Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Muzycy przerywają ciszę.

TPO - Kwestia praw autorskich do utworów muzycznych na platformach cyfrowych w dalszym ciągu budzi debatę, gdyż wielu muzyków i piosenkarzy dzieli się swoimi doświadczeniami w związku z roszczeniami o naruszenie praw autorskich, utratą prawa do eksploatacji swoich utworów lub brakiem przychodów pomimo osiągnięcia przez ich piosenki dużego sukcesu.

Báo Tiền PhongBáo Tiền Phong19/05/2026

W związku z jednoczesnym wszczęciem postępowania karnego przez Policyjną Agencję Śledczą Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w pięciu sprawach związanych z „naruszeniami praw autorskich i praw pokrewnych”, do których doszło w licznych firmach medialnych, firmach rozrywkowych i na platformach treści cyfrowych, w tym w BH Media, kwestia praw autorskich do utworów muzycznych w środowisku cyfrowym nadal znajduje się w centrum uwagi.

Wielu muzyków i wokalistów zabrało głos, dzieląc się własnymi doświadczeniami po latach zmagań z ochroną swoich utworów na platformach cyfrowych. Od niesłusznych roszczeń dotyczących praw autorskich i utraty praw do wykorzystywania ich nagrań, po sytuację, w której przeboje osiągają miliony odtworzeń, a artyści nie otrzymują z tego tytułu praktycznie żadnych przychodów – wielu przedstawicieli branży przyznaje, że czuje się bezradnych, gdy ich muzyczne dzieła są naruszane w internecie.

Walczą o prawa do własnej pracy.

Kompozytor Duy Anh, twórca przeboju „Pretending to Love”, ujawnił, że przez wiele lat spotykał się z roszczeniami dotyczącymi praw autorskich na YouTube do swoich własnych utworów. Utwory, które napisał i nad którymi współpracował z piosenkarzami, po opublikowaniu na platformie cyfrowej były wykorzystywane przez firmę, która rościła sobie do nich wyłączne prawa, mimo że nigdy nie podpisał z nią żadnej umowy ani nie współpracował.

„To absurd, że muszę odwoływać się do obcej platformy w sprawie mojej własnej twórczości, którą napisałem, i wokalistów, z którymi współpracowałem. Przez ostatnie 3-4 lata byłem bezradny, bo nie mogłem nic zrobić ani pozwać. Pierwotny właściciel musi przełknąć gorycz i patrzeć, jak jego twórczość staje się „własnością” innych na platformach cyfrowych” – powiedział ze złością muzyk Duy Anh.

Oprócz kwestii identyfikacji praw autorskich na YouTube, muzyk Duy Anh wspomniał również o okresie wykorzystywania dzwonków i melodii połączeń przychodzących około 2008 roku. Powiedział, że jeden z jego przebojów wygenerował ponad miliard VND przychodu, ale ani muzyk, ani piosenkarz nie otrzymali należnych im tantiem.

„To była dla mnie lekcja, kiedy dopiero zaczynałem swoją przygodę z show-biznesem, będąc jeszcze w szkole. Od tamtej pory zawsze rozumiałem, że oprócz pasji do sztuki, trzeba zachować rozsądek i trzeźwość umysłu, zależnie od osoby i sytuacji, współpracując z kimś lub podpisując kontrakt” – powiedział Duy Anh.

Według muzyka obecna sytuacja jest „sygnałem alarmowym” w kwestii ochrony praw autorskich i praw pokrewnych w sektorze muzyki cyfrowej w Wietnamie.

thien-vuong-8478.jpg
nguyen-van-chung-35-8828.jpg
Wielu artystów zabrało głos w sprawie naruszania praw autorskich do utworów muzycznych na platformach cyfrowych.

Piosenkarz Thien Vuong, członek grupy MTV, dzieli się swoim spojrzeniem na kwestię praw autorskich do nagrań i praw do eksploatacji na platformach cyfrowych.

Działając w branży od 26 lat, nagrywając setki piosenek i mając na koncie wiele hitów, MTV nie uzyskało żadnych przychodów na platformach cyfrowych.

Według Thien Vuonga, dla współczesnych artystów każde nagranie po premierze może generować dochód z odsłuchów online, służąc różnym celom komercyjnym. Jednak grupa MTV prawie nigdy nie korzysta z pasywnego dochodu ze swojego starego katalogu muzycznego.

