Po zmiażdżeniu Brazylii niewiarygodnym zwycięstwem 4:1 w „klasyku Ameryki Południowej”, Argentyna podwoiła swoją radość, zapewniając sobie wczesny bilet na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Argentyna, konsekwentnie przodująca w regionie Ameryki Południowej z imponującymi zwycięstwami, zapewniła sobie już miejsce w finałach Mistrzostw Świata w 2026 roku, które rozpoczną się pod koniec 2024 roku. Zespół prowadzony przez trenera Lionela Scaloniego nie docenił ogromnego „prezentu” otrzymanego od Boliwii, gdy ta zremisowała z Urugwajem we wczesnym meczu 26 marca, tworząc dużą różnicę między liderem rankingu Argentyną a siódmą drużyną w tabeli.
Eliminacje do Mistrzostw Świata w Ameryce Południowej przyznają 6,5 miejsca na Mistrzostwa Świata 2026, w tym 6 drużyn, które kwalifikują się bezpośrednio do finałów, oraz drużynę z 7. miejsca, która zmierzy się w barażu z reprezentantem z innego regionu. Wenezuela, zajmująca 7. miejsce, traci 13 punktów, a Boliwia, 8. miejsce, traci 14 punktów i ma do rozegrania 4 mecze. Oznacza to, że nigdy nie dogonią Argentyny, nawet jeśli „La Albiceleste” popełni błąd we wszystkich tych meczach.
Radość przed rozpoczęciem „South American Superclásico” dodatkowo zmotywowała i dodała Argentyńczykom pewności siebie, gdy podejmowali odwiecznych rywali, Brazylię. Obie drużyny nie miały w składzie kluczowych zawodników (Argentyna grała bez Lionela Messiego, Paulo Dybali i Lautaro Martineza, a Brazylia bez Neymara, Gabriela Magalhaesa i Alissona Beckera), więc różnica w siłach nie była zbyt duża. Dotkliwa porażka z odwiecznym rywalem tylko przedłużyła cierpienie „Seleção”.

Argentyna jest siódmą drużyną, która zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata 2026. (Zdjęcie: AFA)
Bramki Juliana Alvareza, Enzo Fernandeza, Alexisa MacAllistera i Giuliano Simeone zapewniły Argentynie zwycięstwo 4:1, podczas gdy przyjezdni Brazylijczycy zdobyli jedynie bramkę honorową autorstwa Matheusa Cunhy. Argentyna nie tylko zdominowała wynik, ale także całkowicie kontrolowała grę, mimo że nie miała znacząco wyższego wskaźnika posiadania piłki (53% vs. 47%).
Nie jest jasne, czy Lionel Messi będzie nadal reprezentował Argentynę w nadchodzących finałach Mistrzostw Świata w Ameryce Północnej, ale „La Albiceleste” już zapewniło, że nie jest już zależne od supergwiazdy. Messi nie pojawił się dotychczas w wielu z 14 rund kwalifikacyjnych, ale Argentyna jest przekonana, że poradzi sobie z głośnymi sąsiadami – od Brazylii i Urugwaju po Kolumbię…
Pomijając trzy absencje (1938, 1950, 1954) z przyczyn politycznych i jedną porażkę w kwalifikacjach (1970), Argentyna dąży do swojego 19. występu w finale Mistrzostw Świata, ustępując jedynie Brazylii i Niemcom. Z drużyną złożoną z doświadczonych zawodników i utalentowanych młodych zawodników, Argentyna marzy o obronie tytułu i zdobyciu czwartego Pucharu Świata – rekordzie równym Niemcom i ustępującym jedynie Brazylii pod względem liczby tytułów mistrzowskich.
Zdecydowane zwycięstwo na Monumental Stadium w Buenos Aires było jasnym potwierdzeniem, że Argentyna w pełni zasłużyła na otrzymanie pierwszego biletu z Ameryki Południowej na Mistrzostwa Świata w 2026 roku, co oznaczało początek jej drogi do obrony tytułu mistrza świata zdobytego w Katarze zimą 2022 roku.
Źródło: https://nld.com.vn/argentina-chung-minh-dang-cap-196250326212821398.htm






Komentarz (0)