Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Wizyta w wiosce rybackiej Ninh Thuy wczesną wiosną.

Pierwszego ranka nowego roku wróciłem do starego Ninh Thuy (obecnie części okręgu Dong Ninh Hoa), gdy słońce dopiero wschodziło nad horyzontem, a morze wciąż spowite było mgłą. Od Ba Ha do tamy Thuy i Ngan Ha – wiosek rybackich położonych nad zatoką Van Phong – budził mnie gwar silników łodzi i delikatne uderzanie fal o kadłuby. Wczesnowiosenna morska bryza niosła znajomy słony zapach, delikatnie przywołując niezliczone wspomnienia.

Báo Khánh HòaBáo Khánh Hòa23/02/2026

Po pierwszym w tym roku pobycie na rybach łodzie cumowały jedna po drugiej. Kosze z rybami i kałamarnicami płynęły na brzeg, mieniąc się srebrem w porannym słońcu. W dzielnicach mieszkalnych Ba Ha 1 i Ba Ha 2 targ odbywał się wzdłuż piaszczystej plaży. Przy tamie Thuy świeże kałamarnice układano w równych rzędach; w Ngan Ha panowała ożywiona atmosfera przyjaznych powitań i targowania się wśród rybaków. Całe wybrzeże zdawało się spowite świeżym, prostym, a zarazem ciepłym, wiosennym płaszczem.

Wschód słońca nad plażą Ninh Thuy.
Wschód słońca nad plażą Ninh Thuy.

Dorastałem pośród tych dźwięków. Moje dzieciństwo przeplatało się z migoczącymi światłami łodzi rybackich na morzu i porankami spędzanymi z matką na targu od świtu. Wtedy targ składał się jedynie z kilku plandek rozłożonych na wilgotnym piasku. Makrele, tuńczyki i kalmary, świeżo złowione, wciąż lśniły. Sprzedawcy i kupujący zwracali się do siebie po imieniu, wypytując o spokojne morze, edukację swoich dzieci i świeżo naprawione dachy domów. Targ był nie tylko miejscem wymiany owoców morza, ale także podtrzymywania koleżeństwa wioski rybackiej.

Wyjeżdżając z rodzinnego miasta do pracy, niosłem ze sobą zapach świeżych ryb i szum fal. Podczas każdego święta Tet to uczucie pozostaje niezmienne, niczym woda powracająca do swojego dawnego portu. Idąc znajomą drogą prowadzącą do targu rybnego Ba Ha 1, spotykam znajome twarze. Pan Tu – przyjaciel mojego ojca, rybak, z siwiejącymi włosami, ale wciąż czystym i silnym głosem – mówi: „Morze jest sprzyjające na początku roku, ryby napływają regularnie. Dzięki turystom kupującym bezpośrednio, rybacy mają lepsze ceny”.

W kącie targu, parujący garnek zupy rybnej z makaronem, przygotowanej ze świeżych ości, emanował aromatycznym aromatem cebuli i kolendry. Usiadłem i delektowałem się znajomym, subtelnie słodkim smakiem. Obok mnie stało kilku turystów, którzy przybyli wcześniej na nabrzeże ze swoim gospodarzem, aby obserwować przypływające kutry rybackie, osobiście wybierając owoce morza i przygotowując je na miejscu. Pani Nguyen Thao Vy, turystka z prowincji Lam Dong, powiedziała: „To proste, ale autentyczne doświadczenie, które pomaga mi naprawdę poczuć rytm życia w regionie nadmorskim”. Pan Le Minh Quan z prowincji Dak Lak również wyraził swoje wrażenia na temat życzliwości mieszkańców i spokojnej atmosfery na nabrzeżu rybackim na początku roku. W oddali grupa rybaków, którzy właśnie zacumowali, zebrała się wokół miski gorącej zupy z makaronem, opowiadając historie o swoich pierwszych wiosennych połowach i przeplatając je życzeniami bezproblemowej i udanej podróży.

Wspólna brama wsi na osiedlu mieszkaniowym Ba Ha 1 – miejsce, w którym pielęgnowane jest życie wspólnotowe mieszkańców nadmorskiej wioski Ninh Thuy.
Wspólna brama wsi na osiedlu mieszkaniowym Ba Ha 1 – miejsce, w którym pielęgnowane jest życie wspólnotowe mieszkańców nadmorskiej wioski Ninh Thuy.

W ostatnich latach Ninh Thuy przeszło znaczące zmiany. Turystyka oparta na społeczności lokalnej otworzyła nowy kierunek dla nadmorskiej wioski. Doinwestowano i zmodernizowano drogę nadmorską. Wiele domów w Ba Ha, tamie Thuy i Ngan Ha zostało odnowionych i przekształconych w kwatery prywatne i restauracje serwujące owoce morza, oferując turystom takie atrakcje jak zaciąganie sieci, wędkowanie i pływanie łodziami wiosłowymi. Mieszkańcy nadal utrzymują się z morza, ale nauczyli się łączyć je z usługami, aby zwiększyć swoje dochody. Młodzi mieszkańcy wioski mają więcej możliwości zatrudnienia i nie muszą już opuszczać rodzinnego miasta, aby zarobić na życie.

Godne podziwu jest to, że pomimo tej transformacji, dusza rybackiej wioski została zachowana. Targ rybny nadal działa zgodnie z godziną powrotu łodzi do portu; metody kupna i sprzedaży pozostają proste i spokojne, bez hałaśliwych targów. Przed każdym rejsem wielu właścicieli łodzi nadal zapala kadzidło i modli się o spokojne morze, powierzając swoją wiarę falom i patronowi swojego zawodu.

Słońce wzeszło wysoko, a jego złote światło oświetlało morze, gdy powoli szedłem po piasku. Łodzie, wyładowawszy połów, przygotowywały się do kolejnego połowu. Dźwięk silników i okrzyki ludzi mieszające się z szumem wiatru tworzyły znajomy rytm rybackiej wioski każdej wiosny.

Wioska rybacka Ninh Thuy stopniowo wznosi się ponad fale. Wiosna w tej nadmorskiej miejscowości nie tylko skąpana jest w słońcu i słonej bryzie, ale także rozpala żarliwą wiarę w pomyślny nowy rok. Dla tych z nas, którzy opuścili rodzinne miasto, każdy powrót to źródło nowej siły z portu rybackiego, gdzie wschód słońca nie tylko oświetla morze, ale także rozpala poczucie dumy z morza naszej ojczyzny.

MŁODZIEŻ

Source: https://baokhanhhoa.vn/du-lich/202602/dau-xuan-den-tham-lang-chai-ninh-thuy-fc3591a/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Sezon żółtych kwiatów rzepaku

Sezon żółtych kwiatów rzepaku

życie codzienne

życie codzienne

Wiosenne chwile

Wiosenne chwile