Przed spotkaniem wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej i Wysoka Komisarz ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Kaja Kallas stwierdziła, że uniezależnienie Europy od Chin jest jak próba wyleczenia choroby. Dodała, że choroba ta może wymagać „chemioterapii” i że może być bolesna.
Tymczasem wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i komisarz ds. przemysłu Stéphane Séjourné argumentował, że obecne środki europejskie są „zbyt restrykcyjne i zbyt powolne”. Ostrzegł, że jeśli Bruksela nie ochroni przemysłu, Europa ryzykuje „rozpad na odrębne państwa”.
W artykule zatytułowanym „Czy Europa w końcu obudziła się na Chiny?” z 29 maja Euronews zacytowało szczerą wypowiedź urzędnika UE, który stwierdził, że w ostatnich tygodniach Europa jest świadkiem „paniki chińskiej”, ponieważ tanie chińskie towary nadal zalewają UE. Problem ten był „zbyt długo ignorowany”.
W rzeczywistości, ostatnio europejska opinia publiczna dużo mówi o obawach przed „chińskim szokiem 2.0”, który grozi sparaliżowaniem przemysłu kontynentu. Uważa się, że pierwszy „szok chiński” nastąpił po przystąpieniu Pekinu do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w 2001 roku, co doprowadziło do bankructwa wielu tradycyjnych amerykańskich gałęzi przemysłu.
Pan Séjourné przyznał również, że debata w KE, która odbyła się 29 maja, odzwierciedlała rosnący konsensus w Europie co do konieczności podjęcia działań w obliczu „wstrząsu Chin 2.0”.
Dylemat
Obecnie największym zmartwieniem UE jest rosnący napływ tanich chińskich towarów na rynki europejskie. Chiny, które przez lata zaopatrywały europejskie firmy, obecnie bezpośrednio konkurują z wieloma kluczowymi gałęziami przemysłu w UE. Wiele chińskich sektorów produkcyjnych ma produkcję znacznie przewyższającą popyt krajowy i rozszerzyło swoją działalność na rynki zagraniczne, w tym na Europę.
Deficyt handlowy UE z Chinami rośnie, z 312 mld euro w 2024 roku do 360 mld euro w 2025 roku, co odpowiada 1 mld euro dziennie. Wraz z cłami nakładanymi przez USA, chińskie towary są coraz częściej kierowane do UE. Oczekuje się, że w pierwszych miesiącach 2026 roku chińskie towary będą nadal napływać do UE w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, co skłoni europejskich konsumentów do przesiadki na samochody elektryczne i urządzenia wykorzystujące czystą energię.
Zwiększony import z Chin paraliżuje wiele europejskich sektorów przemysłu i prowadzi do utraty miejsc pracy. Od 2024 roku w przemyśle UE – szczególnie w sektorach energochłonnych i przemyśle motoryzacyjnym – utracono łącznie 200 000 miejsc pracy, a w samym sektorze motoryzacyjnym w tej dekadzie przewiduje się utratę kolejnych 600 000 miejsc pracy. Europejski Bank Centralny (EBC) ostrzegł również, że gwałtowny wzrost chińskiego eksportu może wpłynąć na 29 milionów miejsc pracy w Europie.
W rzeczywistości UE od wielu lat podnosi obawy dotyczące tanich towarów z Chin. Relacje między obiema stronami jeszcze się pogorszyły, odkąd przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w przemówieniu z 2023 roku nazwała Pekin „systemowym rywalem”. W 2024 roku UE nałożyła cła na pojazdy elektryczne z Chin. W kwietniu 2026 roku UE zgodziła się na podwojenie ceł importowych na stal przekraczających unijne kwoty. 28 maja UE zdecydowała o nałożeniu na chińską platformę handlu internetowego Temu grzywny w wysokości 200 milionów euro za zezwalanie na sprzedaż nielegalnych produktów, w tym zabawek niebezpiecznych dla dzieci i wadliwych ładowarek.
Jak zauważyli analitycy, UE nie brakuje narzędzi do regulowania bilansu handlowego z Chinami. UE stoi jednak przed dylematem, ponieważ niektóre państwa członkowskie obawiają się odwetu ze strony Pekinu. Chiny wielokrotnie ostrzegały, że podejmą działania odwetowe w przypadku wszelkich działań utrudniających swobodny przepływ handlu międzynarodowego. W 2025 roku Chiny zablokowały eksport pierwiastków ziem rzadkich, które są kluczowe dla zielonych technologii i obronności UE, a także chipów niezbędnych dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.
DUC TRUNG
Source: https://baocantho.com.vn/eu-tim-giai-phap-ngan-cu-soc-trung-quoc-2-0--a205982.html









Komentarz (0)