
Okładka płyty CD „Let Me Dream” – Zdjęcie: Dostarczone przez artystę.
Ha Tran wydał w zeszłym roku płytę winylową „Let Me Dream” , skierowaną do słuchaczy muzyki analogowej, którzy cenią sobie nostalgiczne klimaty, ale jednocześnie wyraźnie różnią się od głównego nurtu.
Dopiero tej wiosny album został oficjalnie wydany na płycie CD, dzięki czemu dialog stał się dostępny dla szerszej publiczności.
Posłuchaj, jak Ha Tran śpiewa „Ly Ruou Mung” (Toast za Nowy Rok).
Ha Tran zaprasza do podziwiania najpiękniejszych źródeł wietnamskiej muzyki.
Zaledwie siedem utworów w „Let Me Dream” wystarczyło, aby Ha Tran „zaprosił ludzi w podróż w przeszłość”, aby zachwycić się najpiękniejszymi źródłami w historii muzyki wietnamskiej.
Z przedwojennych piosenek z lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku, takich jak „ Bến xuân ” (Văn Cao), „Ly rượu mừng” (Phạm Đình Chương), „ Gửi người em gái” (Đoàn Chuẩn - Từ Linha); do „nowej muzyki” lat 70. , jak „Em đến thăm anh đêm 30” (Vũ Thành An).

Ha Tran powiedział, że „Let Me Dream” będzie pierwszym z serii albumów winylowych, które zawierać będą ponadczasowe piosenki, skupione wokół tematu „pór roku”. — Zdjęcie: Dostarczone przez artystę.
Znajdziemy tam także zagraniczne piosenki z wietnamskimi tekstami, od „ Youthful Songs” po piosenki miłosne z lat 90. i 2000., takie jak „Let Me Dream” (Nguyen Cuong) i „Is Spring Still Here? ” (Duc Tri).
„Spring Wharf ”, melancholijne arcydzieło o niespełnionej miłości, zostało skomponowane przez Van Cao w latach 40. XX wieku i celebrowane przez śpiewaków Thai Thanh, Anh Tuyet, Khanh Ly, Ha Thanh i Cao Minh. Ponad 80 lat później nową wersję wykonuje Ha Tran.
Śpiew Ha był mniej smutny, bardziej spokojny, delikatny, czysty, ale wciąż pełen radości, gdy wspominała czas, gdy „wszystkie ptaki leśne zbierały się w stada nad wiosenną przystanią”.
W utworze „The Song of Youth ” głos wokalistki jest uwodzicielski, z nutą klasycyzmu, romantyczny i zarazem pełen pasji, płynący niczym strumień czasu, a przez to oddający hołd promiennemu, choć ulotnemu pięknu młodości i miłości.
Moim ulubionym utworem jest „Ly Ruou Mung ” (Toast za Nowy Rok). Każdy, kto pokochał tę piosenkę w wykonaniu chóru Thang Long z jej złożonymi, wzajemnymi i żywymi wokalami w tle, niczym fale rozbijające się o brzeg podczas radosnego noworocznego świętowania, z pewnością nie będzie zawiedziony wykonaniem Ha Tran.
Zamiast na chór, nowa aranżacja, napisana w wyjątkowy sposób, przeznaczona jest dla solistki Ha, która doskonale sobie z tym wszystkim radzi. Jednak dzięki swojemu kameleonowemu i polifonicznemu głosowi, tworzy ona przeplatające się rytmy, które są jednocześnie nowoczesne i klasyczne, a jednocześnie zachowują elegancję, precyzję i świętość utworu celebrującego wiosnę.
Podczas gdy w pierwotnej wersji członkowie chóru wznoszą toast, w nowej wersji Ha Tran patrzy na piękny krajobraz, nieco odurzona, i wznosi wysoko kieliszek w geście toastu za swoich poprzedników.
W tym samym czasie wziął łyk z „kubka Quan San” i wypił cały.
Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu, gdy wyobraziłam sobie piosenkarkę z jej zwyczajem malowania się eyelinerem, przez ulotną chwilę zauważyłam, że kąciki jej oczu wydawały się wydłużać.
Tymczasem w pełnej wersji tekstowej utworu „To My Younger Sister” Ha Tran śpiewa z czułością. „Is Spring Still Here?” łączy współczesny folk z jazzem fusion, tworząc wiele świeżych efektów. Jest żywy i energiczny, a jednocześnie niezaprzeczalnie romantyczny.
Nowa aranżacja utworu „Em đến thăm anh đêm 30” (Przyszedłem Cię odwiedzić w noc 30-tego) jest równie zaskakująca, wykorzystując synthpopową muzykę elektroniczną. Rozbudowane, równoległe i wirujące pasma dźwiękowe przeplatają się z wokalem wokalistki, przywodząc na myśl rozległą i rozległą przestrzeń.
Styl śpiewania, dykcja i wokalne ozdobniki Ha idealnie uzupełniają doskonałą aranżację, nadając utworowi Vu Thanh An nowy, nowoczesny i chwytliwy charakter.
Płyta kończy się utworem „Let Me Dream ” z delikatnym, wyrafinowanym głosem, niczym szeptem, który nie porusza trawy ani drzew, oraz piosenką „pozwól mi marzyć w twoich ramionach, w twoim delikatnym uścisku”.



