Pani Vo Thi Thu Hanh z trudem pracuje w ogrodzie, aby zarobić dodatkowe pieniądze na leczenie i opiekę nad małą rodziną – zdjęcie: NB
W małym domu w wiosce Duong Dai Thuan, w gminie Trieu Thuan, w dystrykcie Trieu Phong, pani Vo Thi Thu Hanh (urodzona w 1982 roku) i jej dzieci wciąż nie mogą przezwyciężyć bólu po stracie męża i ojca. Pomimo licznych chorób, pani Hanh pozostaje optymistką i stara się zarabiać na życie, aby utrzymać swoje małe dzieci.
W 2000 roku pani Hanh wyszła za mąż i zamieszkała z mężem w gminie Trieu Thuan. Pomimo ciężkiej pracy, aby związać koniec z końcem, ich rodzina borykała się z wieloma trudnościami finansowymi . W 2008 roku para zdecydowała się opuścić rodzinne miasto z pierwszym dzieckiem i przenieść się do prowincji Dong Nai, aby rozpocząć nowe życie. Gdy ich życie się ustabilizowało, pani Hanh urodziła czworo kolejnych dzieci. Chociaż ich życie z pięciorgiem dzieci nie było jeszcze luksusowe, zawsze byli szczęśliwi i zadowoleni.
Jednak nieszczęście niespodziewanie nadeszło na początku 2023 roku, kiedy wrodzona astma męża pani Hanh pogorszyła się, wymagając długotrwałego i kosztownego leczenia. Pani Hanh, z trudem wiążąc koniec z końcem, a jednocześnie dbając o leki męża i edukację dzieci, stopniowo uszczuplała swoje oszczędności, zmuszając się do zaciągania pożyczek u krewnych.
Po okresie leczenia, w lipcu 2023 roku, mąż pani Hanh zmarł. Postanowiła sprowadzić go do rodzinnego miasta, aby go pochować, zgodnie z jego ostatnią wolą. „Wtedy moja rodzina zdecydowała się opuścić Dong Nai po 15 latach życia i pracy w tym mieście. Dzień powrotu do domu powinien być radosny, ale dla mojej rodziny był tak bolesny i rozdzierający serce” – opowiadała pani Hanh głosem łamiącym się z emocji.
Po zorganizowaniu pogrzebu męża, pani Hanh musiała tymczasowo pożyczyć stary dom szwagra, aby go wyremontować i zamieszkać, ponieważ jej własny był w poważnym stanie. Odnowiła ogród przed domem, aby uprawiać warzywa i regularnie pomagała drobnym handlarzom na pobliskim targu oraz miejscowej ludności w dorywczych pracach. Ostatnio, zauważając pogorszenie stanu zdrowia, udała się na badanie kontrolne i odkryła, że cierpi na kilka poważnych chorób wymagających kosztownego leczenia.
„Cierpię na ciężką chorobę zwyrodnieniową krążków międzykręgowych w kręgosłupie i szyi, a także na nieprawidłowy guz żołądka, przez co nie mogę wykonywać intensywnej pracy przez długi czas. Czasami muszę się bardzo starać, żeby związać koniec z końcem, co tylko pogarsza mój stan”.
„W ostatnim czasie, dzięki pomocy wszystkich, udało mi się udać do Centralnego Szpitala w Hue na badania i testy. Obecnie lekarz przepisał mi leki na guz i zaplanował wizytę kontrolną w celu ustalenia, czy jest on łagodny, czy złośliwy” – powiedziała pani Hanh.
Od miesięcy pani Hanh musi leczyć swoją chorobę wieloma drogimi lekami i martwić się o edukację dzieci, dlatego często pożycza pieniądze z różnych źródeł. „Obecnie gospodarka rodziny opiera się głównie na uprawie warzyw w małym ogródku przed domem oraz na dochodach z mojej pracy jako najemnego robotnika i pracy mojego najstarszego syna jako malarza”.
Tymczasem moje wydatki na opiekę medyczną i edukację czwórki moich dzieci są dość wysokie, więc życie staje się coraz trudniejsze.
„Zawsze martwię się, że jeśli moja choroba się pogorszy i nie będę mogła już zarabiać na życie, edukacja i życie moich dzieci będą bardzo trudne, bo moje najmłodsze dziecko ma zaledwie 14 lat, kolejne 12, a bliźniaki zaledwie 7” – powiedziała z niepokojem pani Hanh.
Van Trang
Wszystkie darowizny dla pani Vo Thi Thu Hanh należy wysyłać na adres gazety Quang Tri, 311 Hung Vuong Street, Dong Ha City (tel.: 0919001317) lub przelewać na konto: Quang Tri Newspaper, numer konta: 0771000000456 w Vietnam Foreign Trade Joint Stock Commercial Bank - oddział Quang Tri, lub wysyłać bezpośrednio do rodziny na następujący adres: pani Vo Thi Thu Hanh, Duong Dai Thuan Hamlet, gmina Trieu Thuan, dystrykt Trieu Phong, prowincja Quang Tri.
Źródło: https://baoquangtri.vn/kho-khan-bua-vay-gia-dinh-chi-hanh-192723.htm






Komentarz (0)