W liście do społeczności Harvardu pani Gay napisała: „Z ciężkim sercem, ale z głęboką miłością do Harvardu, piszę, aby poinformować o mojej rezygnacji z funkcji rektora. Po konsultacjach z członkami okręgu wyborczego, stało się jasne, że moja rezygnacja leży w najlepszym interesie Harvardu, aby nasza społeczność mogła sprostać temu niezwykłemu wyzwaniu, koncentrując się na instytucji, a nie na poszczególnych osobach”.
Gay nie powiedziała, kiedy planuje oficjalnie zrezygnować, ale określiła tę decyzję jako „trudną do opisania słowami”.
Prezydent Harvardu rezygnuje.
Rezygnacja Gay nastąpiła w trakcie zamieszania na jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów Ameryki, oznaczając koniec kadencji pierwszego czarnoskórego prezydenta Harvardu i drugiej kobiety na tym stanowisku w prawie 400-letniej historii uczelni. Kontrowersje dotyczą atrakcyjności Harvardu dla prezesów, miliarderów, wpływowych darczyńców, a nawet przywódców Kongresu .
Jak powiedziała CNN osoba z bliskiego otoczenia Gay, pani Gay podjęła decyzję o rezygnacji ze stanowiska rektora Harvardu w zeszły weekend.
Prezydenci Harvardu i MIT zwrócili na siebie szczególną uwagę w związku z oburzeniem, jakie wywołały ich oświadczenia przed Kongresem dotyczące antysemityzmu na kampusie. Pani Gay zauważyła również, że „niepokojące jest to, że podważane są moje zobowiązania do przeciwstawiania się nienawiści i przestrzegania rygorów akademickich – dwóch fundamentalnych wartości, którymi jestem – i przerażające jest to, że muszę znosić ataki osobiste i groźby podsycane nienawiścią rasową”.
Korporacja Harvardu broniła pani Gay i oświadczyła, że przyjęła jej rezygnację „ze smutkiem”. Korporacja, będąca organem zarządzającym Uniwersytetu Harvarda, stwierdziła, że wykazała się ona „niezwykłą odpornością w obliczu głębokich i długotrwałych ataków osobistych”.
Na karierę Gaya częściowo wpłynął również trwający skandal plagiatu i przesłuchanie w Kongresie w zeszłym miesiącu.
Po ataku Hamasu na Izrael 7 października doszło do eskalacji napięć na kilku amerykańskich uniwersytetach. Na kampusach uniwersyteckich odbyły się setki protestów i demonstracji, z których niektóre przerodziły się w przemoc.
Twarze i nazwiska kilku studentów rzekomo zaangażowanych w antyizraelskie wypowiedzi zostały umieszczone na tablicach w pobliżu kampusów Harvardu i Columbii. Inna uczelnia Ivy League, Uniwersytet Pensylwanii, zaalarmowała FBI o groźbach przemocy wobec Żydów skierowanych pod adresem niektórych jej wykładowców.
Phuong Anh (Źródło: CNN)
Źródło






Komentarz (0)