Ciotka Thanh, właścicielka stoiska z banh mi (wietnamskimi kanapkami) w pobliżu wiaduktu w Dong Ha City, ma 65 lat i mieszka w Bloku 8, Dzielnicy 1, w Dong Ha City ( prowincja Quang Tri ). Wcześniej ciotka Thanh sprzedawała banh mi na starym dworcu autobusowym w Dong Ha, ale teraz przeprowadziła się, aby sprzedawać je w swoim domu.
Kiełbasa nie zawiera boraksu ani konserwantów.
To nie przypadek, że ten skromny lokal z makaronem istnieje już prawie 30 lat. Ciocia Thanh powiedziała, że dla osób pracujących w branży spożywczej najważniejsze jest poświęcenie. Według niej, trzeba wkładać serce i duszę w jedzenie, dbając o to, by było ono najlepsze, najczystsze i najbezpieczniejsze; tylko wtedy można utrzymać się w branży na dłuższą metę…
Mała, przytulna piekarnia ciotki Thanh.
Prosta bułka z solą, pieprzem i kilkoma gałązkami kolendry wygląda niepozornie, ale robi ogromną różnicę. Wystarczy tylko skórka wieprzowa i kiełbasa wieprzowa, aby nadać daniu z makaronem niepowtarzalny smak i pozostawić niezatarte wrażenie na klientach.
Kiełbasa ze skóry wieprzowej - główny dodatek do kanapek Ciotki Thanh.
Kiełbasa odgrywa kluczową rolę w przygotowaniu tych „niezwykłych” bochenków chleba.
„To, co nas wyróżnia i z czego jestem dumna, to fakt, że nigdy nie używamy boraksu ani konserwantów w naszej kiełbasie. Kiełbasa podawana z pieczywem jest zawsze gorąca, idealna do jedzenia, gdy jeszcze paruje. Zawsze słuchamy opinii klientów i codziennie wprowadzamy pozytywne zmiany, co prawdopodobnie jest powodem, dla którego klienci wracają. Wielu stałych klientów jada tu od ponad dekady” – powiedziała Ciotka Thanh.
Ciotka Thanh sprzedaje chleb od 30 lat.
Każdego ranka wszystko wyprzedaje się w ciągu zaledwie dwóch godzin.
Najwięcej klientów, którzy zajadają się banh mi u ciotki Thanh, przypada na godziny 7–8 rano. O tej porze klienci ciągle przychodzą i odchodzą, a ciocia Thanh i jej dwaj synowie na zmianę przygotowują jedzenie, ale i tak nie nadążają.
Klienci ustawiają się w kolejce, żeby kupić chleb od ciotki Thanh.
„Średnio sklep sprzedaje 30 rolek kiełbasy ze skóry wieprzowej, 10 rolek kiełbasy wieprzowej i ponad 300 bochenków chleba dziennie. Jest stale dobrze i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Wielu klientów, którzy przychodzą później, kiedy kiełbasy się kończą, pyta, dlaczego sklep nie produkuje ich więcej. Ale prawda jest taka, że jestem już stara i nie mam siły, żeby robić więcej. Moje dzieci są już dorosłe, każde ma swoją pracę i nie wiem, czy ktokolwiek będzie kontynuował ten interes” – powiedziała ciotka Thanh.
Każdego ranka ciotka Thanh sprzedaje 30 rolek kiełbasy ze skóry wieprzowej, 10 rolek kiełbasy wieprzowej i ponad 300 bochenków chleba.
Pan Nguyen Duc Hung, wieloletni klient, powiedział, że jada tu chleb od czasów podstawówki i nawet teraz, gdy ma żonę i dzieci, nie może zapomnieć smaku tutejszego chleba. Kiełbasa ze skórki wieprzowej jest aromatyczna, ciągnąca się, a kęs z chlebem jest absolutnie cudowny…
„Był czas, kiedy przez cały miesiąc jadłem tu tylko banh mi z kiełbasą wieprzową. Każdego ranka, kiedy się budziłem, miałem ochotę na banh mi z kiełbasą wieprzową; nie mogłem wymyślić niczego innego. Próbowałem go w wielu miejscach, ale szczerze mówiąc, trudno znaleźć miejsce, które smakuje tak dobrze jak tutaj. Kiełbasa wieprzowa tutaj jest naprawdę wyjątkowa” – chwalił entuzjastycznie Hung.
Podczas świąt i festiwali mieszkańcy prowincji Quang Tri, mieszkający w wielu miejscach, zamawiają kiełbasę u Cioci Thanh. Zdarza się, że sprzedaje ona nawet 100 kiełbas dziennie. Ciotka Thanh również chce, aby jej jedzenie było znane i lubiane przez wielu ludzi, ale ponieważ nie używa konserwantów, kiełbasa nie nadaje się do długiego przechowywania, co utrudnia jej transport do klientów z odległych miejsc.
Link źródłowy






Komentarz (0)