„Przez ostatnie 26 lat, aż do teraz, dochody MTV pochodziły wyłącznie z występów na żywo, innymi słowy, dochód z każdego programu” – dodał.

Jeden z członków MTV stwierdził, że problem leży w kwestii własności nagrań. Według niego, w przeszłości wiele zespołów wydawało albumy fizyczne za pośrednictwem dystrybutorów pośredniczących. Umowy w tamtym czasie koncentrowały się głównie na wydaniach na płytach CD i kasetach, ale później dystrybutorzy ci nadal sprzedawali lub wykorzystywali nagrania na platformach cyfrowych.

„Kiedy wszystko wyszło na jaw, mogliśmy tylko zbagatelizować sprawę, ponieważ te jednostki wydawnicze dawno już się rozwiązały. Kontakt z osobami zarządzającymi w tamtym czasie przyniósł jedynie niejasne odpowiedzi i przerzucenie odpowiedzialności na innych” – powiedział Thien Vuong.

Znudzona ciągłym naruszaniem praw autorskich do swoich piosenek w Internecie i koniecznością składania wniosków o umieszczenie ich na białej liście (umożliwiającej korzystanie z treści bez naruszania praw autorskich), stacja MTV zrezygnowała z rozbudowy swojej platformy cyfrowej.

Przy przychodach wynoszących 1,7 miliarda VND muzyk zarobił 30 milionów VND.

Kompozytor Nguyen Van Chung przyznał, że „aż za dobrze zna się na kradzieży własności intelektualnej i zysków”. Dodał, że wiele jego przebojów generuje znaczne dochody z dzwonków i melodii powiadomień, ale autor nie otrzymuje za to adekwatnych korzyści.

Pierwszy szok przeżył w 2008 r., gdy muzyk przeczytał raport, z którego wynikało, że dochód ze sprzedaży dzwonków do popularnej piosenki, którą skomponował, wyniósł 1,7 mld VND. Okazało się jednak, że to nie on otrzymał te pieniądze.

„Kiedy bezpośrednio zapytałem zespół piosenkarki, otrzymałem lekceważącą odpowiedź i 30 milionów VND na pocieszenie. Od tamtej chwili pomyślałem: nie wszyscy w sztuce są tak beztroscy jak ja; to po prostu biznes” – powiedział.

Po tym incydencie muzyk Nguyen Van Chung stwierdził, że stał się ostrożniejszy w kwestii kontraktów i dokumentów prawnych. Jednak szybki rozwój technologii i platform cyfrowych utrudnia wielu artystom nadążanie za tym trendem.

Według muzyka Nguyena Van Chunga, został kiedyś namówiony przez kogoś podającego się za prawnika specjalizującego się w prawie autorskim do podpisania pełnomocnictwa w celu dochodzenia swoich praw, po czym sprzedał swoje utwory innym firmom dla zysku. Padł również ofiarą oszustw ze strony innych firm, na większą i bardziej wyrafinowaną skalę.

Muzyk powiedział, że wielokrotnie „musiał błagać” różne organizacje o usunięcie skarg dotyczących jego własnych piosenek. Działo się tak nawet w przypadku piosenek o rodzinie, dzieciach czy ojczyźnie, które pozwalał na bezpłatne korzystanie w szkołach lub programach non-profit.

„Przez lata produkowałem własne utwory, żeby zminimalizować straty, ale wielokrotnie nieznane lub znane podmioty, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe, zgłaszały roszczenia (składały skargi w ramach Content ID) dotyczące moich utworów. Otrzymywały część pieniędzy z YouTube’a lub innych platform muzycznych, mimo że nie wyraziłem na to zgody. Musiałem błagać te podmioty, żeby „pomogły” mi wycofać roszczenia dotyczące moich utworów” – pytał muzyk.

Kompozytor Nguyen Van Chung podkreślił, że interwencja władz w sprawie praw autorskich do utworów muzycznych jest pozytywnym sygnałem. Daje mu to pewność, że „jest chroniony, złodzieje własności intelektualnej zostaną surowo ukarani, a prawa autorskie do utworów muzycznych będą przestrzegane”.

Źródło: https://tienphong.vn/gioi-nhac-si-pha-vo-su-im-lang-post1844484.tpo


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wiosenny dzień dziecka

Wiosenny dzień dziecka

Wiosna zawitała do wioski Nam Nghiep.

Wiosna zawitała do wioski Nam Nghiep.

KOLORY RYNKU WIEJSKIEGO

KOLORY RYNKU WIEJSKIEGO