
|
Firmy wymontowują pamięć RAM i dyski twarde ze starych laptopów, aby je sprzedać z zyskiem. W ten sposób konsumenci nie mają dostępu do niedrogich, odnowionych produktów. Zdjęcie: OpenEdu . |
W niedawnym ogłoszeniu Andy Harding, właściciel popularnego kanału technologicznego Salem Techsperts na YouTube, oficjalnie ogłosił, że zaprzestanie sprzedaży odnowionych, tanich laptopów. To nie tylko historia jednej osoby, ale odzwierciedlenie trudnych realiów globalnego łańcucha dostaw technologii, począwszy od końca 2025 roku.
Głównym powodem upadku modelu biznesowego używanych laptopów są gwałtownie rosnące ceny pamięci RAM i dysków twardych. Według Hardinga , obecna cena pamięci RAM DDR5 lub dysku twardego NVMe jest wyższa niż przychody z reklam z filmu na YouTube, który ma milion wyświetleń.
Ta sytuacja stworzyła dziwne zjawisko. Zamiast sprzedawać kompletne, używane komputery, dostawcy decydują się na ich rozmontowanie na części. Laptop firmowy, po wyrzuceniu, będzie miał całkowicie usuniętą pamięć RAM i dysk twardy, które zostaną sprzedane oddzielnie, oferując znacznie wyższą marżę zysku.
Technikom zajmującym się naprawą pozostają jedynie „martwe trupy” składające się z obudowy, ekranu i płyty głównej.

|
Andy Harding i wielu innych techników naprawiających laptopy stoi na krawędzi utraty pracy z powodu kryzysu pamięci. Zdjęcie: YouTube. |
Kiedy firmy regenerujące muszą zakupić dodatkowe podzespoły do pełnego zmontowania maszyny, całkowity koszt często przekracza cenę, jaką konsumenci są skłonni zapłacić.
„Jesteśmy w wyjątkowo złej sytuacji, gdyż podzespoły wewnętrzne są droższe od samego laptopa” – powiedział Salem Techsperts, właściciel kanału.
Przez wiele lat świadomi konsumenci często wybierali starsze modele laptopów biznesowych (takich jak ThinkPad czy Dell Precision) ze względu na ich trwałość i łatwość modernizacji.
Jednak ten wzrost cen zmusza rynek do przesunięcia się w stronę urządzeń z pamięcią RAM i dyskami twardymi przylutowanymi bezpośrednio do płyty głównej, jak w przypadku Macbooków – urządzeń często krytykowanych przez branżę technologiczną jako „jednorazowe”.
Stosowanie stałych urządzeń lutowniczych obniża koszty produkcji i ceny materiałów, ale pozbawia użytkowników prawa do naprawy podzespołów.
Gdy moduł pamięci RAM 8 GB (minimalne wymagania dla systemu Windows 11) ulegnie awarii lub stanie się przestarzały, użytkownicy są zmuszeni pozbyć się całego urządzenia zamiast wydać zaledwie kilkadziesiąt dolarów na modernizację. To nieumyślnie sprawia, że odpady elektroniczne stają się ogromnym obciążeniem dla środowiska.
Nie tylko sprzedawcy używanego sprzętu AGD borykają się z problemami, ale małe warsztaty naprawcze również stoją na skraju bankructwa. Przy rosnących cenach komponentów, koszt naprawy nawet drobnej usterki może zaskoczyć klientów.
Branża napraw komputerowych zawsze spotykała się z oskarżeniami o zawyżanie cen klientów. Teraz uczciwi technicy są w jeszcze trudniejszej sytuacji, ponieważ gwałtownie rosnące ceny podzespołów niszczą reputację, którą tak ciężko zbudowali.
Według YouTubera, ten kryzys podaży i popytu nie ogranicza się do jednego kraju, lecz rozprzestrzenia się globalnie. W regionach, które jeszcze nie zostały dotknięte, eksperci ostrzegają, że to tylko chwilowe opóźnienie popytu. Gdy stare zapasy się wyczerpią, scenariusz „podzespoły są droższe niż maszyny” powtórzy się wszędzie.
Wycofanie się wyspecjalizowanych firm, takich jak Salem Techsperts, to alarmujący sygnał. Kiedy na rynku dominują urządzenia nienaprawialne, a ceny komponentów wymykają się spod kontroli, największymi przegranymi są konsumenci.
Źródło: https://znews.vn/hoi-ket-cho-laptop-cu-gia-re-post1620976.html
Komentarz (0)