Ogromny wszechświat, w którym żyjemy, może nie rozszerzać się w nieskończoność, jak nauka wierzy od dziesięcioleci – Ilustracja autorstwa AI
Od Wielkiego Wybuchu, ponad 13,8 miliarda lat temu, nasz Wszechświat nieustannie się rozszerza, a tempo ekspansji przyspiesza. Naukowcy od dawna uważają, że ta zwiększona prędkość jest wynikiem działania tajemniczej siły zwanej „ciemną energią”.
Jednak nowe dane z międzynarodowego projektu badawczego o nazwie Dark Energy Spectroscopic Instrument (DESI) w Lawrence Berkeley National Laboratory (USA) ujawniły szokującą możliwość: przyciąganie ciemnej energii może słabnąć z czasem, a wszechświat może zakończyć się „wielką katastrofą”, będącą całkowitym przeciwieństwem pierwotnego „Wielkiego Wybuchu”.
Czy wszechświat nie rozszerza się wiecznie?
Zgodnie z najpopularniejszym obecnie stosowanym modelem kosmologicznym, Lambda-CDM (Lambda Cold Dark Matter), zakłada się, że ciemna energia jest stała w czasie. Innymi słowy, jej zdolność do rozszerzania Wszechświata pozostaje taka sama jak w momencie jego powstania.
Jednakże, tworząc największą, jaką kiedykolwiek stworzono trójwymiarową mapę wszechświata i śledząc efekty ciemnej energii na przestrzeni ponad 11 miliardów lat, zespół badawczy DESI odkrył, że obraz ten może być o wiele bardziej złożony, jak podaje skyatnightmagazine.com.
Porównując nowe dane z poprzednimi obserwacjami, obejmującymi m.in. światło pochodzące z eksplozji supernowych i kosmiczne promieniowanie tła (pozostałość po Wielkim Wybuchu), naukowcy znaleźli dowody na to, że przyciąganie ciemnej energii słabnie.
Przyszłość wszechświata: „zamrożenie” czy „zapadnięcie się”?
Los całego wszechświata najprawdopodobniej zależy od prawdziwej natury ciemnej energii.
Gdyby ciemna energia była stałą kosmiczną (niezmienną w czasie), wszechświat rozszerzałby się w nieskończoność i zakończyłby się „zimną śmiercią”, często nazywaną Wielkim Zamarznięciem: galaktyki oddalają się od siebie, materia się rozrzedza, a energia wyczerpuje się jak cienka warstwa masła rozsmarowana na kawałku ciasta, które jest zbyt duże.
Jeśli jednak ciemna energia zmienia się z czasem, jak zakłada DESI, to bardziej przerażającym scenariuszem jest Wielki Kryzys, czyli „wielki kolaps”. W takim przypadku wszechświat zamiast się rozszerzać, cofnąłby się i skurczył, ostatecznie zapadając się w osobliwość, podobną do tej sprzed Wielkiego Wybuchu.
„Czymkolwiek tak naprawdę jest ciemna energia, niewątpliwie ukształtuje ona przyszłość wszechświata. To niesamowite, że za pomocą samych teleskopów na Ziemi możemy znaleźć odpowiedzi na jedno z najważniejszych pytań ludzkości” – powiedział Michael Levi, dyrektor projektu DESI w Lawrence Berkeley National Laboratory (USA).
Rewolucja w kosmologii
Zdaniem astronoma Chrisa Lintotta, jeśli wyniki DESI okażą się prawdziwe, będzie to przełom.
Gdyby bowiem ciemna energia rzeczywiście była stała, kosmologia mogłaby utknąć w martwym punkcie w procesie rozumienia jej natury. Jeśli jednak zmienia się ona w czasie, otwiera to nową erę badań, a naukowcy mogliby obalać lub potwierdzać obecne hipotezy, a zwłaszcza przewidywać przyszłość całego wszechświata.
„DESI może nam pomóc określić, czy wszechświat ulegnie rozpadowi w zimnej, wiecznej samotności, czy też gwałtownie zapadnie się z powrotem do punktu wyjścia” – podkreślił Lintott.
Pomimo coraz bardziej zaawansowanej technologii obserwacyjnej, wszechświat wciąż skrywa wiele niewyjaśnionych tajemnic. Każde nowe odkrycie rodzi nowe pytania.
Ciągłe badanie, obserwacja i pogłębianie zrozumienia zjawisk fizycznych we wszechświecie to nie tylko zadanie dla naukowców, ale także podróż dla całej ludzkości na drodze do odkrycia głębokiej natury otaczającego nas świata .
Powrót do tematu
MINH HAI
Źródło: https://tuoitre.vn/vu-tru-se-sup-do-thay-vi-tiep-tiep-gian-no-20250610214519471.htm






Komentarz (0)