Barcelona gra porywającą piłkę nożną. |
Ekspresyjna Barcelona rozgromiła Borussię Dortmund wczesnym rankiem 10 kwietnia, zbliżając się do półfinału Ligi Mistrzów UEFA. Ich trzej groźni ofensywni zawodnicy zdobyli bramki: Raphinha otworzył wynik, Robert Lewandowski strzelił dwie bramki, a Lamine Yamal przypieczętował zwycięstwo 4:0 w ostatnich minutach.
Wiele dyskusji będzie o tytule „najlepszej drużyny w historii piłki nożnej w jednym sezonie”. Obecna drużyna Barcelony ewidentnie potrzebuje więcej trofeów, aby móc ją brać pod uwagę. Jednak pod względem wyników i wpływu na grę, drużyna Hansiego Flicka nie jest mniej imponująca niż jakakolwiek legendarna drużyna z przeszłości.
Niesamowita wydajność
Rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów w Dortmundzie wciąż przed nami, ale trudno sobie wyobrazić, żeby Barcelona nie awansowała do półfinału. To drużyna Barcelony, która gra zespołowo, zjednoczona i dysponuje atakiem, który konsekwentnie miażdży przeciwników druzgocącymi zwycięstwami.
To właśnie trener Hansi Flick najbardziej ceni w tej drużynie. Nigdy nie zwalniają tempa, nawet gdy prowadzą. „Mecz nie kończy się wynikiem 2:0 ani 3:0” – powiedział Flick w styczniu, gdy Barcelona rozpoczęła serię 23 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach. „Walczą do ostatniej minuty. To kocham i taki styl chcemy prezentować”.
Ten duch będzie nadal obecny w Dortmundzie w przyszłym tygodniu. „Myślę, że zagraliśmy bardzo dobrze, ale przed nami jeszcze jeden mecz” – powiedział Lewandowski prasie po meczu. „Zawsze chcemy grać po swojemu i jechać tam, żeby wygrać”.
Polski napastnik stwierdził: „Jeśli prowadzisz 4:0 po pierwszym meczu, w rewanżu w Dortmundzie musisz utrzymać formę, a nawet zagrać lepiej. To Liga Mistrzów i zawsze chcemy być w najlepszej formie”.
Lewandowski był wyróżniającym się zawodnikiem. Jego dwa gole przeciwko Dortmundowi dały mu łącznie 40 bramek w tym sezonie. Raphinha również miał fenomenalny sezon w Lidze Mistrzów. Z 12 golami prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców turnieju, a za nim plasuje się Lewandowski z 11.
Raphinha prowadzi w klasyfikacji asyst Ligi Mistrzów 2024/25 z 7 asystami, oficjalnie dorównując rekordowi Messiego, który zdobył 19 bramek. Z 14 golami i 5 asystami w sezonie 2011/12, argentyńska gwiazda przez wiele lat utrzymywała ten rekord w Lidze Mistrzów.
Raphinha wyrównał rekord Messiego w Lidze Mistrzów. |
Jednak biorąc pod uwagę, że Barcelona praktycznie zapewniła sobie awans do półfinału, Raphinha ma duże szanse na prześcignięcie Messiego i ustanowienie rekordu największej liczby bramek zdobytych w jednym sezonie Ligi Mistrzów.
Statystyki Raphinhi to tylko mały wycinek większego obrazu Barcelony. Zespół trenera Flicka dysponuje jedną z najlepszych formacji ofensywnych w historii Ligi Mistrzów od początku XXI wieku.
Raphinha i Lewandowski to pierwszy duet napastników, który zdobył ponad 10 bramek w jednym sezonie Ligi Mistrzów od czasu, gdy Mohamed Salah, Roberto Firmino i Sadio Mané osiągnęli ten wyczyn w Liverpoolu w sezonie 2017/18. Ostatnią parą Barcelony, która osiągnęła ten kamień milowy, byli Messi i Neymar w sezonie 2014/15, kiedy to „Blaugrana” wygrała turniej.
Możliwość pisania historii.
To już 21. raz w tym sezonie, kiedy drużyna Flicka strzeliła cztery lub więcej goli w jednym meczu. W sezonie 2024/25 strzelili 36 goli w 11 meczach Ligi Mistrzów, notując średnio ponad trzy gole na mecz – o siedem więcej niż jakakolwiek inna drużyna w tych rozgrywkach (wliczając te, które rozegrały dwa mecze barażowe).
Zniszczenie Dortmundu przez Barcelonę wywołało plotki o wymarzonym potrójnym trofeum. Kataloński klub rozegra finał Pucharu Króla z Realem Madryt 26 kwietnia i prowadzi w La Liga z przewagą czterech punktów na osiem kolejek przed końcem.
„Możemy zdobyć potrójną koronę” – zadeklarował Jamał. „Jesteśmy Barceloną. Uczyniliśmy to już wcześniej (w 2009 i 2015 roku) – miejmy nadzieję, że historia się powtórzy”. Oczywiście, tytuły to jedyna przeszkoda, która powstrzymuje obecną drużynę Barcelony przed wejściem do galerii legend. Są na dobrej drodze do pobicia serii rekordów strzelonych bramek i wygrania meczu różnicą trzech lub czterech bramek.
Ogólnie rzecz biorąc, obecna drużyna Barcelony gra wciągającą i niezwykle przyjemną piłkę nożną. Jedyne, co powstrzymuje ją przed osiągnięciem takiego samego sukcesu jak Barcelona Pepa Guardioli z 2009 roku i Barcelona Luisa Enrique z 2015 roku, to brak trofeów.
Źródło: https://znews.vn/barca-truc-nguong-cua-vi-dai-post1544674.html







Komentarz (0)