Długo oczekiwany mecz w Paryżu, który odbył się rankiem 12 marca, rozgrywał się w szybkim tempie od pierwszych minut, w pewnym stopniu przypominając napiętą atmosferę zeszłorocznego finału Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, z którego zwycięsko wyszła Chelsea.
Paląca chęć wyrównania starych rachunków na amerykańskiej ziemi była potężną motywacją, która skłoniła PSG do wysunięcia formacji do przodu i szybkiego wywarcia znacznej presji na bramkę Chelsea.

Od samego początku PSG wywierało ogromną presję na połowie boiska Chelsea.
Po kilku zmarnowanych okazjach gospodarze przełamali impas w 16. minucie. Po uderzeniu głową Joao Nevesa z dalszego słupka, Bradley Barcola oddał decydujący strzał, piłka trafiła w poprzeczkę i wpadła do siatki, otwierając wynik dla PSG. W tej sytuacji bramkarz Filip Jorgensen był całkowicie bezradny i nie zdołał obronić strzału.

Bradley Barcola i jego gol otwierający wynik meczu dla PSG.
Francuska drużyna kontynuowała pressing i niemal podwoiła prowadzenie, gdy strzał Ousmane'a Dembélé został sparowany przez bramkarza Jørgensena i trafił w słupek. Chelsea stopniowo odzyskiwała kontrolę nad grą, a tempo spotkania stało się znacznie bardziej intensywne.

Malo Gusto szybko wyrównał dla Chelsea.
W 34. minucie długie podanie Enzo Fernándeza dotarło do Malo Gusto, a francuski obrońca uderzył płaskim strzałem obok bramkarza Matveya Safonova, doprowadzając do remisu.

Ousmane Dembele dał PSG prowadzenie pod koniec pierwszej połowy.
Przewaga Chelsea nie trwała jednak długo. W 41. minucie PSG przeprowadziło szybką kontratak, a Ousmane Dembélé pomknął skrzydłem i celnie wykończył akcję, przywracając prowadzenie gospodarzy – zaledwie kilka sekund po tym, jak Cole Palmer zmarnował znakomitą okazję na przeciwległej połowie.
W drugiej połowie trener Liam Rosenior nieustannie namawiał Chelsea do zwiększenia presji, aby doprowadzić do wyrównania. Wysiłki gości zostały nagrodzone w 57. minucie, kiedy Pedro Neto sprintował prawym skrzydłem i celnym dośrodkowaniem z bliskiej odległości trafił do Enzo Fernándeza, który wykończył akcję, wyrównując wynik na 2:2.

Enzo Fernandez wyrównał dla Chelsea na 2-2, ale...
Mecz stał się emocjonujący, obie drużyny atakowały. W tej sytuacji trener Luis Enrique był zmuszony wprowadzić na boisko Khvichę Kvaratskhelię, co szybko przyniosło efekt. W 70. minucie gruzińska gwiazda asystowała Vitinhi, która po błędzie bramkarza Jørgensena wykonała delikatny lob, dając PSG prowadzenie 3:2.

Błąd bramkarza Jorgensena dał szansę Vitinha.
Chelsea niemal wyrównała, gdy João Pedro umieścił piłkę w siatce z bliskiej odległości, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. Ten moment stał się punktem zwrotnym meczu.

Błyszczące momenty Kwaratskhelii
W 86. minucie Kvaratskhelia strzelił piękną bramkę z lewego skrzydła, ustalając wynik na 4-2 i doprowadzając kibiców na Parc des Princes do szału.
Ale to nie wszystko; w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry gruziński pomocnik znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, aby wykorzystać dośrodkowanie Achrafa Hakimiego, zapewniając PSG zwycięstwo 5-2.

Gwiazda z Gruzji została również nagrodzona tytułem „Zawodnika meczu”.
To zdecydowane zwycięstwo daje PSG ogromną przewagę przed rewanżowym meczem na Stamford Bridge w przyszłym tygodniu, natomiast Chelsea będzie musiała zmierzyć się z niezwykle trudnym zadaniem, jeśli będzie chciała odwrócić sytuację.
Source: https://nld.com.vn/chelsea-thua-tham-tren-dat-phap-psg-mo-ve-tu-ket-champions-league-196260312053540591.htm







Komentarz (0)