Bayern nagle popadł w zapomnienie.
Ten szczegół może uspokoić Arsenal i menedżera Mikela Artetę przed starciem z Paris Saint-Germain (PSG) w finale Ligi Mistrzów. To prawda, że PSG zagrało znakomicie. Ale piłka nożna to sport pełen rywalizacji, więc gdyby Bayern nie zawiódł w rewanżowym meczu półfinałowym, PSG mogłoby nie zaprezentować tak znakomitej formy.

Arsenal musi znaleźć sposób, aby uniemożliwić Dembélé strzelenie gola.
Zdjęcie: AFP
Michael Olise, inspiracja i kreatywność w ataku Bayernu, nagle zgasł, jakby w ogóle nie było go na boisku. Konrad Laimer poniósł kompletną porażkę w meczu z Khvichą Kvaratskhelią (PSG). Występ Kvaratskhelii w tym meczu sprawił, że wielu komentatorów twierdziło, że jest on obecnie najlepszym piłkarzem na świecie !
Joshua Kimmich był ściśle strzeżony w środku pola przez duet pomocników PSG, Vitinhę i Joao Nevesa. Luis Diaz dawał z siebie wszystko i wykazał się wielką wolą walki, ale jego podania były niecelne. Z kolei Jamal Musiala wydawał się nie nadawać do tak ważnego meczu.
Tylko Manuel Neuer w bramce i Harry Kane jako środkowy napastnik nie byli całkowitym rozczarowaniem. Obaj jednak mieli za mało do roboty. Kane nie otrzymywał zbyt wiele piłki. Neuer miał sporo wolnego czasu, ponieważ PSG otworzyło wynik już w 3. minucie (asysta Kwarackhelii, strzelenie Ousmane'a Dembélé), a następnie celowo zwolniło tempo i grało bezpiecznie. Kiedy Kane wyrównał na 1:1 w 4. minucie doliczonego czasu gry, było już za późno na jakąkolwiek nadzieję dla Bayernu. To była raczej „porażka Bayernu” niż „sukces PSG”. I był to mecz rozczarowujący pod względem technicznym, w porównaniu z oczekiwaniami po pierwszym meczu, w którym padło 9 bramek.
Na uwagę zasługuje wielowarstwowa strategia obronna PSG – drużyny, która nigdy nie była chwalona za swoje umiejętności defensywne aż do tego meczu. W razie potrzeby PSG z pewnością wiedziało, jak grać defensywnie i broniło bardzo dobrze.
Jaka jest nadzieja dla Arsenalu?
Niezależnie od tego, czy ich przeciwnikiem w finale będzie PSG, czy Bayern, Arsenal jest uważany za słabszego. Ale jeśli to Bayern, to przynajmniej Arsenal ma powody do optymizmu: Arsenal pokonał Bayern w fazie grupowej. Teraz pozostaje tylko pytanie, jak Arsenal wytrzyma z drużyną PSG, która jest obecnie powszechnie uważana za najlepszą na świecie.
Dokładnie 20 lat temu, kiedy Arsenal po raz pierwszy dotarł do finału Ligi Mistrzów, ich przeciwnik również był uważany za znacznie lepszego: Barcelonę, z Ronaldinho, zdobywcą Złotej Piłki w składzie. Arsenal szybko jednak objął prowadzenie i dopiero w 80. minucie Barcelona wygrała 2:1. Teraz, niezależnie od tego, jak górą jest PSG, Arsenal z pewnością wciąż ma szansę. Przynajmniej trener Mikel Arteta doskonale rozumie swoje najważniejsze zadanie: znaleźć sposób na powstrzymanie Kravatskhelii, Dembélé, Desire Doue i Bradleya Barcelony przed PSG.
W tym sezonie Arsenal stracił zaledwie 6 bramek w Lidze Mistrzów (PSG stracił 5 bramek w samych półfinałach). Dwie bramki stracone w wygranym 3:2 meczu z Kairatem na koniec fazy grupowej były zupełnie bez znaczenia. Ostatnią bramką straconą przez Arsenal był rzut karny. Krótko mówiąc, Arsenal Artety wciąż zasługuje na tytuł najbardziej solidnej defensywnie drużyny w tegorocznej Lidze Mistrzów. Co ważniejsze, ich przeciwnikiem w nadchodzącym finale jest drużyna z najzacieklejszym atakiem w turnieju, zdeterminowana, by zdobyć trofeum, bijąc rekord największej liczby bramek strzelonych w jednym sezonie?
Umiejętność wykorzystywania stałych fragmentów gry i plan B to dwa kolejne kluczowe detale, które dają nadzieję Arsenalowi. W trudnych, patowych sytuacjach (z którymi Arsenal prawdopodobnie zmierzy się w meczu z PSG), ławka rezerwowych Kanonierów jest zawsze gotowa wystawić niespodziewanych bohaterów. Dlatego wszystko może się zdarzyć.
Źródło: https://thanhnien.vn/arsenal-gap-kho-khi-paris-saint-germain-qua-hay-185260507214530005.htm












Komentarz (0)