![]() |
Samolot wylądował na pokładzie lotniskowca marynarki wojennej USA . Zdjęcie: US Navy . |
W nocy 27 maja wojsko amerykańskie przeprowadziło kolejny atak powietrzny na irańskie obiekty wojskowe , powołując się na zagrożenie, jakie te miejsca stwarzają dla sił zbrojnych Waszyngtonu i operacji morskich w regionie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) natychmiast ogłosił odwetowy atak na bazę amerykańską w regionie, którą uznano za źródło porannych nalotów.
IRGC wysłało jasny sygnał, że każdy akt agresji będzie miał konsekwencje i ostrzegło, że Waszyngton spotka się z jeszcze poważniejszymi represjami, jeśli eskalacja konfliktu będzie postępować.
Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Waszyngton o wielokrotne naruszanie porozumienia o zawieszeniu broni zawartego na początku kwietnia. Teheran stwierdził, że ten krok pogłębił jego wątpliwości co do jakichkolwiek zobowiązań ze strony USA. Dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczyli, że mają pełne prawo do stosownego odwetu, jeśli USA odważą się złamać porozumienie.
Do tej nowej eskalacji doszło w czasie, gdy obie strony pracowały nad sfinalizowaniem warunków wstępnego Memorandum of Understanding (MoU) mającego na celu ponowne otwarcie szlaków żeglugowych przez Cieśninę Ormuz.
Chociaż negocjacje pokojowe między USA a Iranem są kontynuowane poprzez mediację, szanse na zakończenie wojny pozostają nikłe z powodu ciągłych zakłóceń spowodowanych nalotami i głębokich nieporozumień.
Pomimo tych bezpośrednich aktów wrogości, ani USA, ani Iran nie oświadczyły jeszcze, że zawieszenie broni zostało zerwane.
W Teheranie amerykańskie sankcje i blokada morska tłumią gospodarkę , jednak ludzie wciąż łudzą się nadzieją na słabe oznaki ożywienia na rynkach.
Tymczasem w Waszyngtonie perspektywy administracji Trumpa na zakończenie konfliktu są poważnie podważane przez wewnętrzny opór ze strony ustawodawców Partii Republikańskiej, przy czym sondaże opinii publicznej pokazują, że zdecydowana większość społeczeństwa amerykańskiego jest znużona i sceptyczna co do wyniku wojny.
Rynki finansowe w Teheranie przeżywają rozkwit pośród fali sceptycyzmu.
Oczekiwania na przełom w negocjacjach USA-Iran znajdują wyraźne odzwierciedlenie na rynkach finansowych, jednak nastroje wśród mieszkańców i przywódców Teheranu pozostają podzielone.
Kobieta przechodzi obok muralu przedstawiającego irańskie drony w Teheranie, 26 maja. Zdjęcie: Reuters. |
W Teheranie inwestorzy zdają się obstawiać scenariusz deeskalacji z Waszyngtonem. Irańska waluta zmieniła kurs i umocniła się o ponad 5% w tym tygodniu, sprowadzając riala do około 1,73 miliona za 1 dolara we wtorek rano, choć nadal pozostaje blisko historycznego minimum odnotowanego w zeszłym miesiącu.
W tym samym czasie główny indeks giełdy w Teheranie kontynuował wzrosty, przekraczając poziom 4 milionów punktów po kontrolowanym otwarciu tydzień wcześniej. Indeks osiągnął już wcześniej historyczny szczyt na poziomie około 4,5 miliona punktów na początku tego roku, ale gwałtownie spadł po tym, jak w styczniu w ogólnokrajowych protestach zginęły tysiące osób, w czasie, gdy wojna była nieuchronna.
Ogólnie rzecz biorąc, gospodarka Iranu jest pod presją z powodu skutków wojny i zaostrzonych sankcji ze strony USA, w tym blokady morskiej południowych portów.
Blokada ta, w połączeniu z odcięciem Iranu od roli głównego źródła importu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) – z powodu znacznego pogorszenia stosunków po serii irańskich ataków rakietowych na ZEA – spowodowała znaczne szkody.
„Dostawy towarów będą przez co najmniej kilka najbliższych miesięcy pod znakiem zapytania, więc nie można niczego powiedzieć na pewno” – powiedział w wywiadzie dla Al Jazeery właściciel małej firmy prowadzącej sklep w centrum Teheranu, specjalizujący się w telefonach komórkowych i urządzeniach cyfrowych – towarach, które przed wojną importowano głównie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
„Wyraźnie widzimy, jak cena może odstraszać klientów. Ale nie chodzi tylko o cenę. Laptop, na który polowałeś w zeszłym tygodniu, może nie być dostępny w tym tygodniu z podobną specyfikacją”.
Dariush, emerytowany inżynier budownictwa lądowego mieszkający na zachód od Teheranu, wyraził zaniepokojenie kaskadowymi skutkami obecnej sytuacji: „W tym momencie każde rozwiązanie, które zakończy tę niepewną sytuację – ani wojnę, ani pokój, z niepewną przyszłością – byłoby mile widziane. Jeśli to się utrzyma, konsekwencje będą katastrofalne”.
