![]() |
Brazylijska reprezentacja przystępuje do Mistrzostw Świata w 2026 roku z dużymi oczekiwaniami. |
W 2002 roku Ronaldo Nazario strzelił dwa gole Niemcom w finale Mistrzostw Świata w Jokohamie w Japonii. Było to piąte zwycięstwo Brazylii na Mistrzostwach Świata i jednocześnie ostatni raz, kiedy Brazylijczycy poczuli się mistrzami.
W tamtym czasie mało kto przypuszczał, że na kolejną próbę trzeba będzie czekać ponad dwie dekady.
Mistrzostwa Świata w 2026 roku to 24 lata od ostatniego zwycięstwa Brazylii. To wystarczająco dużo czasu, aby pokolenie kibiców mogło dorastać, nie widząc swojej reprezentacji unoszącej puchar mistrzostw świata. Osoby urodzone po 2002 roku mają teraz po dwadzieścia kilka lat. W ich pamięci Brazylia zawsze była uważana za faworyta, ale nigdy nie zdobyła tytułu mistrza.
To ciekawy paradoks światowej piłki nożnej.
Brazylia jest najbardziej utytułowaną drużyną w historii Mistrzostw Świata, z pięcioma tytułami. Żaden inny kraj nie może pochwalić się większą liczbą gwiazd na koszulkach. A jednak ta sama drużyna przeżywa obecnie najdłuższe oczekiwanie od momentu, gdy weszła w erę sukcesów.
Zespół żyje pod presją historii.
Niewiele jest reprezentacji narodowych, które mają tak szczególną więź z Mistrzostwami Świata jak Brazylia.
Dla wielu krajów Mistrzostwa Świata to po prostu największy turniej piłkarski na świecie. Dla Brazylijczyków to również element tożsamości narodowej. Mistrzostwa w latach 1958, 1962, 1970, 1994 i 2002 nie tylko ugruntowały pozycję Selecão na światowej mapie piłkarskiej, ale także przyczyniły się do budowania dumy narodowej.
Dlatego też z każdym Pucharem Świata wiążą się ogromne oczekiwania.
Podczas gdy wiele drużyn przystępuje do turnieju z zamiarem zajścia daleko lub sprawienia niespodzianki, Brazylijczycy mają niemal jeden cel: zwycięstwo. To presja, z którą nie mierzy się wiele drużyn.
Ta wspaniała historia sprawia, że porażka jest jeszcze bardziej bolesna.
Brazylijczycy nigdy nie zapomnieli porażki z Urugwajem na Mistrzostwach Świata w 1950 roku na Maracanie. Nie mogą też zapomnieć upokarzającej porażki 1:7 z Niemcami w półfinale Mistrzostw Świata w 2014 roku. Te dwa mecze do dziś są wspominane jako największe blizny w historii brazylijskiej piłki nożnej.
![]() |
Carlo Ancelotti musiał stawić czoła ogromnej presji, aby poprowadzić Brazylię do zwycięstwa w Mistrzostwach Świata. |
Po zdobyciu Mistrzostw Świata w 2002 roku Brazylia brała udział w pięciu kolejnych turniejach jako czołowy pretendent. Mogła pochwalić się pokoleniami utalentowanych piłkarzy, takich jak Ronaldinho, Kaka, Adriano, Neymar i Vinicius Junior. Jednak żaden z nich nie zdołał przywrócić Selecao dawnej świetności.
Bywały momenty, gdy argumentowano, że Brazylia utraciła swoją tożsamość. Innym razem opinia publiczna krytykowała trenerów za zbytnią pragmatyczność. Wielu uważało, że brazylijska piłka nożna pozostaje w tyle za Europą.
Ale pomimo kontrowersji, jedno się nie zmieniło: pozycja Brazylii w oczach świata. Za każdym razem, gdy rozpoczynają się Mistrzostwa Świata, Brazylia wciąż jest uważana za kandydata do tytułu. Nie ze względu na historię. Ani też ze względu na jakość składu. Po prostu dlatego, że Brazylia zawsze daje poczucie, że może osiągnąć coś wyjątkowego w każdej chwili.
Marzenie o „Hexie” nigdy nie zniknęło.
W Brazylii, gdy zbliżają się Mistrzostwa Świata, kibice często wypowiadają frazę „Rumo ao Hexa”, co oznacza „Ku szóstemu tytułowi Mistrza Świata”.
To hasło pojawiło się na Mistrzostwach Świata w 2006 roku i towarzyszy Brazylijczykom od prawie dwóch dekad. Pomimo wielokrotnych porażek, nigdy nie porzucili tego marzenia. To właśnie wyróżnia brazylijską piłkę nożną.
Brazylijczycy potrafią być bardzo krytyczni wobec swojej reprezentacji po każdej porażce. Mogą spierać się o taktykę, trenera czy grę zawodników. Ale kiedy nadchodzi Puchar Świata, wszelkie wątpliwości zdają się odchodzić na dalszy plan.
Ulice znów pokryły się żółcią i zielenią. Brazylijskie flagi pojawiły się w oknach, na balkonach i w kawiarniach. Nawet ci, którzy twierdzili, że piłka nożna już ich nie interesuje, zebrali się z przyjaciółmi, aby obejrzeć mecz drużyny.
![]() |
Neymar nie jest już młody, ale nadal oczekuje się od niego dobrych wyników. |
Mistrzostwa Świata zawsze miały w tym kraju szczególną moc. Na chwilę niwelują różnice zdań, statusu społecznego czy poglądów politycznych . Przez kilka krótkich tygodni ponad 200 milionów ludzi skupia uwagę na jednej drużynie i wspólnym marzeniu.
To wyjaśnia, dlaczego Brazylijczycy wciąż mają nadzieję przed Mistrzostwami Świata w 2026 r., mimo że obecna drużyna nie jest tak wysoko ceniona jak pokolenia, w których grali Pele, Ronaldo czy Ronaldinho.
Rozumieją, że drużyna Carlo Ancelottiego nie jest idealna. Rozumieją, że ostatnie mecze eliminacyjne do Mistrzostw Świata nie były szczególnie przekonujące. Wiedzą też, że przepaść między Brazylią a resztą świata nie jest już tak duża, jak kiedyś.
Ale wiara nigdy nie opiera się wyłącznie na logice. Dlatego fraza „Rumo ao Hexa” wciąż pojawia się w całym kraju, ilekroć zbliżają się Mistrzostwa Świata.
Po 24 latach oczekiwania Brazylia wciąż nie odzyskała trofeum Mistrzostw Świata. Jednak historia piłki nożnej wielokrotnie dowodzi, że nie należy lekceważyć wiary Brazylijczyków, gdy rozpoczynają się Mistrzostwa Świata.
Dla nich Mistrzostwa Świata to coś więcej niż tylko turniej. To 24-letnia obietnica zdobycia szóstego trofeum Mistrzostw Świata.
Source: https://znews.vn/brazil-de-che-world-cup-chua-tim-lai-ngai-vang-post1656506.html










Komentarz (0)