Kiedy cyrk wchodzi na ekran.
Według dyrektora kreatywnego Trana Thanha Huya, chociaż ramy filmu „Mój syn opowiada ojcu” powstały w 2021 roku, reżyser Do Quoc Trung wpadł na pomysł włączenia sztuki cyrkowej do filmu dopiero na początku 2023 roku. Pomysł zrodził się w jego osobistych doświadczeniach, gdy był świadkiem niezliczonych historii zza kulis cyrku. Tam artyści cyrkowi stawiają czoła codziennym niebezpieczeństwom podczas treningów i występów. „Pomyślałem, że jeśli umieścimy to w kontekście filmu, relacja między ojcem, który każdego dnia musi szukać sposobów na ratowanie własnego życia, a synem, któremu nie przeszkadza robienie sobie krzywdy, dostarczy wielu interesujących wątków do zgłębienia” – powiedział reżyser Do Quoc Trung.

W okresie przygotowawczym reżyser i ekipa profesjonalistów wielokrotnie odwiedzali cyrk, aby osobiście obserwować każdy szczegół: od charakteryzacji i przygotowania rekwizytów, po momenty, w których artyści cyrkowi mierzyli się ze swoimi lękami. Aby zapewnić autentyczność, wielu profesjonalnych artystów cyrkowych zostało zaproszonych do udziału w roli trenerów i doradców. Ekspert cyrkowy Phan Chi Thanh bezpośrednio przekazywał umiejętności artystom, którzy nigdy wcześniej nie przechodzili po linie.
Wyjątkowy charakter cyrkowych występów w filmie stanowił nie lada wyzwanie dla obsady. Aktor Kieu Minh Tuan stwierdził, że aby w pełni wcielić się w tę rolę, musiał schudnąć prawie 30 kg i osobiście wykonać większość niebezpiecznych scen, rzadko korzystając z pomocy dublerów.
Aktor Quoc Khanh wielokrotnie musiał tłumić mdłości podczas scen z huśtaniem się na linie i wisieć głową w dół. Le Loc, mimo że początkowo był dość pewny siebie dzięki dobrej kondycji fizycznej, również zbladł podczas pierwszej próby i rozważał nawet rezygnację.
Jako pierwszy film, który przeniósł sztukę cyrkową na duży ekran, „Mój syn opowiada mi historię” to nie tylko spektakularne sceny cyrkowe. Zawód „chodzenia po linie” – praca wymagająca absolutnej równowagi, gdzie każdy krok to wyzwanie na śmierć i życie – jest metaforycznym symbolem podróży ojca i syna w filmie: kruchej, ryzykownej, ale i pełnej odwagi.
Miejsca jest jeszcze sporo.
W 2025 roku w wietnamskim kinie ukazało się ponad 40 filmów. Jednak liczbę filmów, które wspominały lub przedstawiały prawdziwe zawody, można było policzyć na palcach jednej ręki. Przykładami są: kierowca karetki w filmie „Yin Yang Road”; twórca gier w filmie „Pokolenie cudów”; streamer w filmie „Zawarcie umowy”; pracownik kostnicy w filmie „Finding the Corpse: Headless Ghost”; oraz przewodnik w filmie „Zakochany w mojej najlepszej przyjaciółce”… Jednak w tych filmach zawody bohaterów odgrywały głównie rolę drugoplanową, co dawało im mało wyrazisty, wręcz powierzchowny charakter.
Na przykład w filmie „Pokolenie cudów” postać Tiena jest przedstawiona jako projektant gier, ale jej wizerunek opiera się głównie na ilustracjach werbalnych, pozbawionych przekonujących szczegółów zawodowych. Podobnie w filmie „Układ”, mimo że producenci sprytnie przenieśli na ekran „gorący” zawód, wiele wątków fabularnych wydaje się nierealistycznych. Wcześniej w wietnamskim kinie powstały dwa filmy zgłębiające ukryte aspekty transmisji na żywo, KOL-i i mediów społecznościowych – „Live: Live Streaming” i „Fanti” – ale szczegóły zawodowe były jedynie anegdotyczne i niewystarczająco przekonujące.
Przeniesienie zawodów na ekran stawia co najmniej dwa wyzwania: jak wiernie przedstawić charakter zawodu, aby widzowie w niego uwierzyli, oraz jak płynnie połączyć go z fabułą. Wiele ekip filmowych starało się sprostać temu wyzwaniu. Reżyser Hoang Tuan Cuong powiedział kiedyś, że historia w filmie „Yin Yang Road” została zaczerpnięta z historii prawdziwych kierowców karetek pogotowia. Podobnie, grając w filmie „Ma Da”, aktorka Viet Huong musiała nauczyć się pływać, nurkować i zgłębiać realia pracy osób zajmujących się wyławianiem zwłok.
Przeniesienie zawodów na ekran to obiecujący obszar dla kina wietnamskiego. Jednak tylko wtedy, gdy filmowcy przestaną postrzegać zawody jako jedynie „tło” i włączą je w historię życia bohaterów, historie nabiorą odpowiedniej głębi i przekonującej siły.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/chuyen-nghe-len-phim-van-nhieu-tran-tro-post836048.html







Komentarz (0)