Migracja do „nieba”
Po przejściu tajfunu nr 10 na zboczu wzgórza pojawiły się pęknięcia, bezpośrednio zagrażając życiu okolicznych mieszkańców. Statystyki pokazują, że ucierpiało 100 gospodarstw domowych, w tym 537 osób, z czego 51 wymagało pilnej relokacji. W tej sytuacji San Tra – wysokie wzgórze o stabilnych fundamentach geologicznych – zostało wybrane na miejsce przesiedlenia dla około 18–20 gospodarstw domowych.

Widziane z daleka, nowe osiedle mieszkaniowe wyróżnia się pośród rozległej zieleni gór północno-zachodnich niczym ciepły pas barw na tle chmur. Na świeżo wyrównanej, czerwonej, bazaltowej ziemi, jasne drewniane ramy i lśniące, faliste dachy lśnią w słońcu, zwiastując nabierające kształtów nowe życie.



Atmosfera tutaj zawsze tętni życiem, a dźwięki pił i młotów rozbrzmiewają po zboczu góry. Pan Hoang Van Tai, przewodniczący Komitetu Frontu Ojczyzny Wietnamu w gminie Hanh Phuc, który przez cały ten czas współpracował z miejscową ludnością, powiedział, że ostatecznym celem jest „osiedlenie się i zarabianie na życie”. Według lokalnych władz, domy mają zostać ukończone przed połową stycznia 2026 roku, aby mieszkańcy mogli świętować Tet (Księżycowy Nowy Rok) w swoich nowych domach.
Przesiedlenie ludzi z ich starych domów nie było łatwe. Pan Tai wspominał, że w początkach kampanii największą trudnością była mentalność ludzi. Większość chciała pozostać w swoich starych domach, na ziemi, którą uprawiali ich przodkowie. Urzędnicy gminy musieli cierpliwie tłumaczyć mieszkańcom każdą sprawę, aby zrozumieli ryzyko i długoterminowe korzyści związane z przesiedleniem.
„W przypadku Kitchen God w wiosce San Tra, początkowo, gdy zespół przyszedł ich przekonać, rodzina stanowczo odmówiła przeprowadzki. Ale wytrwaliśmy, kierując się zasadą „powolne i konsekwentne działanie zwycięża”… W końcu rodzina zrozumiała i zgodziła się złożyć wniosek o relokację” – opowiadał pan Tai.
Oprócz trudności ideologicznych, istotną przeszkodą były również trudności finansowe, ponieważ fundusze pomocowe nie dotarły na czas. W tej pilnej sytuacji urzędnicy gminni musieli elastycznie wykorzystywać swoje osobiste środki, aby pomóc mieszkańcom w demontażu i transporcie domów. Do tej pory ukończono 36 z 51 domów w gminie, a na pozostałe wypłacono 30-40% kosztów.
Radość z nowych domów i ścieżka nadziei.
W przeciwieństwie do chaotycznej sytuacji innych gospodarstw domowych, które wciąż budują swoje domy, rodzina pana Thào A Tìnha z wioski Sán Trá jest jedną z pierwszych, które osiedliły się w nowym miejscu zamieszkania. Zgodnie z planem, każda rodzina, która się tu przeprowadza, otrzymuje 200 metrów kwadratowych ziemi, wystarczająco dużej, aby zbudować zarówno dom główny, jak i budynki pomocnicze.



Korzystając ze słonecznych dni, by wyrównać pozostałą działkę obok domu, pan Tinh z radością podzielił się: „W mojej rodzinie jest nas pięcioro i mieszkamy tu od prawie miesiąca. Główny dom jest wykończony i solidny, a teraz wyrównuję jeszcze więcej terenu, żeby zbudować przestronniejszą kuchnię. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że rząd przydzielił nam 200 metrów kwadratowych płaskiego terenu. Jest tu wyżej i sucho, więc nie musimy się już martwić o osuwiska, które dostaną się do naszego domu podczas ulewnych deszczy”.
Dzieląc radość z panem Tinhem, pan Giang A Sia, który przeprowadził się z wioski Ban Cong, jest zajęty dokończeniem budowy swojego nowego domu. Jego stary dom znajdował się na stromym zboczu, co stwarzało wiele zagrożeń; nowy dom, zbudowany ponad 20 dni temu, jest już ukończony, zapewniając jego rodzinie bezpieczniejsze i bardziej stabilne życie.
„Przeprowadzka do nowego miejsca jest bardzo ekscytująca i pełna życia. Obecnie droga do wody i transportu jest nieco długa i trudna, gdy pada deszcz, ale wszystko będzie dobrze, gdy będzie betonowa droga” – z radością podzielił się pan Giàng A Sỉa.
Aspiracje pana Sỉa są w pełni uzasadnione. W rzeczywistości droga prowadząca do obszaru przesiedleńczego jest nadal drogą gruntową, wijącą się wokół zboczy gór; obszar przesiedleńczy Sán Trá znajduje się ponad 10 km od centrum gminy, co jest znaczną odległością jak na teren górski. Jednak ten kluczowy szlak transportowy jest stopniowo ulepszany: wiele newralgicznych odcinków zostało wzmocnionych, a pozostałe są pilnie poszerzane i niwelowane przez władze lokalne, dążąc do utwardzonej nawierzchni całej trasy, co zapewni mieszkańcom bezpieczniejsze i wygodniejsze podróżowanie.
Infrastruktura i solidne domy, które widzimy dzisiaj, są efektem zbiorowego wysiłku całej społeczności.
Odkrywanie potencjału turystycznego na szczytach pokrytych chmurami .
San Tra to coś więcej niż tylko obszar przesiedleńczy zapewniający schronienie przed burzami i powodziami – to projekt długofalowy. Położony na wysokim wzgórzu obszar przesiedleńczy oferuje otwartą przestrzeń, z której roztaczają się panoramiczne widoki na dolinę i tarasowe pola ryżowe poniżej.
Jak poinformowali przywódcy gminy Hanh Phuc, oprócz stabilizacji sytuacji mieszkaniowej, w miejscowości realizowany jest projekt pilotażowy polegający na sadzeniu drzew o wysokiej wartości ekonomicznej , takich jak anyż gwiaździsty, mahoń i kasztanowiec.


Do tej pory ukończono około 80% prac przesiedleńczych; najpóźniej do 15 stycznia 2026 roku wszystkie gospodarstwa domowe będą miały nowe domy. Wiosna zbliża się do szczytu góry San Tra – wśród chmur betonowe drogi stopniowo się wydłużają, a nowe domy pojawiają się jeden po drugim, niosąc ze sobą nadzieję na stabilne życie i lepszą przyszłość dla mieszkańców Happy Highlands.
Źródło: https://baolaocai.vn/giac-mo-an-cu-giua-lung-chung-may-post890904.html






Komentarz (0)