W oczach hiszpańskiego trenera brak strzelenia siódmej bramki przeciwko Al-Ain podczas Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™ 23 czerwca nie był jedynie drobnym szczegółem – był oznaką porażki.
Manchester City rozgromił reprezentację Zjednoczonych Emiratów Arabskich 6:0 na stadionie Mercedes-Benz, wyrównując bilans bramkowy i punktowy z Juventusem w grupie G. Problem w tym, że Juventus prowadzi obecnie zaledwie jedną bramką. A w wyścigu o pierwsze miejsce – które może zadecydować o losach turnieju – ten drobny szczegół może mieć ogromne znaczenie.
„Próbowaliśmy strzelić siódmego gola, ale nam się nie udało” – powiedział Guardiola po meczu z nietypowym rozczarowaniem. To było oświadczenie w bardzo „pepowskim” stylu. Samo zwycięstwo nie wystarczy; wszystko musi być dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.
Bo jeśli nie zajmą pierwszego miejsca w grupie, Manchester City prawdopodobnie zmierzy się z Realem Madryt w 1/8 finału. Jeśli jednak zajmą pierwsze miejsce, ich przeciwnikiem będzie jedynie Red Bull Salzburg – znacznie łatwiejsze wyzwanie. Guardiola, oczywiście, rozumie lepiej niż ktokolwiek inny, ile kosztuje drobny błąd w fazie pucharowej.
Pep chce, aby Manchester City strzelił więcej goli przeciwko Al-Ain. |
Poza względami taktycznymi i planowaniem strategicznym, zwycięstwo 6:0 nad Al-Ain uwypukliło również ważne kwestie kadrowe. Rodri, który właśnie wrócił po kontuzji więzadła krzyżowego, został wprowadzony na boisko jako rezerwowy i grał przez około 30 minut.
„Wciąż ma problemy z odbiorami, musi być silniejszy, ale zagrał dziś lepiej niż w ostatnim meczu. Bardzo nam go brakuje. Każdemu zespołowi będzie brakować najlepszego zawodnika na świecie ” – powiedział Pep.
Pochwały dla Rodriego są nie tylko profesjonalne, ale także ujawniają brak pewności siebie Guardioli. W jego systemie Rodri jest kluczowym ogniwem – koordynuje, równoważy, a czasem przypieczętowuje sukces. Bez niego Manchester City traci oś, która równoważy kontrolę i obronę.
Kolejnym niefortunnym szczegółem była kontuzja Claudio Echeverriego, młodego zawodnika, który właśnie strzelił swojego pierwszego gola dla drużyny. Pomimo dobrego wrażenia, Echeverri musiał opuścić boisko po pierwszej połowie z powodu skręcenia kostki.
„To właśnie ten problem uniemożliwił mu dalszą grę. Szkoda, bo Echeverri to wielki talent, niezwykle skuteczny w ciasnych przestrzeniach” – powiedział Guardiola z żalem.
Mimo imponujących statystyk Guardiola nie potrafił ukryć swojej wymagającej natury. Zwycięstwo 6:0 nie przyniosło mu pełnej satysfakcji, ponieważ sytuacja w tabeli wciąż nie poprawiła się na jego korzyść. Taka jest natura Pepa: zawsze wymaga więcej, zawsze jest zafascynowany perfekcją – nawet gdy jest już bardzo blisko. I właśnie dlatego Manchester City jest tak groźny.
Źródło: https://znews.vn/guardiola-that-vong-post1563026.html






Komentarz (0)