Atak budzi pewne wątpliwości.
W historii holenderskiej piłki nożnej najbardziej utytułowane pokolenia zawsze kojarzone były z gwiazdami ofensywy. Od Johana Cruyffa, Marco van Bastena, Dennisa Bergkampa, Ruuda van Nistelrooya po Arjena Robbena i Robina van Persiego, kibice przyzwyczaili się do tego, że reprezentacja Holandii ma w składzie jednych z najlepszych napastników i kreatywnych piłkarzy na świecie . Ale Mistrzostwa Świata 2026 są inne. Trener Ronald Koeman przystępuje do turnieju z jednym z najpoważniejszych kryzysów kadrowych od czasu powrotu do reprezentacji. Wielu kluczowych zawodników ofensywy jest kontuzjowanych lub straciło formę w tym sezonie.

Czy Van Dijk (po lewej) jest w stanie poprowadzić holenderską reprezentację?
ZDJĘCIE: AFP
Xavi Simons, największa nadzieja nowego pokolenia, pauzuje od dłuższego czasu po urazie więzadła krzyżowego przedniego. Memphis Depay, najbardziej doświadczony napastnik drużyny, ma poważny problem z mięśniem dwugłowym uda. Frenkie de Jong zmagał się z kontuzjami przez większość sezonu, a forma Cody'ego Gakpo była niestabilna. Patrząc na obecną kadrę Holandii, trudno znaleźć zawodnika, który mógłby dać absolutną pewność w kwestii strzelania bramek. Holandia wciąż ma wielu wysokiej klasy zawodników, ale brakuje jej gwiazdy, która potrafiłaby rozstrzygać mecze jak poprzednie generacje. Ogólnie rzecz biorąc, wciąż jest to silna drużyna, ale nie jest faworytem. Według Opta, szanse drużyny trenera Koemana na zdobycie mistrzostwa wynoszą zaledwie 3,6%.
Wiara w Van Dijka
Gdyby trzeba było wybrać ikonę obecnej reprezentacji Holandii, pierwszym nazwiskiem, które przychodzi na myśl, byłby niewątpliwie Virgil van Dijk. To uwypukla kilka kwestii. W przeszłości gwiazdą numer jeden reprezentacji Holandii był prawie zawsze napastnik lub ofensywny pomocnik. Teraz jednak liderem zespołu jest 34-letni środkowy obrońca. Van Dijk jest nie tylko najlepszym zawodnikiem w kadrze, ale także prawą ręką Koemana na boisku, kierując szatnią. Co ważniejsze, Van Dijk stanowi fundament, na którym Koeman buduje drużynę.
Dzięki niespójnemu atakowi, obrona stała się największą siłą holenderskiej reprezentacji. Oprócz kapitana Liverpoolu, Nathana Ake, w składzie jest również Micky van de Ven, środkowy obrońca, który stał się jednym z największych odkryć holenderskiej piłki ostatnich lat. Dysponując rzadką jak na środkowego obrońcę szybkością i silnymi umiejętnościami w odbiorze, Van de Ven wnosi nową energię do defensywy. Potrafi również dobrze grać na lewej obronie. Jednak fakt, że najbardziej oczekiwani zawodnicy to obrońcy, w pewnym stopniu odzwierciedla obecny stan reprezentacji Holandii.
Zespół może zajść daleko z solidną obroną, ale aby wygrać Mistrzostwa Świata, wciąż potrzebuje momentów geniuszu w ataku. Tego właśnie brakuje Holandii. Oczywiście, niedocenianie drużyny Ronalda Koemana byłoby błędem. Wciąż posiadają oni tożsamość, doświadczenie i głębię składu, by rywalizować z każdym przeciwnikiem. Minimalnym celem wyznaczonym przez Holenderski Związek Piłki Nożnej jest awans do półfinału, a Koeman otwarcie deklaruje chęć zdobycia Mistrzostwa Świata. Aby jednak to marzenie się spełniło, „Pomarańczowe Tornado” potrzebuje czegoś więcej niż tylko skutecznych wślizgów czy dominującej postawy Virgila van Dijka. Bo na Mistrzostwach Świata zawsze decydujące są gwiazdy ataku. A jeśli chcą po raz pierwszy sięgnąć po Puchar Świata, Holandia będzie musiała znaleźć kogoś, kto przywróci im ekstrawagancki i wybuchowy wizerunek, który kiedyś definiował holenderską piłkę nożną.
Źródło: https://thanhnien.vn/doi-tuyen-ha-lan-con-loc-hay-chi-la-lan-gio-thoang-185260603211748769.htm







Komentarz (0)