Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rozwiązanie czy zależność?

Công LuậnCông Luận07/02/2025

(CLO) Wyszukiwarki oparte na sztucznej inteligencji testują program dzielenia się przychodami z wydawcami, gdy ich treści są wykorzystywane w wynikach wyszukiwania. Czy to uczciwe rozwiązanie dla dziennikarstwa, czy po prostu kolejna forma uzależnienia od technologii?


Czy lokalizacja jest przyjacielem?

Perplexity, firma zajmująca się wyszukiwaniem opartym na sztucznej inteligencji, stara się nawiązać kontakt z wydawcami poprzez program partnerski uruchomiony zeszłego lata. Od tego czasu program przyciągnął uwagę głównych mediów, takich jak TIME, Fortune i Der Spiegel, ale przyciągnął również niszowe media, takie jak czarnoskóra amerykańska społeczność twórcza Blavity.

W przeciwieństwie do innych gigantów generatywnej sztucznej inteligencji, takich jak OpenAI czy Gemini, Perplexity nie trenuje żadnych modeli. To wyszukiwarka, która odpowiada na pytania użytkowników, podsumowując treści ze stron internetowych, zamiast po prostu udostępniać serię linków – to kluczowa różnica, ponieważ zmienia sposób, w jaki wydawcy wykorzystują treści.

Model podziału przychodów między sztuczną inteligencją a prasą: nowe rozwiązanie czy zależność? (Rysunek 1)

Wyszukiwarka AI Perplexity rozszerzyła swój program partnerski z wydawcami, oferując podział przychodów z pytań sponsorowanych reklamami, a także bezpłatny dostęp do Perplexity Pro.

W związku z tym, gdy użytkownicy korzystają z Perplexity, aby zadawać pytania, sztuczna inteligencja zazwyczaj opiera się na treściach pochodzących od organizacji informacyjnych i innych wydawców, aby udzielić odpowiedzi. Teraz Perplexity rozważa odwdzięczenie się poprzez program dzielenia się przychodami.

Kiedy reklamodawcy płacą za sponsorowanie pytań na platformie Perplexity, wydawcy, których treści są cytowane w odpowiedziach, otrzymują udział w zyskach. Firma oferuje również szereg korzyści technologicznych – wydawcy mogą korzystać z technologii sztucznej inteligencji Perplexity na swoich stronach internetowych, a ich pracownicy otrzymują bezpłatny, roczny dostęp do usług premium Perplexity.

„Stworzyliśmy ten program, aby mieć pewność, że dysponujemy skalowalnym i zrównoważonym sposobem dostosowywania zachęt do potrzeb wszystkich stron” – powiedział Aravind Srinivas, dyrektor generalny Perplexity.

„Firma chce pozycjonować się jako przyjaciel, a nie wróg tradycyjnych mediów” – Jessica Chan, nowa dyrektor ds. partnerstw wydawniczych, podkreśliła chęć współpracy z wydawcami wszelkiej wielkości, od dużych marek po małe butiki.

Dezorientacja

Żadna wyszukiwarka nie jest odporna na rozprzestrzenianie się dezinformacji i Perplexity nie jest wyjątkiem. Aby zminimalizować to ryzyko, wyjaśnia Chan, firma stosuje kilka strategii. Na przykład, wykorzystuje system rankingowy oparty na ponad 50 różnych sygnałach, aby określić, które źródła są najbardziej wiarygodne, nadając priorytet źródłom wiarygodnym i sprawdzonym pod względem faktów.

Zawiera również cytowania wszystkich odpowiedzi, umożliwiając użytkownikom samodzielne weryfikację informacji. Być może najbardziej atrakcyjne jest to, że system został rzekomo zaprojektowany do kwestionowania pytań, na które praktycznie nie da się odpowiedzieć, co dowodzi, że jest narzędziem do podsumowywania informacji, a nie do formułowania opinii.

Model podziału przychodów między sztuczną inteligencją a prasą: nowe rozwiązanie czy zależność (rysunek 2)

Wydawcy tacy jak TIME z optymizmem patrzą na tę współpracę, widząc w niej ciekawy eksperyment mający na celu stworzenie trwałej relacji między firmami z branży sztucznej inteligencji a tradycyjnymi mediami.

