
Z tradycyjnego targowiska wiejskiego przekształcił się w „ internetowy rynek ”.
Pan Nguyen Quang Trung, właściciel restauracji serwującej naleśniki Quang Trung (gmina Dai Loc) z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży, wciąż żywo pamięta czasy, gdy restauracja obsługiwała głównie lokalnych mieszkańców i stałych klientów. Wszystko było wtedy dość proste: rozstawienie stoiska, rozpalenie pieca, a następnie spokojne oczekiwanie na klientów.
Około siedem lat temu, gdy media społecznościowe zaczęły zyskiwać na popularności, postanowił zapoznać się z Facebookiem i Zalo, aby promować swoje jedzenie. „Widząc ludzi zamawiających jedzenie za pomocą samych telefonów, wiedziałem, że jeśli się nie zmienię, prędzej czy później zostanę w tyle i stracę klientów” – wspomina.
Początkowo było to tylko kilka zdjęć świeżo upieczonych wietnamskich naleśników, opatrzonych prostym wstępem. Jednak tym, co go zaskoczyło, był ogromny rozgłos informacji w internecie. Wielu turystów z Da Nang , Hue, Quang Ngai i innych południowych prowincji przybyło po zapoznaniu się z informacjami online.
W szczególności niektórzy zagraniczni goście, odwiedzający restaurację po raz pierwszy, trzymali w górze telefony, na których wyświetlali zdjęcie wietnamskich naleśników, które właśnie opublikował pan Trung. „Byłem naprawdę zdumiony. Nie spodziewałem się, że mała restauracja w Dai Loc będzie znana zagranicznym klientom” – powiedział radośnie pan Trung.
Nowe możliwości zawsze wiążą się z presją. Wcześniej obsługiwał klientów tylko na miejscu, ale teraz musi obsłużyć napływ zamówień online. W godzinach szczytu telefon dzwoni bez przerwy, mimo że wszystkie stoliki są już zajęte.
„Moje naleśniki są robione na zamówienie i sprzedawane od razu; absolutnie nigdy nie przygotowuję ich z wyprzedzeniem. Czasami zamówienia online napływają bez przerwy, a w restauracji jest też wielu klientów, więc nie nadążam za popytem i bardzo mi ich szkoda” – zwierzył się.
Pan Trung potwierdził, że media społecznościowe znacząco pomogły ustabilizować jego działalność. Nawet w deszczowe dni lub gdy na miejscu jest niewielu klientów, restauracja utrzymuje przychody dzięki zamówieniom z dowozem w okolicy.
Według pana Do Nhat Duca, dyrektora Do Agency Media Company Limited (Da Nang), zmiana ta odzwierciedla nowe trendy konsumenckie na rynku.
„Po pandemii zachowania konsumentów drastycznie przesunęły się w kierunku platform cyfrowych. Jeśli firmy nie dostosują się proaktywnie, łatwo stracą możliwości dotarcia do nowych potencjalnych klientów” – skomentował Duc.
Kiedy lokalne specjały opowiadają swoje historie.
Podczas gdy media społecznościowe pomagają małym przedsiębiorstwom promować swoje marki, dla wielu właścicieli firm OCOP (One Commune One Product) platformy cyfrowe stanowią „dźwignię” pozwalającą promować lokalne specjały poza granicami geograficznymi.
Liczne zakłady produkujące kruche ciasteczka sezamowe, sos rybny, sfermentowaną pastę rybną i przetworzone produkty rolne w Da Nang zyskują ogromną popularność na Facebooku, Shopee i TikToku. Filmy prezentujące autentyczne procesy przetwarzania, pakowania i zbiorów przyciągają dziesiątki tysięcy wyświetleń, skutecznie pomagając markom dotrzeć do klientów spoza Da Nang.
Pan Truong Van An, współzałożyciel marki CaThiFood (dzielnica Hoi An Tay), powiedział, że pomysł na produkcję błyskawicznych makaronów Quang i słodkich zup zrodził się z chęci zachowania smaków jego ojczyzny w nowej formie, odpowiedniej do współczesnego życia.

„Makaron Quang i inne desery w stylu Quang to nie tylko jedzenie ; to także ucieleśnienie wspomnień mieszkańców Quang Nam. Mamy nadzieję, że po zaledwie kilku minutach przygotowania klienci będą mogli w pełni cieszyć się smakiem swojej ojczyzny” – powiedział pan An.
Od samego początku CaThiFood postrzegał e-commerce jako jeden ze swoich strategicznych kanałów dystrybucji. Zamówienia pochodzące z platform e-commerce pozwoliły marce szybko dotrzeć do klientów spoza regionu.

Jednak to nie zamówienia międzynarodowe poruszyły pana Ana najbardziej, lecz moment, w którym zobaczył zdjęcie pudełka z makaronem Quang docierającego do Truong Sa i peronu DK1 – wzruszający prezent dla żołnierzy na czele fal.
Dla pana Ana małe pudełko makaronu Quang nie jest już tylko jedzeniem; stało się ono posłańcem łączącym kultury. W przestrzeni cyfrowej, gdzie klienci nie mogą bezpośrednio spróbować ani doświadczyć produktu, kluczowym czynnikiem decydującym o sukcesie lub porażce jest nie tylko jakość, ale także zdolność budowania trwałego zaufania.

W kontekście nasyconego rynku internetowego, codzienne historie stają się „punktem styku”, który tworzy różnice. Może to być wizerunek pracowitego właściciela restauracji, pracującego codziennie przy kominku, lub wytrwała praca badawcza, mająca na celu zachowanie autentycznego smaku makaronu Quang w wygodnym produkcie.
Wiele osób błędnie uważa, że aby sprzedawać produkty, trzeba inwestować w nowoczesny sprzęt lub tworzyć profesjonalne filmy. W rzeczywistości jednak prostota i szczerość to czasami najskuteczniejsze narzędzia marketingowe.
Pan Do Nhat Duc, dyrektor Do Agency Media Company Limited
Według pana Do Nhat Duca, dyrektora Do Agency Communications Co., Ltd., największą przewagą konkurencyjną lokalnych firm jest ich autentyczność. Współcześni konsumenci cenią sobie transparentność. Chcą znać szczegółowo proces produkcji, pochodzenie surowców, a nawet historię osoby stojącej za produktem.
Lokalne specjały, nie ograniczając się już do wiejskich targowisk czy małych miasteczek, stopniowo umacniają swoją pozycję w przestrzeni cyfrowej. Tam dzielona wartość to nie tylko jedzenie czy produkty, ale także historia ziemi, jej mieszkańców oraz wartości kulturowe, zachowane i upowszechniane dzięki nowym metodom ery cyfrowej.
Źródło: https://baodanang.vn/da-nang-dua-dac-san-dia-phuong-len-cho-mang-3339876.html








