Ostatnio, zamiast decydować się na pobyt w luksusowych hotelach i kurortach, młodzi ludzie coraz częściej szukają schronienia na łonie natury, wyjeżdżając w góry, nad morze, a także śpiąc w namiotach na świeżym powietrzu, aby… zrównoważyć swoje emocje.
Moja najlepsza przyjaciółka napisała mi SMS-a: „Mam strasznie stresującą pracę! Miesiąc po miesiącu dotrzymywanie terminów doprowadza mnie do szału. Chciałabym mieć kilka dni bez telefonu, internetu i dzieci; po prostu chcę się naprawdę zrelaksować”. Bez większego zastanowienia, w piękny, słoneczny dzień, wraz z moją grupą przyjaciół, wskoczyliśmy na łódkę na wyspę Phu Quy, żeby oczyścić umysły. Phu Quy jest teraz bardziej nowoczesna, z wieloma luksusowymi i przyciągającymi wzrok kurortami i pensjonatami, ale my wybraliśmy mały, urokliwy dom gościnny tuż nad morzem. Chociaż urodziliśmy się i wychowaliśmy nad morzem, wciąż kochamy spokojne piękno tej rajskiej wyspy, być może dlatego, że ta mała wyspa wciąż zachowuje dziewiczy urok, którego niewiele innych miejsc może poszczycić się.
Budzenie się o 5 rano pośród świeżego powietrza i słuchanie delikatnego plusku fal – cóż za cudowne uczucie. Poszliśmy do Gành Hang, usiedliśmy na wysokim wzgórzu i obserwowaliśmy powoli wyłaniający się wschód słońca. Poczuliśmy się pełni energii, nasze płuca były pełne, a całe zmęczenie i ciężar życia nagle zniknęły. Wędrowaliśmy po drogach dzielnicy wyspiarskiej, gdzie wiele kwiatów plumerii kwitło czystą bielą, a ich zapach był tak przyjemny. Zaledwie kilka dni zanurzonych w naturze, bez martwienia się o pracę czy rodzinę – nikt tego nie powiedział na głos – ale każdy z nas czuł się niesamowicie lekki, wyzwolony i uwolniony od zmartwień i lęków. Potem wróciliśmy na stały ląd, do naszej codziennej rutyny, ale z nowym, bardziej odświeżonym nastawieniem i bardziej produktywną pracą.
Nie dotyczy to tylko młodych ludzi; ten rodzaj turystyki opartej na naturze cieszy się popularnością również wśród wielu rodzin. Co kilka miesięcy rodzina pani Thanh Hang pakuje walizki, wsiada do samochodu i jedzie do Co Thach – gminy Binh Thanh – dystryktu Tuy Phong, zatrzymując się w znanym im domu rodzinnym w pobliżu siedmiokolorowej plaży skalnej, aby odpocząć. Pani Hang powiedziała: „Moja rodzina wybrała to miejsce, ponieważ przypomina powrót do naszej starej, domowej kuchni; jest bardzo przytulnie, przestrzeń jest przestronna, z bujnym, zielonym ogrodem warzywnym, a właściciele gotują tradycyjne, pyszne dania. Owoce morza są świeże i smaczne, warzywa i owoce pochodzą z ich własnego ogrodu, a napoje przygotowywane przez właścicieli przywołują wiele wspomnień z dzieciństwa, takich jak galaretka z trawy z nasionami bazylii, sam nam (rodzaj napoju ziołowego), woda miętowa, prażona czarna fasola z imbirem… Co więcej, w pokojach nie ma telewizorów ani urządzeń elektronicznych, więc dzieci mogą swobodnie korzystać z tradycyjnych gier, takich jak skakanka, gra w klasy, zabawa w piasku, pływanie w morzu, puszczanie latawców… To aktywności, do których dzieci z miasta mają bardzo utrudniony dostęp”.
Podążając za trendem, wiele rodzin woli wracać nad morze, rozkoszując się każdego ranka szumem fal uderzających o brzeg, spacerując boso po piaszczystej lub kamienistej plaży, obserwując rybaków zarzucających sieci, oglądając skaczące i wijące się świeże ryby i krewetki, a także leżąc w hamaku, kołysząc się delikatnie, słuchając, jak czas płynie powoli i beztrosko… Wieczorem można usiąść na świeżym powietrzu, delektując się świeżymi owocami morza, wpatrując się w księżyc i słuchając delikatnego plusku fal. Te pozornie drobne przyjemności uwięziają jednak wiele rodzin w wirze codzienności, pozostawiając je na ponad połowę życia bez możliwości opuszczenia miasta, by „naładować baterie”.
Ten rodzaj turystyki nie jest zbyt drogi i jest odpowiedni dla wielu rodzin o średnich dochodach. Zamiast pobytów w kurortach jako destynacji wakacyjnej, jak dawniej, rodziny coraz częściej wybierają miejsca turystyczne na obrzeżach miast, z terenami zielonymi, plażami, strumieniami i lasami… idealne dla turystyki prozdrowotnej i empirycznej. Oprócz turystyki plażowej, wielu młodych ludzi wybiera również wycieczki do Ta Nang – Phan Dung, nad jeziora Da Mi, Suoi Da, do skalistego potoku La Ngau… oferujące zajęcia na świeżym powietrzu i bliski kontakt z naturą.
Z pewnością po każdej podróży członkowie rodziny są zachwyceni i podekscytowani, a to okazja dla całej rodziny, by spędzić razem czas i zacieśnić więzi. Co ważniejsze, to czas na regenerację sił, pozbycie się zmęczenia, ponowne obcowanie z naturą, by żyć wolniej, zrównoważyć umysł i nabrać nowej energii.
Źródło







Komentarz (0)