
Wchodząc w mecz, zespół Mikela Artety aktywnie nacierał i szybko przejął kontrolę nad grą. Arsenal nieustannie wywierał presję na bramkę Burnley, wykorzystując szybkie kombinacje podań na obu skrzydłach i groźne stałe fragmenty gry.
Jednak drużyna z Emirates Stadium musiała czekać do 36. minuty na zdobycie pierwszej bramki. Po dwóch nieudanych próbach krótkiego rzutu rożnego, Arsenal powrócił do swojej znanej taktyki, kiedy Bukayo Saka precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Kai Havertz wyskoczył wysoko i skierował piłkę głową do siatki Burnley.
Był to 18. gol Arsenalu zdobyty po rzutach rożnych w tym sezonie Premier League, co dowodzi imponującej skuteczności zespołu Artety w wykorzystywaniu stałych fragmentów gry.
Asysta Havertza pomogła również Bukayo Sace osiągnąć kamień milowy 50 asyst w Premier League. W historii Arsenalu tylko Dennis Bergkamp, Thierry Henry, Cesc Fabregas i Mesut Özil zaliczyli więcej asyst niż angielski zawodnik.
W drugiej połowie Arsenal nadal dominował na boisku, ale doświadczył też sytuacji, która zaniepokoiła kibiców. W 65. minucie Kai Havertz wykonał groźny faul na Lesleyu Ugochukwu, którego korki trafiły w nogę przeciwnika. Jednak po konsultacji z VAR, sędzia nie pokazał czerwonej kartki niemieckiemu pomocnikowi.
Przez resztę meczu Burnley próbowało atakować w poszukiwaniu wyrównania, ale nie udało mu się stworzyć wielu naprawdę groźnych sytuacji wobec solidnej obrony Arsenalu i skoncentrowanej gry bramkarza Davida Rayi.
Ostatecznie Arsenal odniósł skromne zwycięstwo 1:0, utrzymując kontrolę nad własnym losem w walce o tytuł. Ten wynik daje Kanonierom chwilową przewagę 5 punktów nad Manchesterem City, mimo że rozegrali o jeden mecz więcej.
Oznacza to, że drużyna Pepa Guardioli musi pokonać Bournemouth w meczu, który odbędzie się 20 maja o 1:30 w nocy (czasu wietnamskiego), jeśli chce utrzymać walkę o tytuł aż do rundy finałowej.
Po porażce 1:2 z Manchesterem City w kwietniu, Arsenal był pod znakiem zapytania, czy utrzyma słabą formę w decydującej końcówce sezonu. Jednak drużyna Artety pokazała swoją odporność, wygrywając cztery kolejne mecze bez straty gola.
Arsenal ma szansę nie tylko na zdobycie pierwszego tytułu Premier League od 22 lat, ale również na finał Ligi Mistrzów z PSG, który odbędzie się 30 maja. To dla klubu z północnego Londynu szansa na zdobycie po raz pierwszy najbardziej prestiżowego europejskiego tytułu klubowego.
Zgodnie z harmonogramem, w ostatniej rundzie Arsenal zagra na wyjeździe z Crystal Palace 24 maja o 22:00 czasu wietnamskiego.
Źródło: https://nhandan.vn/arsenal-tien-sat-chuc-vo-dich-ngoai-hang-anh-post963153.html








Komentarz (0)