Z innej perspektywy, 64-letni nauczyciel sztuki i rzeźbiarz (który chciał pozostać anonimowy) uważa, że Iran i Stany Zjednoczone osiągną porozumienie, które postawi Iran w stosunkowo korzystniejszej sytuacji niż przed wojną.
Twierdziła, że ciągłe zakłócenia w Cieśninie Ormuz zmuszą USA do uniżenia się, podpisania porozumienia i uwolnienia części zamrożonych za granicą aktywów Iranu.
Jednak 23-letni student ripostował, że nawet jeśli obie strony podpiszą memorandum o porozumieniu, nie zmniejszy to presji na naród irański, który domaga się bezpiecznej przyszłości.
Dlaczego Trumpowi tak trudno jest zakończyć wojnę z Iranem?
Chociaż prezydent Trump oświadczył w ostatni weekend, że jest na dobrej drodze do osiągnięcia porozumienia pokojowego z Iranem, perspektywa ta wydaje się zupełnie nie do przyjęcia dla radykałów w Partii Republikańskiej.
Niektórzy ustawodawcy ostrzegali nawet, że umowa może uczynić Iran silniejszym niż przed wybuchem konfliktu. Jeśli Iran nadal będzie utrzymywał swoją nieugiętą postawę, pozostaje niejasne, które porozumienie pomoże Trumpowi zachować twarz i zakończyć wojnę, zanim stanie się ona większym problemem dla jego partii.
Prezydent Trump wielokrotnie zmieniał swoje stanowisko w trakcie negocjacji. Zdjęcie: Reuters. |
Według analizy „The New York Times” , od tygodni Trump nieustannie przeplata wypowiedzi o negocjacjach, bombardowaniach i blokadach – czasami wszystko to dzieje się tego samego dnia. Kilkakrotnie nawet zasugerował, że wojna się skończyła, ale 27 maja Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne naloty na ten kraj.
CNN donosi, że Trump najwyraźniej popełnił już na samym początku dwa poważne błędy: nie miał jasnego, wykonalnego planu zakończenia wojny i nie udało mu się przekonać Amerykanów do pełnej akceptacji wojny.
Zamiast tego postawił poprzeczkę tak wysoko, że jemu i Departamentowi Wojny trudno będzie ją przewyższyć, a po rozpoczęciu ataku oświadczył wyborcom, że cena, jaką trzeba zapłacić, była całkowicie warta zachodu.
W rzeczywistości amerykańska opinia publiczna nie wierzy, że prezydent Trump ma dobre wyjście z tego konfliktu. Sondaże opinii publicznej z ostatnich tygodni pokazują, że Amerykanie są zmęczeni wojną z Iranem. Od początku nie popierali wojny, nie wierzyli w jej pozytywne rezultaty i nie oczekiwali znaczących ustępstw ze strony drugiej strony.
Z sondażu Fox News przeprowadzonego w zeszłym tygodniu wynika, że tylko 39% zarejestrowanych wyborców chce, aby amerykańskie operacje wojskowe były kontynuowane „aż do osiągnięcia celów”, podczas gdy 61% opowiada się za „ograniczonymi ramami czasowymi”.
Podobnie, sondaż New York Times-Siena College wskazał, że 52% zarejestrowanych wyborców opowiedziało się za zakończeniem działań wojskowych przez Stany Zjednoczone, nawet jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego. Tylko 37% opowiedziało się za wznowieniem działań wojskowych, jeśli oba kraje nie osiągną kompleksowego porozumienia nuklearnego.
Według sondażu Washington Post i ABC News, 65% Amerykanów „nie jest przekonanych”, że umowa kończąca wojnę powstrzymałaby Iran przed opracowaniem broni jądrowej (co jest kwestią wielokrotnie podnoszoną przez Trumpa).
Rosnące koszty konfliktu z Iranem i gwałtownie rosnące ceny paliw mocno obciążają zarówno armię, jak i gospodarkę USA tuż przed wyborami parlamentarnymi.
W Pentagonie malejące budżety zmusiły wojsko do cięć w szkoleniach i bieżących pracach konserwacyjnych, co skłoniło dowódców wojskowych do wywarcia presji na Kongres, domagając się pilnego dodatkowego finansowania. Ta sytuacja zmusiła Biały Dom do poszukiwania szybkiego rozwiązania konfliktu, aby zadowolić wyborców, zachowując jednocześnie przewagę w negocjacjach.
Komentując tę presję wewnętrzną, analityk Paul Musgrave z Uniwersytetu Georgetown w Katarze zasugerował, że prezydent USA stara się o zawarcie porozumienia pokojowego z Iranem „jako o zwycięstwo polityczne”, aby móc szybko zająć się kolejnymi kwestiami na swojej liście.
Według Musgrave'a, radykalne frakcje w Waszyngtonie i Tel Awiwie starają się wnieść swój głos i działania, aby zmienić proces negocjacyjny. Chcą zapewnić, że będzie to kompleksowe i optymalne porozumienie dla wszystkich stron – cel długoterminowy, choć wymaga on bardziej ostrożnych działań na rzecz budowania konsensusu.
Źródło: https://znews.vn/ha-man-chien-su-my-iran-them-gian-truan-post1654934.html









Komentarz (0)