![]() |
Sezon 2025/26 Chelsea jest prawdziwym rozczarowaniem dla kibiców. |
Porażka z Manchesterem City w finale Pucharu Anglii w 2026 r. przedłużyła pecha Chelsea na Wembley, która poniosła siedem kolejnych porażek w ostatnich meczach o trofeum.
Chelsea była niegdyś symbolem odporności w ważnych meczach pod wodzą Romana Abramowicza. Jednak w ostatnich latach Wembley stało się miejscem przeklętym dla londyńskiej drużyny. Porażka z Manchesterem City w finale Pucharu Anglii w 2026 roku jeszcze bardziej przedłużyła niekończący się koszmar „The Blues”.
Seria porażek rozpoczęła się od finału Pucharu Ligi Angielskiej w 2019 roku, kiedy Chelsea uległa Manchesterowi City po kontrowersyjnej serii rzutów karnych. Rok później przegrali z Arsenalem w finale Pucharu Anglii w 2020 roku.
W 2021 roku Leicester City zadało Chelsea bolesną porażkę, strzelając oszałamiającego gola Youriego Tielemansa w finale Pucharu Anglii. Rok 2022 był jeszcze bardziej bolesny, ponieważ „The Blues” przegrali z Liverpoolem zarówno w finale Pucharu Ligi Angielskiej, jak i Pucharu Anglii, w obu przypadkach po zaciętych rzutach karnych.
Dwa lata później historia się powtórzyła. Chelsea poniosła kolejną porażkę z Liverpoolem w finale Pucharu Ligi Angielskiej w 2024 roku, a następnie uległa Manchesterowi City w Pucharze Anglii w 2026 roku.
Kibiców Chelsea rozczarowują nie tylko wyniki, ale także poczucie, że drużynie konsekwentnie brakuje opanowania w kluczowych momentach. Pomimo zmiany trenerów, przebudowy składu i dużych ruchów na rynku transferowym, Chelsea wciąż nie odkryła na nowo zwycięskiego DNA, które niegdyś pomogło jej zdominować angielską i europejską piłkę nożną.
Po porażce z Manchesterem City 16 maja Chelsea oficjalnie zakończyła sezon z pustymi rękami we wszystkich rozgrywkach. Obecnie zajmuje 9. miejsce w Premier League 2025/26 i grozi jej nawet brak awansu do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Można to uznać za okres największego kryzysu dla zespołu.
Źródło: https://znews.vn/chelsea-va-cai-dop-tai-wembley-post1652233.html












Komentarz (0)