W związku z tym, prawie 100 lat temu statki przewoziły tysiące wietnamskich rolników przez morze do Francji i na inne odległe wyspy Oceanii. Byli oni zmuszani do pracy lub zgłaszali się dobrowolnie za pośrednictwem agencji rekrutacyjnych prowadzonych przez francuskich kolonizatorów. Często nazywano ich „robotnikami zarejestrowanymi” lub „robotnikami”, pracując jako górnicy wydobywający cenne minerały, a także harując w fabrykach broni, na polach solnych, polach ryżowych i w przędzalniach tekstylnych w koszmarnych warunkach.

Właśnie ukazały się dwa dzieła Clémenta Baloup.
ZDJĘCIE: K.D.
Według zapisów historycznych, około 20 000 Wietnamczyków przybyło w ten sposób do „ojczyzny”, ale pozostaje to w dużej mierze pomijanym i nieznanym aspektem historii, zarówno dla Francuzów, jak i Wietnamczyków. Później, uwięzieni przez wojnę, nie mieli innego wyboru, jak tylko dobrowolnie pozostać, ponieważ repatriacja była niemożliwa. Wcześniej, w swojej książce „Lest the Ashes Blow Away” (Niech popioły zdmuchną) pisarka i reżyserka Viet Linh spotkała się z tymi świadkami, częściowo odsłaniając ich historie.
Dostrzegając ten brak, francusko-wietnamski artysta Clément Baloup dołożył wszelkich starań, aby go uzupełnić. Powiedział, że inspiracją do stworzenia obu dzieł było pytanie „Kim jestem?”, ponieważ jego ojciec również był wietnamskim robotnikiem i od najmłodszych lat towarzyszył ojcu w jego wędrówce po Europie, Polinezji i Ameryce Południowej. Aby stworzyć serię książek, Baloup przeprowadził wywiady z dziesiątkami świadków, identyfikując wspólne motywy, a następnie połączył je z badaniami historycznymi, dokumentami archiwalnymi i osobistymi notatkami, tworząc dzieła.

Kolorowa strona w pracy
ZDJĘCIE: K.D.
Rozwijając temat wyboru formatu powieści graficznej, Baloup stwierdził, że gatunek ten, oprócz przedstawiania wydarzeń historycznych i podkreślania faktów, skutecznie oddaje emocje, przestrzeń życiową, stany psychiczne i nastawienie postaci w sposób obrazowy. Co więcej, powieści graficzne przyciągają czytelników, ponieważ są zarówno atrakcyjne wizualnie, jak i znajome, przypominając komiksy – dla wielu pierwsze książki. Dzięki temu każdy czytelnik może odkryć ukryte znaczenie każdego kadru i dialogu, poznając grupę ludzi, którzy pomimo skrajnego cierpienia zachowali szlachetne cechy i pozostali oddani ojczyźnie.
Choć popularne na całym świecie , powieści graficzne są wciąż stosunkowo nowym zjawiskiem na rynku krajowym. Zdając sobie z tego sprawę, w ostatnich latach firmy księgarskie i wydawcy aktywnie wprowadzają ten gatunek, wydając cieszące się uznaniem tytuły, takie jak: „Życie” (Hai Anh, Pauline Guitton), „Maus” (Art Spiegelman), „ Świat się nie kończy” (Jean-Marc Jancovici, Christophe Blain)...
Source: https://thanhnien.vn/hien-dien-2-van-nguoi-vo-danh-bang-tieu-thuyet-do-hoa-185250513223727368.htm







Komentarz (0)