
Według doniesień „New York Timesa” Izrael ingerował w działanie sprzętu komunikacyjnego, który Hezbollah zamówił na terytorium azjatyckim, po serii eksplozji pagerów w Libanie, w wyniku których zginęły i zostały ranne tysiące osób.
Libańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Izrael o cyberatak. Ugrupowanie zbrojne Hezbollah ujawniło wcześniej, że używało pagerów do zamawiania wiadomości jako środka komunikacji. Hezbollah wykorzystywał pagery jako zamknięty system komunikacji, co czyniło je mniej podatnymi na ataki hakerskie i podsłuchy.
Według NYT, izraelski wywiad rzekomo umieścił dwie uncje materiału wybuchowego obok baterii w każdym pagerze. „Zainstalowano również przełącznik umożliwiający zdalną detonację” – donosi NYT.
Bojownicy Hezbollahu otrzymali wiadomość o godzinie 15:30 czasu libańskiego, najwyraźniej od dowództwa. Po jej otrzymaniu nastąpiła krótka przerwa, prawdopodobnie na przyłożenie pagerów do twarzy bojowników, zanim doszło do eksplozji.
Według najnowszych doniesień ponad 2800 osób zostało rannych, a 9 zginęło.
Tymczasem portal informacyjny Axios poinformował 17 września, powołując się na źródła, że detonację pagerów w Libanie zatwierdzono podczas spotkań premiera Izraela Benjamina Netanjahu z członkami gabinetu i urzędnikami ds. bezpieczeństwa.
Według pewnego źródła Izrael rozpoczął tę operację, aby wprowadzić walkę z szyickim ruchem Hezbollah w Libanie na nowy poziom.
Agencja Axios, cytując dwóch anonimowych urzędników amerykańskich, stwierdziła, że Izrael nie poinformował Waszyngtonu o swoich planach przed przeprowadzeniem operacji.
Rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller powiedział dziennikarzom, że Waszyngton gromadzi informacje na temat tego incydentu. Potwierdził, że Stany Zjednoczone nie były w niego zaangażowane i nie miały o nim wcześniejszej wiedzy.
Źródło: https://baodaknong.vn/nyt-israel-da-can-thiep-vao-may-nhan-tin-do-hezbollah-dat-hang-229555.html







Komentarz (0)