![]() |
Gabriel zamieścił zdjęcie po meczu. |
Arsenal przystąpił do derbów północnego Londynu pod ogromną presją po potknięciu w meczu z Wolves. Jednak na stadionie Tottenhamu Hotspur drużyna Mikela Artety odpowiedziała przekonującym występem i zdecydowanym zwycięstwem 4:1.
Po meczu uwaga skupiła się nie tylko na wyniku. Gabriel szybko stał się najczęściej omawianą postacią, gdy opublikował na Instagramie zdjęcie siebie trzymającego kartę do gry z numerem 4 i oznaczył Richarlisona.
W ciągu zaledwie godziny post zebrał ponad 180 000 polubień i 5000 komentarzy. Ten ruch został odebrany jako odpowiedź na napastnika Tottenhamu, który oznaczył Gabriela po zwycięstwie Tottenhamu w letnim meczu towarzyskim w Hongkongu, gdzie zdobyli Herbalgy Trophy.
Na boisku Gabriel również zaprezentował się bezbłędnie. Według statystyk Squawki , wygrał 100% swoich pojedynków z Tottenhamem, z 10 celnymi próbami. Brazylijski środkowy obrońca, wraz z Williamem Salibą, ściśle kontrolował środek pola, nie pozostawiając napastnikom gospodarzy praktycznie żadnej przestrzeni.
Jeśli chodzi o wydarzenia meczowe, Eberechi Eze otworzył wynik dla Arsenalu, a tuż przed przerwą Randal Kolo Muani wyrównał dla Tottenhamu. W drugiej połowie goście przyspieszyli. Viktor Gyokeres strzelił dwa gole, a Eze przypieczętował znakomity występ swoją drugą bramką.
Richarlison wszedł na boisko w 68. minucie, ale nie zdołał wywrzeć znaczącego wpływu na grę. Był niemal całkowicie odizolowany w ciasnej defensywie Arsenalu. To tylko spotęgowało miażdżącą krytykę Gabriela po meczu.
To nie pierwszy raz, kiedy Gabriel zareagował w ten sposób. W pierwszym meczu w listopadzie wykonał podobny gest w stronę swojego brazylijskiego kolegi z drużyny.
Zwycięstwo 4:1 pomogło Arsenalowi odzyskać 5-punktową przewagę nad grupą pościgową. Powiększyli również przewagę nad Manchesterem City do 5 punktów, mimo że rozegrali jeszcze jeden mecz. Co ważniejsze, derby północnego Londynu pokazały charakter prawdziwego pretendenta do tytułu.
Arsenal zmierzy się z Chelsea w kolejnym derbowym meczu Londynu na Emirates. Wyścig jest długi, ale po zmiażdżeniu Tottenhamu na wyjeździe, Kanonierzy wysłali jasny sygnał: nie tylko wiedzą, jak reagować na boisku, ale są też gotowi wygrywać psychologiczne potyczki poza linią boczną.
Źródło: https://znews.vn/gabriel-dang-bai-ca-khia-richarlison-post1629587.html








Komentarz (0)