Finał Ligi Mistrzów 2025/26 pomiędzy PSG i Arsenalem zakończył się dziś rano (31 maja) remisem 1:1 po 90 minutach regulaminowego czasu gry i dwóch dogrywkach.
PSG wykazało się większym opanowaniem, pokonując przeciwników 4:3 w rzutach karnych i broniąc tym samym tytułu mistrza Europy. To drugi tytuł Ligi Mistrzów dla PSG w historii.

Wspominając trudny finał, trener Enrique wyraził swoje uczucia: „Chciałbym, żeby to był prawdziwy klasyk. Musieliśmy bardzo ciężko pracować, ponieważ Arsenal to niezwykle waleczna drużyna, która pokazała w tym sezonie wiele i przegrała bardzo mało meczów. Rozpoczęli mecz w najlepszy możliwy sposób i mieli trochę szczęścia, strzelając gola na wczesnym etapie. Musieliśmy walczyć niesamowicie mocno. Ale w Budapeszcie wciąż mieliśmy szczęście mistrza, a czasami jest ono bardzo potrzebne”.
Mówiąc o tym, że o mistrzostwie zadecydują rzuty karne, hiszpański strateg powiedział: „Kiedyś przegrałem rzut karny z Marokiem, gdy byłem trenerem reprezentacji Hiszpanii, i spotkałem się z dużą krytyką”.
„Ale kiedy mecz musi zostać rozstrzygnięty w rzutach karnych, wszystko zależy od jakości zawodników i bramkarza, a nie tylko od szczęścia. Te rzuty karne nie zmienią tego, co PSG czy Arsenal pokazały na boisku” – powiedział.

Zdobycie Ligi Mistrzów dwa razy z rzędu to nie lada wyczyn, a Enrique zdradził, że nie zamierza na tym poprzestać i chce napisać kolejny wspaniały rozdział w historii klubu na Parc des Princes: „Wcześniej dokonał tego tylko Real Madryt, więc nie wiem, jak to opisać. Pierwszy tytuł był historyczny, ale drugi jest jeszcze bardziej wyjątkowy”.
PSG musiało ugruntować swoją pozycję wśród najlepszych klubów w Europie i teraz to osiągnęliśmy. Ważne jest, aby się nie zatrzymywać i nadal utrzymywać tożsamość piłkarską, którą kochają kibice” – zapewnił hiszpański strateg.

Jeśli chodzi o angielską reprezentację, nie ma ona powodów do żalu z powodu awansu do finału. Jednak pod względem technicznym obrońcy tytułu grali lepiej, a ich zwycięstwo było uzasadnione. PSG utrzymywało się przy piłce przez 75% czasu, co jest najwyższym wskaźnikiem w finale Ligi Mistrzów od 20 lat. Arsenal oddał tylko jeden strzał na bramkę i przez większość czasu bronił się głęboko przed nieustającą presją ze strony francuskiej drużyny.
Różnice w wynikach meczu sprawiły, że finał był bardzo wyrównany, brakowało w nim elementu zaskoczenia i emocji.

Od momentu powstania turnieju w sezonie 1992/93 tylko dwóm drużynom udało się obronić tytuł: Realowi Madryt i, ostatnio, PSG. Co więcej, PSG jest dopiero trzecią drużyną w historii, która zdobyła mistrzostwo kraju i Ligę Mistrzów UEFA w dwóch kolejnych sezonach, po Realu Madryt (1956/57, 1957/58) i Ajaxie (1971/72, 1972/73).
Enrique został piątym trenerem w historii, który zdobył trzy tytuły Ligi Mistrzów/Pucharu Europy, dorównując Bobowi Paisleyowi, Pepowi Guardioli, Carlo Ancelottiemu i Zinedine'owi Zidane'owi. Zanim odniósł sukcesy na ławce trenerskiej od debiutu w lipcu 2023 roku, zdobył już mistrzostwo jako trener Barcelony w sezonie 2014/15. W sezonie 2024/25 poprowadził PSG do pierwszego tytułu Ligi Mistrzów i teraz z powodzeniem go obronił.
Source: https://baophapluat.vn/hlv-enrique-chung-toi-co-van-may-cua-nha-vo-dich.html








Komentarz (0)