
Wieczorem dotarłem do pagody My Hoa, akurat gdy dzieci wracały ze szkoły. Na terenie pagody część dzieci siedziała przy ławkach pod okapem, pilnie ćwicząc pisanie; inne pomagały zakonnicom w przygotowaniu kolacji.
Mniszka Thich Nu Minh Tam – przełożona pagody My Hoa – powiedziała: Zaangażowanie pagody w opiekę nad osieroconymi dziećmi rozpoczęło się w latach 2007-2008. Pewnej deszczowej nocy ktoś zostawił noworodka przy bramie pagody, a potem odszedł.
Zakonnice przyjęły i zaopiekowały się dzieckiem, a jednocześnie powiadomiły lokalne władze o konieczności zarejestrowania narodzin, nadania dziecku imienia i zapewnienia mu opieki. Od tego czasu opieka nad małymi dziećmi stopniowo stała się integralną częścią życia w buddyjskiej świątyni.
„Obecnie w pagodzie wychowuje się 43 osieroconych i upośledzonych dzieci w wieku od 1 do 17 lat oraz opiekuje się czwórką samotnych osób starszych, które nie mają nikogo, na kim mogłyby polegać. Każda osoba, która tu przybywa, ma swoją własną, wyjątkową sytuację. Ale kiedy już trafią do pagody, wszyscy są traktowani jak członkowie rodziny. Widząc, jak dzieci dorastają z dnia na dzień, a osoby starsze cieszą się zdrowiem, postrzegamy to jako odpowiedzialność i radość dla nas, praktykujących religię” – powiedziała mniszka Thich Nu Minh Tam.

Tutaj wszystkie dzieci w wieku szkolnym otrzymują od świątyni wszystkie niezbędne dokumenty, ułatwiające im zapisanie się do szkół publicznych. Młodsze dzieci siostry zakonne osobiście dowożą i odwożą do szkoły codziennie; starsze dzieci dojeżdżają na zajęcia rowerem samodzielnie. W razie choroby są przewożone do placówek medycznych w celu terminowego badania i leczenia.
Oprócz nauki, dzieci uczestniczą również w zajęciach, bawią się, rozwijają umiejętności życiowe i zdobywają dodatkową wiedzę. Dzięki tej troskliwej opiece większość z nich cieszy się stabilnym zdrowiem i może skupić się na nauce i życiu codziennym.
Ho Tam Niem jest pierwszą sierotą adoptowaną przez zakonnice. Obecnie uczęszcza do ósmej klasy szkoły średniej Cat Hanh. Niem powiedziała: „Odkąd zostałam przyjęta przez zakonnice, mam prawdziwą rodzinę, rodzeństwo, z którym mieszkam i dorastam w świątyni każdego dnia. Zakonnice opiekują się mną od posiłków i snu po naukę, ucząc mnie przede wszystkim, jak żyć w pokoju, kochać i przestrzegać nauk Buddy. Jestem zawsze wdzięczna, ponieważ dzięki zakonnicom mam ciepły dom i możliwość chodzenia do szkoły jak inni przyjaciele”.
Tran Ngoc Phuoc (17 lat) powiedziała: „Dorastałam w świątyni od dzieciństwa, więc to miejsce jest dla mnie jak drugi dom. Codziennie mieszkając z mniszkami i innymi mnichami i mniszkami, zawsze czuję ich opiekę i wsparcie nawet w najdrobniejszych sprawach, od tego, jak się uczyć i zachowywać, po to, jak żyć w miłości i dzieleniu się. Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej nauce będę mogła w przyszłości być samodzielna i nie zawieść mniszek, które opiekowały się mną przez te wszystkie lata”.
Aby utrzymać schronisko, mniszki w pagodzie My Hoa polegają głównie na datkach i ofiarach buddystów w dni pełni księżyca i urodzin Buddy, a także na wsparciu dobroczyńców. Ponadto pagoda posadziła ponad 150 zielonych drzew pomelo, przyczyniając się do poprawy warunków życia i zapewniając niewielkie dodatkowe źródło dochodu na opiekę nad dziećmi i osobami starszymi mieszkającymi samotnie.
W szczególności Czcigodna Mniszka Thich Nu Minh Tam jest również akupunkturzystką w Centrum Medycznym Phu Cat, przyczyniając się do finansowania utrzymania schroniska. Jednak zasoby pozostają ograniczone, co powoduje ciągłe obawy o czesne, książki dla dzieci i leki dla osób starszych.
„Mamy nadzieję, że nadal będziemy otrzymywać wsparcie od dobroczyńców z bliska i daleka, aby schronisko mogło lepiej opiekować się dziećmi i osobami starszymi mieszkającymi samotnie. Każdy datek, niezależnie od tego, jak mały czy duży, jest dla sióstr zachętą do dalszego wychowywania, kształcenia i opieki nad dziećmi i osobami starszymi. Najbardziej liczymy na to, że schronisko będzie bardziej rozbudowane, aby dzieci mogły otrzymać odpowiednią edukację, a osoby starsze mogły prowadzić stabilne życie” – powiedziała mniszka Thich Nu Minh Tam.
Źródło: https://baogialai.com.vn/gieo-yeu-thuong-noi-cua-thien-post587956.html








Komentarz (0)