
Szyb naftowy w Kalifornii, USA. Zdjęcie: AFP/VNA
Ceny ropy naftowej na giełdach azjatyckich spadły 9 czerwca, odwracając znaczną część wzrostów z poprzedniego dnia, po tym jak Iran i Izrael ogłosiły tymczasowe wstrzymanie ataków na siebie nawzajem w odpowiedzi na wezwanie prezydenta USA Donalda Trumpa.
O godzinie 13:30 czasu wietnamskiego ceny ropy Brent spadły o 1,14 dolara, czyli 1,2%, do 93,11 dolara za baryłkę. Jednocześnie ceny ropy West Texas Intermediate (WTI) spadły o 1,30 dolara, czyli 1,4%, do poziomu 90 dolarów za baryłkę.
Podczas poprzedniej sesji ceny ropy naftowej na krótko wzrosły nawet o 5% po tym, jak nowe izraelskie naloty na Iran i ataki w Libanie zmniejszyły prawdopodobieństwo szybkiego zakończenia konfliktu. Jednak wzrosty te zostały zniwelowane po ogłoszeniu przez Iran zakończenia operacji wojskowych przeciwko Izraelowi.
Jeśli chodzi o rynek energii, Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy, znani również jako OPEC+, ogłosili niedawno zwiększenie produkcji o 188 000 baryłek dziennie, począwszy od lipca 2026 roku, co oznacza czwartą z rzędu podwyżkę w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Decyzję tę podjęło siedem głównych krajów: Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, Algieria, Kazachstan, Rosja i Oman.
Ten krok jest konsekwencją konfliktów na Bliskim Wschodzie, które poważnie zakłóciły ruch morski w Cieśninie Ormuz, powodując największy kryzys dostaw ropy naftowej w historii. Od końca lutego 2026 roku kluczowi członkowie, tacy jak Arabia Saudyjska, nie są w stanie zrealizować zamówień. Sytuację dodatkowo komplikuje wyjście Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) z organizacji po 60 latach członkostwa.
Źródło: https://vtv.vn/gia-dau-dao-chieu-manh-10026060917365551.htm









