Światowe ceny ropy naftowej zamknęły się 9 kwietnia wyżej o 1%, jednak nadal utrzymywały się poniżej 100 dolarów za baryłkę w trakcie dynamicznej sesji handlowej. Powodem była krucha umowa rozejmowa na Bliskim Wschodzie oraz decyzja Izraela o rozpoczęciu bezpośrednich rozmów z Libanem tak szybko, jak to możliwe.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,17 USD, czyli 1,2%, do 95,92 USD za baryłkę, po osiągnięciu sesyjnego maksimum 99,50 USD za baryłkę. Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate (WTI) wzrosły o 3,46 USD, czyli 3,7%, do 97,87 USD za baryłkę, znacznie poniżej dziennego maksimum na poziomie 102,70 USD za baryłkę.
Obie ceny referencyjne ropy spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę w poprzedniej sesji, przy czym cena ropy WTI odnotowała największy spadek od kwietnia 2020 r., co było spowodowane optymizmem, że Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta po zawarciu porozumienia o zawieszeniu broni.
Podczas tej sesji wątpliwości co do trwałości dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem podsyciły obawy dotyczące utrzymujących się ograniczeń w przepływie energii przez Cieśninę Ormuz, co podniosło ceny o ponad 5%. Ten wzrost cen został później ostudzony, gdy premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że polecił urzędnikom rozpoczęcie rozmów pokojowych z Libanem, w tym dyskusji na temat rozbrojenia Hezbollahu.
Nadal jednak pojawiają się pytania o skuteczność porozumienia o zawieszeniu broni, gdyż 9 kwietnia ruch statków przez Cieśninę Ormuz spadł poniżej 10% normalnego poziomu po tym, jak Iran potwierdził swoją kontrolę, ostrzegając statki, aby nie wypływały na jego wody terytorialne.
Według analityków, nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie oczyszczona, ryzyko nie zniknie z dnia na dzień. Możliwość zmuszania tankowców do przeprawy przez pola minowe i zwiększona obecność wojska doprowadzą do wyższych składek ubezpieczeniowych i wzrostu kosztów transportu.
Tymczasem w Arabii Saudyjskiej pojawiły się obawy o zakłócenia w dostawach, po tym jak państwowa agencja informacyjna SPA podała 9 kwietnia wieczorem, że ataki spowodowały zmniejszenie zdolności produkcyjnych kraju w zakresie ropy naftowej o około 600 tys. baryłek dziennie i ograniczenie przepustowości rurociągu Wschód-Zachód o około 700 tys. baryłek dziennie.
Ponadto obiekty naftowe i gazowe w regionie pozostają zagrożone, gdyż Iran po zawarciu porozumienia o zawieszeniu broni atakuje obiekty w sąsiednich krajach, w tym rurociąg naftowy w Arabii Saudyjskiej, który służy do ominięcia zablokowanego szlaku wodnego.
Źródło: https://vtv.vn/gia-dau-duoi-100-usd-thung-100260409163531822.htm






Komentarz (0)