Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ci, którzy sprzeciwiają się Son Tungowi

Binz ponownie zmierzy się z Son Tungiem. Oprócz niego, u boku urodzonego w 1994 roku piosenkarza w tym okresie, wystąpią również inni artyści, m.in. Phi Phuong Anh, 52Hz i Chi Pu.

ZNewsZNews27/05/2026

Po prawie dwuletniej przerwie na scenie v-popowej, Son Tung M-TP oficjalnie powrócił 28 maja z nową piosenką „ Come My Way ”. Już sama ta wiadomość wywołała poruszenie w mediach społecznościowych, które trwało kilka dni.

Każdy z postów piosenkarza w ciągu kilku minut generuje dziesiątki tysięcy interakcji. Jeszcze bardziej oczekiwany jest powrót urodzonego w 1994 roku piosenkarza, który nawiązał współpracę z wietnamsko-amerykańską gwiazdą Tygą, której teledysk ma 7 miliardów wyświetleń. To dodatkowo obiecuje, że Son Tung może z impetem zaistnieć na scenie i znaleźć się w centrum uwagi podczas swojego nadchodzącego powrotu.

Co jednak jeszcze bardziej godne uwagi, powrót piosenkarki znanej z przeboju „Run Away Now” następuje w czasie, gdy wietnamski rynek muzyczny wita w tym samym czasie wielu artystów wypuszczających nowe produkty.

Fatalne połączenie Binza i Sơn Tùnga

Tego samego dnia, co Son Tung, Phi Phuong Anh i 52Hz powrócili z nowymi projektami muzycznymi . Phi Phuong Anh wyda teledysk do utworu „Von Da Quen Mot Minh” (Już się przyzwyczaiłem do bycia samotnym) wieczorem 28 maja.

Tymczasem Chi Pu i Noo Phuoc Thinh nieustannie zapowiadają swoje powroty. Warto odnotować, że Chi Pu zaprosiła Amber Liu – byłą członkinię koreańskiego girlsbandu f(x) – do udziału w swoim nadchodzącym projekcie. Binz z kolei niedawno wydał swój album „Gap Lai” (Meet Again) , przyczyniając się do dynamicznego rozwoju sceny v-popu po stosunkowo spokojnym okresie.

Zbieżność czasowa między Binzem a Son Tungiem sprawiła, że ​​wielu widzów przypomniało sobie o „przeznaczeniu” łączącym tych dwóch artystów. W 2020 roku Binz wydał swój teledysk „Bigcityboi” tego samego dnia, w którym Son Tung wydał „Co Chac Yeu La Day” („ Czy to na pewno miłość? ”). W tamtym czasie konfrontacja tych dwóch wielkich nazwisk doprowadziła do zaciętej rywalizacji, zarówno pod względem osiągnięć, jak i popularności w mediach.

Son Tung anh 1

Son Tung stał się w ostatnich dniach centrum uwagi na rynku muzycznym. Zdjęcie: FBNV.

Pod względem liczby przebojów, Son Tung nadal dominował. Jednak Binz zbierał wówczas pochwały za swój świeży, charakterystyczny styl muzyczny i teksty, które wyznaczały trendy w mediach społecznościowych. Bigcityboi stał się nawet viralowym fenomenem, który trwał przez wiele miesięcy. Te dwa utwory nieustannie ścigały się na listach przebojów, przyczyniając się do jednej z najbardziej pamiętnych rywalizacji w vpopie tamtego okresu.

Z historii z 2020 roku jasno wynika, że ​​wypuszczenie produktu w tym samym czasie, co premiera tak wielkiej gwiazdy jak Son Tung, to zawsze „miecz obosieczny”. Pozytywnym aspektem jest to, że szum wokół nazwiska Son Tung ożywia rynek, przyciągając uwagę innych artystów, którzy wydają muzykę w tym samym czasie. W rezultacie publiczność chętniej słucha, porównuje i omawia nowe produkty.

Podobnie było z wieloma innymi rywalami w wietnamskim show-biznesie. Na przykład, programy King of Rap i Rap Viet wywołały falę dyskusji, gdy były emitowane w tym samym czasie. A ostatnio, rywalizacja między „Brother Who Overcame a Thousand Thorns” a „Brother Who Says Hi”.

