Le Van Tien, młody mężczyzna urodzony w latach 90. (mieszkaniec miasta Lien Huong, prowincja Binh Thuan (dawniej), obecnie gmina Lien Huong, prowincja Lam Dong ), podróżował do wielu miejsc w kraju i za granicą ze swoją matką, Tran Thi To (69 lat).
Otwórz drzwi emocjom
Rodzice Tiena mieli sześcioro dzieci, a Tien był najmłodszym synem. Aby zapewnić dzieciom edukację, pracowali niestrudzenie i byli niezwykle oszczędni. Ich życie koncentrowało się wokół rolnictwa, głównie uprawy pól i hodowli zwierząt. Koncepcja turystyki była kiedyś czymś odległym, kosztownym i mniej priorytetowym niż inne podstawowe potrzeby. Kilka lat temu zmarł ojciec Tiena. Ta ogromna strata uświadomiła Tienowi ulotność życia i to, jak szybko kończy się czas spędzony z rodzicami. Z jeszcze większą determinacją pragnął odwdzięczyć się matce za jej dobroć w możliwie najpełniejszy sposób.
Od najmłodszych lat Tien zdawał sobie sprawę z potrzeby pomagania rodzinie w pracach rolnych. Z wiekiem, dzięki swojemu poczuciu estetyki i kreatywności, wybrał branżę meblarską – dziedzinę, która odpowiadała jego pasji do upiększania wnętrz. Dzięki jego wysiłkom, wytrwałości i orientowaniu się w rynku, sklep Tiena przyciągał coraz więcej klientów. Gdy już miał solidne podstawy finansowe, starał się tak zorganizować swój harmonogram, aby zabierać matkę w podróże do różnych miejsc, od Wietnamu Północnego po Południowy.

Największą korzyścią z podróżowania z matką, jak uświadomiła sobie Tien, jest więź, która łączy pokolenia, pozwalając im wspólnie poznawać świat . Zdjęcie: HANAMI
„Moja matka całe życie harowała dla męża, dzieci i wnuków, zawsze odkładając na bok własne radości. Zastanawiam się: jeśli nie teraz, to kiedy będzie mogła cieszyć się nowymi rzeczami?” – podzielił się Tien.
Namówił matkę, by na chwilę opuściła znajomą kuchnię i ogród, by wyruszyć w podróż. Z Delty Mekongu do Nha Trang i Da Nang, oboje z entuzjazmem postawili stopę w stolicy Hanoi, a następnie udali się do Sa Pa, by podziwiać jej wspaniałe naturalne piękno.

Pani Tô była wzruszona, gdy jej najmłodszy syn zabrał ją do stolicy Hanoi. Zdjęcie: HANAMI
Tien zrozumiała, że podróżowanie to nie tylko przemieszczanie się w przestrzeni, ale także otwieranie drzwi do głębokich emocji. Podróże przynoszą oczywiste korzyści psychiczne. Dla matki Tien każda podróż sprawia, że czuje się „młodsza”, więcej się śmieje i więcej rozmawia. Kontakt z nowymi rzeczami pomaga ludziom stać się bardziej pozytywnymi, redukuje stres i łagodzi uczucie samotności – z czym boryka się wiele osób starszych, niezależnie od tego, czy żyją w dużych, czy małych rodzinach.
Szczęście iskrzy się w moim sercu.
Każde miejsce pozostawiło po sobie niezapomniane wspomnienia. Jego matka była bardzo pomocna, pozowała z nim do zdjęć i filmów, proaktywnie zamawiała nowe dania i szybko adaptowała się do nowego otoczenia.

Każde zdjęcie zrobione podczas naszych podróży to nie tylko pamiątka, ale także świadectwo okresu życia pełnego energii i radości, który moja mama i Tien będą zawsze pielęgnować. Zdjęcie: HANAMI
Nie tylko jego matka, ale i sam Tien się zmienił. Nauczył się cierpliwości, towarzysząc matce w długich podróżach, stał się lepszym słuchaczem i bardziej troskliwy. Przed każdą podróżą Tien osobiście przygotowuje bagaż, dobiera odpowiednie ubrania na pogodę dla matki, zabiera ze sobą lekarstwa i zapasy żywności. Stali się coraz bardziej otwarci, rozmawiając ze sobą jak przyjaciele. Tien jest dumny, że jego matka, choć powolna, rzadko się zniechęca i poddaje. Podczas ich podróży do Chin w zeszłym roku i niedawnej podróży do Japonii w kwietniu tego roku, pomimo trudnego terenu, konieczności pokonania dziesiątek tysięcy schodów i wspinaczki po stromych zboczach, matka Tiena i tak ukończyła całą podróż.

Tien i jej matka podczas wycieczki na górę Fuji (Japonia) w najpiękniejszym okresie kwitnienia wiśni w roku. Zdjęcie: HANAMI
Podróże z matką pomogły Tienowi zachować chwile, które – niezależnie od tego, jak zmienia się życie – wciąż wspomina z iskrzącą radością w sercu. Te wspomnienia niełatwo zdobyć i nie da się ich niczym zastąpić. Podróż Tiena inspiruje również wielu jego rówieśników. W społeczeństwie, w którym wiele presji wywierają kariera i potrzeby osobiste, spędzanie czasu z rodziną staje się czasem luksusem. „Możemy łatwo podróżować z przyjaciółmi lub zwiedzać wiele miejsc samotnie, ale nie mamy tylu możliwości z rodzicami, bo wiek nie czeka na nikogo. Jeśli wciąż macie szansę zabrać rodziców w podróż, nie przegapcie jej” – zwierzył się Tien.

Van Tien i jego matka (po prawej) podczas ich ostatniej podróży do Japonii. Zdjęcie: Ha Hao Han
Źródło: https://nld.com.vn/hanh-trinh-yeu-thuong-196260411175033467.htm






Komentarz (0)