5 stycznia Boeing 737 MAX 9 należący do linii lotniczych Alaska Airlines wystartował z Portland w stanie Oregon i leciał do Ontario w Kalifornii, gdy nagle eksplodowała część kadłuba.
Kadłub samolotu spadł z wysokości prawie 5000 metrów i został znaleziony w ogrodzie nauczyciela o imieniu Bob w Portland.
Pasażer Cuong Tran, Amerykanin wietnamskiego pochodzenia, był jednym z pasażerów feralnego lotu. Siedział w rzędzie 27, dość blisko miejsca, w którym pojawiła się dziura w kadłubie samolotu.
Nawet po tym incydencie Cuong Tran wciąż nie mógł zapomnieć o tym, co przeżył. Opowiadał, że kiedy kadłub Boeinga rozpadł się na kawałki, jego telefon roztrzaskał się z powodu spadku ciśnienia, a buty zostały wessane z samolotu, mimo że były wcześniej mocno zawiązane.
Jego nogi zostały niemal wyssane z samolotu i utknęły w fotelu przed nim. Na szczęście był bezpieczny, bo miał prawidłowo zapięte pasy bezpieczeństwa.
Cuong Tran. Zdjęcie: New York Post
Cuong Tran powiedział: „Nigdy nie zapomnę momentu, gdy moje ciało zostało uniesione, a następnie wessane w dół. Trwało to około 10-20 sekund. W kabinie pasażerskiej panował chaos, ale wszyscy próbowali utrzymać się na siedzeniach. To był pierwszy raz w życiu, kiedy straciłem nad sobą całkowitą kontrolę”.
Obecnie Cuong Tran i sześciu innych pasażerów pozywa linie lotnicze Alaska Airlines, Boeinga i Spirit AeroSystems, firmę zajmującą się produkcją i montażem drzwi do samolotów.
W pozwie złożonym w Sądzie Najwyższym hrabstwa King w stanie Waszyngton oświadczyli, że wypadek wywołał u nich „poważny stres, strach i niepokój”.
Śledczy badają część samolotu Alaska Airlines, która została oderwana od ziemi. Zdjęcie: Reuters
Adwokat Timothy A. Loranger stwierdził: „Nasi klienci – i prawdopodobnie wszyscy pasażerowie tego lotu – doznali niepotrzebnego urazu, ponieważ Boeing, Spirit AeroSystems i Alaska Airlines nie zadbały o to, aby samolot był bezpieczny i zdatny do lotu”.
Prawnik dodał, że pięcioro pasażerów (rodzina z Claremont w Kalifornii) obawiało się o swoje życie, gdy w boku samolotu pojawiła się duża szczelina. Według prawnika Lorangera, Ket Tran i Tram Vo wraz z trzema synami korzystają z terapii, aby przezwyciężyć traumę psychologiczną.
Powodowie domagają się odszkodowania, ale jego wysokość nie jest jasna. Pozew nie rozstrzyga jednak, czy pas bezpieczeństwa uniemożliwił wyciągnięcie Cuong Tran z samolotu.
Prawnik prowadzący sprawę szacuje, że cały proces potrwa kilka lat.
Boeing odmówił komentarza.
W e-mailu wysłanym do CBS rzecznik Spirit Aerosystems napisał: „Spirit Aerosystems nie komentuje toczących się postępowań sądowych. Nadal koncentrujemy się na naszej działalności, klientach i pracownikach”.
Źródło






Komentarz (0)