co więcej, Vinicius strzelił 8 goli w 15 meczach pod wodzą trenera Alvaro Arbeloi. Wcześniej brazylijski napastnik potrzebował 33 meczów, aby strzelić 14 bramek dla „Los Blancos” pod wodzą Xabiego Alonso.
Dzięki temu zwycięstwu Real pewnie zmierzy się w ćwierćfinale z Bayernem Monachium, gdyż w pierwszym meczu reprezentacja Bundesligi pokonała Atalantę 6:1.
Chicharito – wybitny rezerwowy w światowej piłce nożnej. Meksykańska reprezentacja, Manchester United i Real Madryt – wszystkie te drużyny miały kiedyś super-zmiennika. Pomimo ograniczonego czasu gry, ten napastnik zaliczył niezliczone momenty geniuszu.
Źródło: https://znews.vn/vinicius-an-mung-khieu-khich-cdv-man-city-post1635792.html







Komentarz (0)