Oprócz wydania płyty CD projekt „Let Me Dream” będzie się dalej rozwijał w styczniu 2026 r. poprzez serię spotkań z Ha Tran. Zdjęcie: udostępnione przez artystę.
Śnienie w Pieśni Życia
Na albumie „Let Me Dream ” Ha Tran porzuca obcisłe skórzane spodnie i czapkę z daszkiem, przestając być niewyczerpanym źródłem promiennej energii. Niech się zatrzyma, aby „feniks” (jej przydomek od The Masked Singer Vietnam) mógł marzyć i rozkwitać w swojej muzyce i życiu.
Na tym albumie Thanh Phuong, Tran Duc Minh, Vu Huyen Trung i Minh Duong stworzyli aranżacje idealnie dopasowane do głosu Ha Tran, czego efektem jest jeden z najlepszych albumów muzyki wiosennej ostatnich lat.
Ha Tran wspomina, że jej dzieciństwo przeplatało się z obchodami święta Tet w Hanoi , dlatego ta atmosfera przenika niemal cały album. Słuchając tej płyty, można sobie wyobrazić kwitnące wiśnie, delikatną mżawkę i świeżo wykiełkowane gałęzie.



Ha Tran – „feniks” wietnamskiej muzyki – Zdjęcie: udostępnione przez artystę
Ha Tran śpiewa „Przyszedłeś mnie odwiedzić w noc 30-tego”
Są dwie piosenki, które przywołują klimat Sajgonu, który szczególnie jej się podoba: „Ly rượu mừng” („Toast za Nowy Rok”) i „Nắng có còn xuân ” („Czy wiosenne słońce wciąż tu jest?”). Piosenkarka mówi, że „zawsze czuje się, jakby wracała do tej południowej krainy, z pięknymi kobietami w zwiewnych sukienkach ao dai i falowanymi włosami, jeżdżącymi na motocyklach Cub”.
Publiczność w czasie zbliżającego się Nowego Roku Księżycowego z radością słucha pięknych głosów i wiosennych piosenek miłosnych, które napełniają jej serca radością.
Dla niej „pięknie śpiewać” oznacza wyraźną wymowę, poprawną technikę, opanowanie oddechu, brzmienia i mowy ciała. To właśnie dało piosenkarce solidne podstawy do „swobodnego eksplorowania wielu gatunków: popu, muzyki klasycznej, folku czy rocka bez wahania”…
Źródło: https://tuoitre.vn/ha-tran-thoi-rock-va-mo-20260202095425725.htm






Komentarz (0)