„Pomarańczowe Tornado” z Holandii zawsze zajmowało szczególne miejsce w historii światowej piłki nożnej, obok Brazylii, Argentyny, Włoch, Niemiec… na każdym ważnym turnieju. Holandia osiągnęła szczyt europejskiej piłki nożnej na EURO 1988, ale Mistrzostwa Świata pozostają największym żalem dla drużyny niegdyś znanej z porywającego stylu gry. Trzykrotnie docierając do finału Mistrzostw Świata (1974, 1978, 2010), ale nigdy go nie wygrywając, zdobyli przydomek „wielkich wicemistrzów”. Dla piłkarskiego narodu, który wydał na świat takie legendy jak Johan Cruyff, holenderskie trio: Van Basten, Frank Rijkaard i Ruud Gullit, a także całe mnóstwo światowej klasy nazwisk, takich jak Dennis Bergkamp, Ronald Koeman, Arjen Robben i Clarence Seedorf… zajęcie drugiego miejsca to bolesna porażka, a dla nich Mistrzostwa Świata pozostają ważnym kamieniem milowym!

Reprezentacja Holandii za wszelką cenę chce uniknąć zajęcia drugiego miejsca w Mistrzostwach Świata.
Zdjęcie: AFP
Gorzkie porażki u progu raju sprawiły, że Mistrzostwa Świata z marzenia i aspiracji stały się prześladowczą klątwą dla futbolu tego kraju, położonego pod morzem. Na Mistrzostwach Świata w 2026 roku Holandia nie jest w gronie głównych pretendentów do tytułu. Oznacza to, że nie ciąży na niej duża presja. Ta mentalność „słabszego” pasuje do holenderskiej kadry i stylu gry od Mistrzostw Świata w 2010 roku, kiedy to porzucili swój ekstrawagancki styl, by dotrzeć do finału dzięki pragmatycznemu futbolowi.
NISKIE OCZEKIWANIA, DUŻE NADZIEJE?
W przeciwieństwie do porywającej, ale kruchej i ofensywnej piłki nożnej z przeszłości, Holandia od Mistrzostw Świata w 2010 roku bardziej przypomina Niemców z poprzedniego stulecia: surową, ale bardzo trudną do pokonania. Od porażki z Hiszpanią w finale Mistrzostw Świata w 2010 roku, Holandia nie przegrała 16 lat w 12 meczach Mistrzostw Świata (nie licząc rzutów karnych), wygrywając 8 i remisując 4. Tylko Brazylia miała dłuższą serię meczów bez porażki na Mistrzostwach Świata (13 meczów w latach 1958-1966).
Zespół trenera Koemana zmierzy się w fazie grupowej z Japonią, Szwecją i Tunezją. Decyzja podjęta w ostatniej chwili o zastąpieniu gwiazdy Jurriena Timbera (Arsenal) Lutsharel Geertruidą (Sunderland) dodatkowo komplikuje sytuację trenera Koemana, który z powodu kontuzji nie może już grać z Xavim Simonsem, Stefanem de Vrijem i Matthijsem de Ligtem. Holandia wciąż jednak wierzy w swoją niespodziankę.
Nadzieje Holandii pokładane są w „pięcioosobowej kadrze” składającej się z kapitana Van Dijka, Memphisa Depaya, Denzela Dumfriesa, Frenkiego de Jonga i Cody'ego Gakpo. Van Dijk rozegrał w tym sezonie Premier League każdą minutę dla Liverpoolu i jest znakomity w ataku (trzeci najskuteczniejszy obrońca w historii Holandii z 12 golami na koncie). Frenkie de Jong jest mózgiem holenderskiej gry, a Memphis Depay jest najlepszym strzelcem w historii Holandii z 55 golami na koncie i dąży do zdobycia gola w trzech kolejnych Mistrzostwach Świata. Dodatkowo będzie wspierany przez Cody'ego Gakpo, który strzelił 3 gole na Mistrzostwach Świata w 2022 roku i 3 na EURO 2024. Denzel Dumfries, nieustannie atakujący niczym napastnik, będzie kluczowym zagrożeniem w ataku na prawym skrzydle, strzelając 11 goli i notując 18 asyst dla Holandii. To właśnie te ramy będzie musiał stworzyć trener Koeman, a także tacy gracze jak Micky van de Ven, Tijjani Reijnders, Ryan Gravenberch i Donyell Malen, aby stworzyć drużynę, którą trudno będzie pokonać w starciu z każdym przeciwnikiem.
Tym razem Holandia jest zdeterminowana, by dotrzeć do czwartego finału Mistrzostw Świata i wygrać!
Holandii brakuje tylko czterech goli, aby zostać ósmym krajem na świecie, który osiągnął 100 goli na Mistrzostwach Świata.
Source: https://thanhnien.vn/ha-lan-san-sang-cham-toi-dinh-cao-185260609220022902.htm







