![]() |
Kane jest nie tylko nadzieją Bayernu, ale i największym zmartwieniem Realu Madryt. |
Harry Kane przystąpił do ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt w niemal idealnej formie. Angielski napastnik był nie tylko siłą napędową Bayernu Monachium, ale także ich największym atutem w ataku.
Liczby mówią same za siebie. Kane strzelił 47 goli w 39 meczach w tym sezonie. Średnio co 66 minut przyczynia się do zdobycia gola lub asysty. Ta skuteczność czyni Kane'a jednym z najskuteczniejszych napastników w Europie.
Godna uwagi jest nie tylko liczba bramek, ale także sposób, w jaki Kane je kreuje. Nie jest już kojarzony z wizerunkiem napastnika, który „jest zależny od systemu”, jak kiedyś. Wręcz przeciwnie, Kane staje się coraz bardziej kompletny, umiejąc stwarzać sobie okazje i wykańczać przeciwników w decydujących momentach.
Ostatni gol Kane'a przeciwko Atalancie w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów jest tego wyraźnym dowodem. Zdecydowane, precyzyjne i pewne wykończenie – moment, który może przesądzić o losach całego meczu. Na to właśnie Real Madryt powinien szczególnie uważać.
Bayern Monachium ma niezwykle energiczny skład, ale Kane pozostaje centralnym punktem każdej akcji ofensywnej. Od wszechstronnego wykończenia akcji po wizję taktyczną, angielski napastnik wnosi różnicę, jaką niewielu piłkarzy potrafi stworzyć.
W meczu z Realem Madryt, drużyną słynącą z waleczności w Lidze Mistrzów, Bayern potrzebował czegoś więcej niż tylko dobrego systemu. Potrzebowali zawodnika, który potrafiłby eksplodować w odpowiednim momencie.
I Kane jest tym imieniem.
W meczach o wysoką stawkę, różnica często bierze się z drobnych szczegółów. Przy obecnej formie Kane jest nie tylko nadzieją Bayernu, ale i największym zmartwieniem Realu Madryt.
Źródło: https://znews.vn/kane-khien-real-madrid-phai-de-chung-post1636459.html







Komentarz (0)