
Pan Nghèo urodził się w 1976 roku w rodzinie rolniczej. Swoje dzieciństwo i młodość wspomina jako trudny okres dla swojej rodziny.
Pan Nghèo wspominał: „Byłem najstarszym synem w rodzinie, więc wcześnie przejąłem wiele obowiązków rodzinnych. W lutym 1996 roku zmarła moja matka, a mój młodszy brat miał zaledwie 10 miesięcy. Byłem wtedy już żonaty, a moje dziecko miało zaledwie 19 dni. Z matką odeszłą tak wcześnie, bratem wciąż młodym, a dzieckiem niecałym miesiącem, nasza sytuacja była niezwykle trudna”.
„Jednocześnie opiekując się żoną, dziećmi, młodszym bratem i zajmując się obowiązkami domowymi pośród niezliczonych trudności, myślałem wtedy tylko o jednym: zdrowie członków mojej rodziny było dla mnie największą motywacją do przezwyciężenia wszystkiego” – powiedział pan Nghèo.
Z trudem łączył opiekę nad rodziną z poszukiwaniem sposobów na rozwój jej gospodarki . Rolnicze korzenie jego rodziny i brak kapitału stanowiły dla niego największe przeszkody. Wspominał: „Początkowo gospodarka mojej rodziny opierała się wyłącznie na uprawie kukurydzy, która przynosiła niskie zyski. Zdeterminowany, by poprawić swoją sytuację, poświęciłem czas na badanie i poznawanie modeli ekonomicznych gospodarstw domowych w wielu wioskach w gminie i poza nią. Potem śmiało skupiłem się na hodowli koni”.
Aby pozyskać kapitał, w 2004 roku pan Nghèo pożyczył z banku 5 milionów VND na zakup konia hodowlanego (maści) i jego hodowlę. Wykorzystując łatwo dostępne produkty uboczne rolnictwa jako paszę, rodzinna hodowla koni stopniowo się rozwijała, co pozwoliło mu na generowanie kapitału obrotowego i rozszerzenie działalności na inne modele, takie jak hodowla kóz i bawołów oraz sadzenie lasów, przynosząc znaczne dochody. Dzięki temu w 2013 roku rodzina pana Nghèo wyrwała się z ubóstwa.
W 2015 roku jego rodzina kupiła parę białych koni za 48 milionów VND. Pan Nghèo dodał: W porównaniu z tradycyjnymi zwierzętami hodowlanymi, takimi jak świnie, kury i bawoły, białe konie mają wiele zalet i są znacznie bardziej wartościowe ekonomicznie niż konie maści. Rasa ta jest łatwa w hodowli, dobrze adaptuje się do lokalnych warunków klimatycznych, szybko rośnie, wymaga niskich kosztów opieki i jest mniej podatna na choroby.
Dzięki zastosowaniu nauki i technologii w hodowli zwierząt, stado koni jego rodziny jest zawsze zdrowe i dobrze prosperuje, zapewniając rodzinie stabilny i stale rosnący dochód. Od wielu lat rodzina pana Ngheo jest jedną z rodzin utrzymujących największą liczbę białych koni w gminie Quan Son (obecnie rodzina ma 12 białych koni, w tym 10 koni hodowlanych i 2 konie hodowlane). Ze sprzedaży koni i bawołów, a także dodatkowych dochodów z innych źródeł, w 2020 roku zbudował solidny i przestronny dom, którego łączny koszt wyniósł ponad 400 milionów VND.
Ponadto, od wielu lat rodzina pana Ngheo zajmuje się hodowlą trzody chlewnej i produkcją alkoholu, zaspokajając potrzeby mieszkańców okolicy i spoza niej; jednocześnie powiększają obszar zalesienia. Obecnie jego rodzina posiada około 7 hektarów eukaliptusów, z których ponad 1 hektar jest już w trakcie wycinki. Zapytany o dochody rodziny, pan Ngheo skromnie odpowiedział: „Każdego roku moja rodzina zarabia prawie 100 milionów VND z hodowli trzody chlewnej, sprzedaży źrebiąt i produkcji alkoholu; poza tym, „kapitałem” naszej rodziny jest stado białych koni i las”.
Według naszych badań, państwo Nghèo mają troje grzecznych dzieci, które są już dorosłe. Od wielu lat ich rodzina konsekwentnie otrzymuje tytuł „Rodziny Wzorowej Kulturowo”. Warto zauważyć, że w 2025 roku ich rodzina otrzymała certyfikat zasług od Przewodniczącego Komitetu Ludowego gminy Quan Sơn za uzyskanie tytułu „Rodziny Wybitnej Wzorowej Kulturowo”.
Pani Nguyen Thi Thuyen, sekretarz partii i sołtys wsi Suoi Ma w gminie Quan Son, skomentowała: „Pan Ngheo jest doskonałym przykładem wytrwałości w pokonywaniu trudności i obecnie jest jedną z wzorowych rodzin w rozwoju gospodarczym oraz wzorową rodziną kulturową nie tylko we wsi, ale także w gminie Quan Son. W relacjach z sąsiadami jego rodzina jest zawsze harmonijna, aktywnie uczestniczy w ruchach naśladownictwa i wspólnych zajęciach we wsi i gminie, zyskując zaufanie i sympatię wszystkich”.
Żegnając pana Nghèo w jego przestronnym domu rodzinnym, byliśmy pod wrażeniem jego szczerych słów: „Trudno zliczyć wszystkie trudne lata, które przeżyliśmy z żoną. Teraz życie jest lepsze, ale wspomnienia tamtych trudnych chwil zawsze przypominają mi, żebym nie przestawał walczyć. Zawsze powtarzam moim dzieciom i młodszemu pokoleniu, żeby ciężko pracowali, aby przezwyciężyć przeciwności i mieć lepsze życie”.
Źródło: https://baolangson.vn/anh-ngheo-no-luc-lam-giau-5073114.html






Komentarz (0)