Firma przyznaje jednak, że jej system wykrywania treści oparty na sztucznej inteligencji nie jest doskonały. Poleganie na wzajemnych odniesieniach do wielu źródeł, choć pomocne, niekoniecznie gwarantuje dokładność – zwłaszcza w przypadku najnowszych wiadomości lub nowych tematów, gdzie dezinformacja może początkowo pojawiać się w wielu kanałach. Dokumentacja źródłowa nie wspomina o tym, jak system radzi sobie w takich sytuacjach ani o szybkości aktualizacji informacji po opublikowaniu sprostowań.

Inną potencjalną słabością systemu Perplexity jest to, że chociaż koncentruje się on na cytowaniu „wiarygodnych” źródeł, nie podaje on jasnego wyjaśnienia, w jaki sposób ustala się wiarygodność źródeł ani czy proces ten może wprowadzać do systemu pewne błędy.

Kluczowy punkt

Jest pewien ważny szczegół: model dzielenia się przychodami działa tylko wtedy, gdy są reklamy — nie ma żadnej rekompensaty za dużą ilość treści wydawców, których Perplexity obecnie używa do udzielania ogólnych odpowiedzi.

Choć firma twierdzi, że jest to bardziej zrównoważone rozwiązanie niż płatności jednorazowe, oznacza to, że wydawcy w zasadzie udostępniają treści za darmo, dopóki reklamodawca nie zapłaci za Perplexity, a wydawcy nie mają nad tym żadnej kontroli.

To stosunkowo niewielki wycinek tortu dla firmy, której wartość po ostatniej rundzie finansowania oszacowano na 9 miliardów dolarów. Sukces firmy zależy prawdopodobnie w większym stopniu od jakościowych i aktualnych treści udostępnianych przez wydawców i twórców, niż sama firma jest skłonna przyznać.

Pojawia się również szersze pytanie o dynamikę władzy. Choć Perplexity przedstawia się jako partner wydawców, w rzeczywistości staje się nowym strażnikiem treści informacyjnych. Wydawcy mogą czuć się pod presją, by dołączyć do programu tylko po to, by zachować kontrolę nad treściami, a nie w celu osiągnięcia jakichkolwiek korzyści.

Pomimo tych obaw, podejście Perplexity wyróżnia się na tle firm z branży sztucznej inteligencji, ponieważ przynajmniej stara się budować trwałe relacje z twórcami treści. Prezes TIME, Mark Howard, wydaje się być optymistą, zauważając, że ta współpraca wpisuje się w ich misję dostarczania rzetelnego dziennikarstwa i docierania do nowych odbiorców.

Sukces programu może zależeć od tego, w jaki sposób faktycznie realizowane są przychody z reklam i czy wydawcy dostrzegą rzeczywistą wartość oferowanych narzędzi technologicznych. Obecnie program stanowi ciekawy eksperyment mający na celu znalezienie wspólnego mianownika między firmami z branży sztucznej inteligencji a tradycyjnymi mediami.

Justine Roberts, dyrektor generalna Mumsnet, największego brytyjskiego forum dla rodziców i firmy, która obecnie prowadzi postępowanie sądowe przeciwko OpenAI, skomentowała: „Zapewnienie twórcom godziwego wynagrodzenia za ich treści jest nie tylko słuszne, ale wręcz niezbędne dla przyszłego rozwoju sektora treści generowanych przez sztuczną inteligencję, który opiera się na zrównoważonym dostępie do wysokiej jakości, chronionych prawem autorskim, wytworzonych przez człowieka. Program Wydawniczy Perplexity to pozytywny krok w kierunku świata , w którym innowacja i uczciwość mogą współistnieć”.

Hoang Anh (według Journalism.co.uk, Perplexity.ai)



Source: https://www.congluan.vn/mo-hinh-chia-se-doanh-thu-giua-ai-va-bao-chi-giai-phap-moi-hay-su-phu-thuoc-post333263.html

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wysusz kadzidełka.

Wysusz kadzidełka.

Przez gałęzie i historię

Przez gałęzie i historię

Kocham Wietnam

Kocham Wietnam