Gyokeres twierdzi, że Sporting uniemożliwił mu odejście. |
Szwedzki napastnik jest głównym celem Manchesteru United w tegorocznym oknie transferowym. Kontrakt Gyokeresa zawiera klauzulę odstępnego w wysokości 100 milionów euro; jednak na początku sezonu istniało „niepisane porozumienie” między napastnikiem a Sportingiem, że będzie mógł odejść za opłatą zaledwie 60 milionów euro plus 10 milionów euro dodatkowych świadczeń.
Jednak według magazynu "Record" , zarząd Sportingu chce teraz podnieść cenę do 80 milionów euro, co ogromnie rozgniewało Gyokeresa i sprawiło, że poczuł się zdradzony. W odpowiedzi Gyokeres usunął wszelkie kontakty ze Sportingiem ze swoich prywatnych kont w mediach społecznościowych.
Dołączając do Sportingu z Coventry, 27-letni napastnik strzelił 97 bramek w 102 meczach – imponujący rekord strzelecki. Po tym, jak pomógł drużynie zdobyć dublet w zeszłym sezonie, Gyokeres podobno pożegnał się z kibicami.
Jednak transfer napotyka na wiele przeszkód, zwłaszcza cenę wywoławczą Sportingu. Tymczasem MU desperacko poszukuje prawdziwego „dziewiątki” po pozyskaniu Matheusa Cunhy z Wolves za 62,5 miliona funtów i prowadzi negocjacje z Bryanem Mbeumo z Brentford.
Menedżer Amorim ma nadzieję na ponowne spotkanie z Gyokeresem, aby skompletować preferowaną przez siebie ofensywną formację 3-4-2-1. Jednak ta transakcja będzie bardzo trudna. Sam Gyokeres chce przenieść się na Old Trafford, ale problem w tym, że Czerwone Diabły muszą uzgodnić cenę z portugalskim klubem.
Źródło: https://znews.vn/vu-gyokeres-toi-mu-co-bien-post1559556.html






Komentarz (0)