Ponieważ owoc ten jest spożywany głównie na rynku krajowym, jego rynek jest niestabilny, dlatego też pilnie potrzebne są fundamentalne rozwiązania, które zagwarantują producentom mandarynek stabilną sprzedaż w każdym sezonie zbiorów.
Mandarynki sprzedaje się na wiejskim targu Vi Thanh za około 4000 VND/kg.
Tak tanio, że praktycznie za darmo.
Przybywając wcześnie rano na targowisko Vi Thanh, aby kupić jedzenie dla rodziny i punktualnie dotrzeć na poranną zmianę, pani Ut Lien z okręgu III wskazała na dużą torbę pomarańczy, ważącą około dziesięciu kilogramów, na swoim motocyklu i powiedziała: „Dziś rano zobaczyłam, że pomarańcze są takie tanie, więc kupiłam trochę, żeby zrobić sok dla dzieci i uzupełnić witaminy. Kupiłam dziesięć kilogramów za jedyne 40 000 dongów. Nie mogłam się doczekać, żeby je kupić, bo były tanie, ale współczuję rolnikom, którzy je uprawiają i sprzedają w takiej cenie”.
Niedaleko, zajęty wręczaniem klientom worków z pomarańczami i zachęcaniem ich do kupna, pan Le Thanh Phong, handlarz skupujący i sprzedający pomarańcze, powiedział, że przywiózł setki kilogramów pomarańczy na targ Vi Thanh, aby je sprzedać i zarobić trochę pieniędzy. Patrząc, jak stos pomarańczy się kurczy, handlarz nie był zbyt zadowolony.
„Pomarańcze kosztują 3000–4000 VND/kg. W sadzie kosztują tylko 1000 VND/kg i to są te najlepsze. Piękne pomarańcze luzem, zrywane prosto z drzewa za 1000 VND za kg, przewożone do ciężarówki – bez żadnych rankingów ani niczego takiego, tylko jedna cena, bez kosztów robocizny. Rolnicy teraz wpuszczają ludzi do swoich sadów, żeby mogli swobodnie zbierać i kupować, a potem ścinać i wyrzucać. To za tanie, tracą pieniądze” – powiedział Phong.
Takie nastawienie podzielają zarówno kupujący, jak i handlarze, ale smutek rolników uprawiających pomarańcze jest wyraźnie widoczny. Rolnik posiadający hektarową działkę z sześcioletnimi mandarynkami spodziewa się dostarczyć na rynek około 20 ton owoców do Nowego Roku Księżycowego. Jednak biorąc pod uwagę obecne ceny i koszty, pan Truong Minh Khanh z gminy Phuong Phu w dystrykcie Phung Hiep jest od kilku dni głęboko zasmucony.
„Handlarze oferują tylko 2000 VND/kg, więc jeszcze nie zdecydowałem się na sprzedaż. Ten sad pomarańczowy powoli dojrzewa; do Tet będę miał prawdopodobnie około 20 ton, ale cena jest za niska. Widzę już dużo dojrzałych owoców, więc poproszę handlarzy o ich sprzedaż za kilka dni. Zainwestowałem tu około 60 milionów VND i przy tych cenach stracę pieniądze. Myślę, że w przyszłym roku przestawię się na inną uprawę” – powiedział pan Khanh.
Pan Nguyen Van Cong, w gminie Hiep Hung w dystrykcie Phung Hiep, posiada ponad 30 akrów ziemi, z czego ponad 60% zajmują mandarynki. Zasadził jednak na tym terenie około 300 drzew durianu, aby uzyskać krótkoterminowy dochód w oczekiwaniu na kolejne zbiory. Pan Cong dodał: „Drzewka mandarynki nie są już zbyt atrakcyjne. Rolnicy ponoszą straty, ponieważ są zależni od rynku. Wiele sadów wycina drzewa mandarynek; niektórzy sadzą cytryny, inni wykorzystują tę ziemię do uprawy trzciny cukrowej, a jeszcze inni do uprawy papai – wszystkiego”.
Transformacja zgodnie z planem
Można zauważyć, że w ostatnich latach uprawa mandarynek rozpowszechniła się szeroko w wielu miejscach w delcie Mekongu. Wynika to z przekonania, że jest to roślina, którą wystarczy uprawiać przez kilka lat, aby przyniosła owoce, zapewniając wysoki dochód natychmiast, zwłaszcza poza sezonem. Należy jednak pamiętać, że na początku tego roku wiele osób było zszokowanych, gdy ceny mandarynek nagle spadły do około 2000-5000 VND/kg, co wymagało działań ratunkowych.
Chociaż w prowincji Hau Giang uprawa pomarańczy nie rozwinęła się tak dynamicznie, jak w niektórych innych miejscowościach, mieszkańcy dystryktu Phung Hiep i miasta Nga Bay również wybrali tę uprawę, aby rozwijać swoją gospodarkę . Eksperci uważają, że ostatni spadek cen mandarynek wynika z nadpodaży. Owoce te są spożywane głównie na rynku krajowym, a rolnicy nadal uprawiają je tradycyjnymi metodami, co skutkuje krótkim okresem przydatności do spożycia pomarańczy. Ponadto niektóre choroby wpłynęły również na jakość drzew i owoców.
Pan Tran Van Tuan, Kierownik Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich dystryktu Phung Hiep, powiedział: „W tym regionie mandarynki uprawiane są głównie w gminach Long Thanh, Tan Long i Thanh Hoa, na powierzchni kilku tysięcy hektarów. Powierzchnia upraw mandarynek znacznie się zmniejszyła, ponieważ rolnicy przestawili się na jackfruita, duriana i inne uprawy. Dzieje się tak, ponieważ mandarynki często padają ofiarą choroby liści i zgnilizny korzeni. Dystrykt ma również plan sadzenia mandarynek, aby zdywersyfikować ekosystem i uprawy, ale obszar ten nie jest duży” – dodał pan Tuan.
Niezależnie od tego, czy chodzi o mandarynki, czy o jakąkolwiek inną uprawę, badania nad zrównoważonym rozwojem są zawsze niezbędne. Zrównoważona uprawa pomarańczy wymaga długoterminowych rozwiązań. Rolnicy muszą być na bieżąco z trendami rynkowymi, prowadzić uprawę zgodnie z planami i zaleceniami władz lokalnych oraz unikać niekontrolowanej ekspansji, aby zapobiec nadpodaży, zalewowi na rynku i niestabilności cen.
Tekst i zdjęcia: MONG TOAN
Źródło






Komentarz (0)