W małej uliczce w dzielnicy Long Tan, dom pani Di znajdował się w stanie głębokiego zniszczenia. Dach z falistej blachy był stary i wyblakły, ściany poplamione, a w środku nie było żadnych cennych rzeczy poza kilkoma starymi plastikowymi krzesłami i podstawowymi artykułami pierwszej potrzeby. Mimo to w tym domu mieszkało osiem osób.
Pani Dí ma sześcioro dorosłych dzieci, ale żadne z nich nie ma stałej pracy. Niektóre sprzedają losy na loterię, inne dorabiają, żeby związać koniec z końcem. Co gorsza, jej synowie nie są tak bystrzy ani bystrzy umysłowo jak normalni ludzie. Podczas gdy jej dzieci z trudem wiążą koniec z końcem, ona zostaje w domu, aby opiekować się 6-letnim wnukiem z niepełnosprawnością intelektualną.

Ich sytuacja była tak trudna, że wszystkie zarobione pieniądze szły na codzienne wydatki. Kiedy pani Dí niespodziewanie zachorowała prawie dwa miesiące temu, cała rodzina stanęła w martwym punkcie. Według jej dokumentacji medycznej cierpiała na infekcję jelitową i ostre zapalenie trzustki. Jej stan krytyczny wymagał pilnej operacji i ponad 20-dniowego leczenia w szpitalu. Po wielu staraniach rodzinie udało się zebrać około 20 milionów dongów na pokrycie rachunków szpitalnych i leków. Pani Dí ze łzami w oczach opowiadała, że podczas jej pobytu w szpitalu jej dzieci jadły oszczędnie, aby zaoszczędzić pieniądze na jej leki. Czasami lekarze ogłaszali, że koszty leczenia sięgały kilku milionów dongów dziennie, pozostawiając całą rodzinę w rozpaczy i łzach.
Po operacji stan zdrowia pani Dí stopniowo się poprawiał, ale nadal jest ona bardzo słaba. Obecnie największym zmartwieniem rodziny jest niezapłacona pożyczka na leczenie. Ze względu na trudną sytuację finansową, pani Dí może sobie pozwolić jedynie na wizyty kontrolne i leki, które mają pomóc w leczeniu. Koszt leków, wynoszący około 1 miliona dongów miesięcznie, pokrywają jej dzieci z oszczędności uzyskanych ze sprzedaży losów na loterię.
Świadome trudnej sytuacji rodziny, Związek Kobiet Dzielnicy Long Hoa i Stowarzyszenie Kobiet Dzielnicy Long Tan regularnie je odwiedzają, dodają otuchy i wspierają, gdy tylko dobroczyńcy oferują pomoc. Pani La Thi E, przewodnicząca Stowarzyszenia Kobiet Dzielnicy Long Tan, powiedziała: „Kiedy dowiedzieliśmy się, że pani Di nie ma ubezpieczenia zdrowotnego , Stowarzyszenie zaproponowało wsparcie w wykupieniu jej karty ubezpieczeniowej. Około dwa miesiące po otrzymaniu karty ubezpieczenia zdrowotnego pani Di ponownie poważnie zachorowała. Dzięki ubezpieczeniu koszty leczenia rodziny nieco się zmniejszyły”.
U schyłku życia pani Dí nie aspiruje do życia w bogactwie ani dostatku. Jej największym pragnieniem jest po prostu zdrowie, by móc nadal opiekować się wnukami, zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i zdrowie oraz nie martwić się o codzienne posiłki. Jednak w obecnej sytuacji to skromne marzenie pozostaje poza jej zasięgiem. Bardziej niż kiedykolwiek, jej rodzina rozpaczliwie potrzebuje wsparcia filantropów i współczujących osób z bliska i daleka, aby móc leczyć jej chorobę i przetrwać ten trudny okres.
Wszelkie wpłaty na pomoc pani Nguyen Thi Di należy kierować do oddziału Czerwonego Krzyża Prowincji Tay Ninh , ul. Vo Cong Ton nr 3, okręg Long An, prowincja Tay Ninh. Można również wpłacać na konto o numerze: 6600139397979 – oddział Agribank Long An. Właścicielem konta jest oddział Czerwonego Krzyża Prowincji Tay Ninh . |
Źródło: https://baotayninh.vn/can-lam-nhung-vong-tay-se-chia-147788.html








Komentarz (0)