Sama rywalizacja znacząco zwiększyła zainteresowanie publiczności projektami, a także rozszerzyła tematykę dyskusji w mediach społecznościowych.

Son Tung anh 2

Binz ponownie zmierzy się z Son Tungiem. Zdjęcie: FBNV.

W tym kontekście wybór daty premiery zbliżonej lub bezpośrednio pokrywającej się z datą premiery Son Tung można postrzegać jako strategię „podążania za falą”. Samo pojawienie się w tym samym czasie, co powrót piosenkarki urodzonej w 1994 roku, pomaga zwiększyć rozpoznawalność ich własnych produktów.

Wracając do sprawy Phi Phuong Anh, gdy Son Tung opublikował zdjęcia liter C, M, W utworzonych przez tajemnicze maski, aby zapowiedzieć swój nowy produkt, Phi Phuong Anh natychmiast poszła w jego ślady. Jednocześnie opublikowała zdjęcia inicjałów tytułu piosenki, utworzonych przez hełmy astronautów. To podejście spotkało się z krytyką, że Phi Phuong Anh „podąża śladami Son Tunga”, ale nie da się zaprzeczyć, że pomogło to w wywołaniu szerszej dyskusji na temat jej powrotu.

Jednak wspomniany efekt „płynięcia na fali popularności” działa tylko wtedy, gdy produkt jest wystarczająco wysokiej jakości. Z drugiej strony, jeśli produkt jest nudny i mało atrakcyjny, artysta może łatwo zostać przyćmiony przez media i publiczność, skupiając się niemal wyłącznie na Son Tungu – który do dziś jest uważany za najbardziej wpływowe nazwisko w dzisiejszym pop-popie.

„Miecz obosieczny”

Po dwóch latach bez solowych wydawnictw, powrót Son Tunga naturalnie znalazł się w centrum uwagi. Sądząc po szumie w internecie, można śmiało powiedzieć, że Son Tung nadal utrzymuje przewagę pod względem osiągnięć i popularności. Jednak powrót wielu innych artystów sprawił, że scena muzyki v-pop stała się jeszcze bardziej nieprzewidywalna. W tym wyścigu największym beneficjentem jest prawdopodobnie publiczność, która nieustannie jest świadkiem rywalizacji, pojedynków i cieszy się nowymi wydawnictwami.

W rozmowie z Tri Thức - Znews , pan Tinh Phan, założyciel Grammy Music Vietnam, stwierdził, że artyści bezpośrednio konkurujący z Son Tungiem ponoszą zarówno korzyści, jak i ryzyko.

Pan Tinh Phan uważa, że ​​jeśli artyści potrafią to wykorzystać, mogą skorzystać z „gorączki rynku”. Po powrocie Son Tunga publiczność, media i społeczność fanów więcej rozmawiały o jego muzyce. To oznacza, że ​​zapotrzebowanie na dyskusję wzrosło, a inni artyści również mieli więcej okazji, by zwrócić na siebie uwagę. Nie powinni jednak tego wykorzystywać; co ważniejsze, powinni wziąć pod uwagę mocne strony artystów i ich produktów.

Dodał: „Byłoby to ryzykowne posunięcie, gdyby ludzie wiedzieli, jak wykorzystać i wspomnieć imię największej gwiazdy muzyki Wietnamu, aby skorzystać na jej sukcesie, podczas gdy potencjał i talent samego artysty, a także jakość jego pracy, byłyby niewystarczające”.

Na koniec stwierdził, że konkurencja między artystami jest jednocześnie pozytywna, oferując publiczności bardziej zróżnicowane doświadczenia muzyczne i szerszy wachlarz stylów muzycznych. Podkreślił jednak, że rywalizacja powinna służyć poznawaniu i promowaniu muzyki wietnamskiej w ogóle, a w szczególności poszczególnych artystów, a nie skupiać się wyłącznie na rozgłosie i osiągnięciach.

Źródło: https://znews.vn/nhung-nguoi-doi-dau-son-tung-post1654805.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęście w porcie morskim

Szczęście w porcie morskim

Przewlekły

Przewlekły

pociąg o zachodzie słońca

pociąg o zachodzie słońca